Jump to content
Sign in to follow this  
bodziu000000

Generał zwolniony przez Macierewicza o katastrofalnej sytuacji polskiego lotnictwa

Recommended Posts

http://wiadomosci.gazeta.pl/wiadomosci/7,114884,23965827,tak-pieniadze-wyciekaja-z-budzetu-mon-miliardy-nie-na-wojsko.html#s=BoxNewsLink&a=167&c=125

Tak pieniądze wyciekają z budżetu MON. Miliardy nie na wojsko, ale MSWiA i polityków

Zamiast wydawać na modernizację wojska, MON regularnie oddaje setki milionów złotych innym służbom. Łącznie w latach 2017-2019 będzie to 1,2 miliarda złotych. Gdyby dodać do tego jeszcze trzy miliardy złotych na samoloty dla polityków, to okazuje się, że chodzi o pieniądze, za które można by sfinansować duży program zbrojeniowy.

- Z budżetu MON są przekazywane pieniądze na potrzeby innych, ale to nie działa w drugą stronę. Nie ma wzajemności - mówi w rozmowie z Gazeta.pl Tomasz Dmitruk, dziennikarz miesięcznika "Nowa Technika Wojskowa, który między innymi analizuje budżety MON.

Po raz pierwszy pieniądze z budżetu MON na cele tego rodzaju powędrowały w 2017 roku, choć jak zaznacza Dmitruk, nie było tego w pierwotnym projekcie budżetu ministerstwa obrony. - Stało się to już w ciągu roku. Przesunięto łącznie 291 milionów złotych na cel modernizacji technicznej MSWiA - mówi dziennikarz.

Coraz więcej na służby MSWiA

W 2018 roku ten mechanizm utrzymano, a nawet rozwinięto. Od początku w budżecie MON planowano przekazać 435,3 miliona złotych na służby MSWiA oraz Lotnicze Pogotowie Ratunkowe.

Z tej kwoty 395,7 miliona złotych ma zostać wydanych w ramach "Programu modernizacji Policji, Straży Granicznej, Państwowej Straży Pożarnej i Biura Ochrony Rządu w latach 2017-2020 na samochody, uzbrojenie, sprzęt do łączności i usługi informatyczne. 39,6 miliona złotych powędruje na modernizację sprzętu LPR oraz "zapobieganie negatywnym skutkom deficytu pilotów.

Na tym jednak nie koniec. Jak wynika z analizy Dmitruka, w projekcie budżetu MON na rok 2019, zapisano jeszcze większe transfery. Na zakupy dla policji i innych służb podległych MSWiA zaplanowano przekazanie z budżetu MON 453,2 milionów złotych. Na wsparcie LPR kolejne 43,1 miliona złotych.

Wystarczyłoby na poważne zakupy dla wojska

Oznacza to, że w latach 2017-2019 z budżetu MON ubędzie łącznie 1,2 miliarda złotych, które powędrują do MSWiA. To już połowa ważnego programu modernizacji 128 czołgów Leopard 2 do standardu Leopard 2 PL, który na przestrzeni kilku lat ma kosztować 2,4 miliarda złotych i istotnie wzmocnić polskie wojska pancerne. Za niecałe 1,2 miliarda złotych Polska kupiła osiem nowoczesnych włoskich samolotów szkoleniowych M-346 Master.

Przedstawiciele MON i Ministerstwa Finansów bronią oddawania pieniędzy wojska do MSWiA. Pod koniec 2017 roku podczas dyskusji w Sejmie nad budżetem na następny rok, ówczesny Dyrektor Departamentu Budżetowego MON generał Sławomir Pączek mówił, iż "środki mają być skierowane na sprzęt, który ma również możliwość wykorzystania militarnego, a śmigłowce LPR mają wspomagać wojsko w sytuacji kryzysu czy wojny. Podobnie mówiła ówczesna wiceminister finansów Terasa Czerwińska. - To jest sprzęt transportowy czy uzbrojenie, które może być wykorzystywane w sytuacji zagrożenia wojennego również przez wojsko. [...] te pozycje, które tutaj są proponowane, są uznawane przez metodologię NATO jako wydatki na cele obronne - mówiła w Sejmie.

- W mojej ocenie powyższe uzasadnienia nie są jednak przekonywujące - komentuje dla Gazeta.pl Dmitruk. Jak tłumaczy, jest bardzo wiele przedsięwzięć, które wzmacniają obronność kraju, ale pomimo tego nie powinny być finansowane z pieniędzy przeznaczonych na wojsko. Choćby budowa dróg (bo będzie po nich jeździło wojsko) czy zakup sprzętu dla służb ratowniczych (bo pomogą w czasie kryzysu). - Wszystkie te zadania mają swoje własne źródła finansowania w budżecie - mówi.

MON dostaje podwyżki, ale część oddaje

Dodatkowo z budżetu MON jest finansowany jeszcze jeden duży zakup, który nijak nie pomoże polskim żołnierzom w skuteczniejszej obronie ojczyzny - samoloty dla polityków. Początkowo deklarowano, że będą kupowane za pieniądze ze specjalnego dodatkowego funduszu, jednak w 2016 roku okazało się, że nie. Za całość zakupu w postaci dwóch małych samolotów Gulfstream G550 i trzech średnich Boeing B737 zapłaci MON. To łącznie trzy miliardy złotych w latach 2016-2021.

Zdaniem Dmitruka, zakup samolotów do przewozu VIP-ów z budżetu MON jest generalnie uzasadniony, ponieważ maszyny będą formalnie należały do wojska i będą obsługiwane przez wojskowych. - Można jedynie mieć wątpliwości, czy zakup ten nie powinien zostać współfinansowany również przez kancelarie: Prezydenta, Prezesa Rady Ministrów, Sejmu i Senatu - mówi Dmitruk. To politycy będą z tych samolotów korzystać a wojskowi jedynie je obsługiwać.

Oznacza to, że w latach 2017-2021 MON wyda na pomoc dla MSWiA (zakładając, że ten trend utrzyma się w roku 2020) oraz samoloty dla VIP-ów, około pięciu miliardów złotych. To już znaczna kwota, wystarczająca na przykład na cały duży program zakupu 120 nowoczesnych armatohaubic Krab i towarzyszących im pojazdów. Ten "artyleryjski kontrakt stulecia opiewa na 4,6 miliarda złotych.

Decyzja o zgodzie na skryte drenowanie budżetu MON zapadła w tym samym okresie (rok 2017), kiedy Ministerstwo Finansów zgodziło się na podniesienie wydatków na wojsko. Początkowo do 2 procent PKB roku bieżącego (a nie poprzedniego) a w perspektywie do 2030 roku do 2,5 procent PKB. Dzięki temu zabiegowi w 2018 roku MON dostał o 2,3 miliarda złotych więcej. Jednocześnie ministerstwo ma jednak przekazać na MSWiA i samoloty dla VIP-ów 1,2 miliarda złotych. Gdyby je odliczyć, to okazuje się, że na wojsko wydajemy nie dwa procent PKB, czym często na arenie międzynarodowej chwalą się politycy, ale 1,94 procent.

W 2019 roku porównanie ma nie być tak mocne, ponieważ zaplanowano znacznie mniejsze wydatki na maszyny dla polityków."

Share this post


Link to post
Share on other sites
Minister Błaszczak odwołał dowódcę wojsk specjalnych

Szef MON Mariusz Błaszczak odwołał dowódcę Komponentu Wojsk Specjalnych gen. Wojciecha Marchwicę i powołał na to stanowisko płk. Sławomira Drumowicza, dotychczasowego dowódcę jednostki specjalnej AGAT. To już kolejna zmiana kadrowa w najważniejszych strukturach wojskowych. Niedawno minister obrony odwołał też inspektorów Marynarki Wojennej i Sił Powietrznych.

Już wczoraj w środowisku wojskowym pojawiły się plotki, że przed końcem kadencji stanowisko straci dowódca Komponentu Wojsk Specjalnych, gen. Wojciech Marchwica. W marcu ubiegłego roku wyznaczył go na to stanowisko były szef MON, Antoni Macierewicz. Gen. Marchwica został dowódcą polskich specjalsów w burzliwym okresie zmian kadrowych w armii. Zastąpił gen. Jerzego Guta, który postanowił odejść z wojska na własną prośbę.

Nominacja gen. Marchwicy nie została najlepiej przyjęta w armii ponieważ wywodził się on spoza wojsk specjalnych. Wcześniej służył w 21. Brygadzie Strzelców Podhalańskich i 6. Brygadzie Powietrznodesantowej. Zarzucano mu więc, że nie rozumie specyfiki działania jednostek specjalnych.

Oficjalnie nie wiadomo, co było przyczyną ostatnich zmian kadrowych. Dziś po południu na stronach internetowych MON pojawiła się jedynie informacja, że minister Błaszczak z dniem 1 października 2018 roku na stanowisko Dowódcy Komponentu Wojsk Specjalnych z Krakowa powołuje płk. Sławomira Drumowicza, dotychczasowego dowódcę jednostki specjalnej AGAT.

Z nieoficjalnych informacji Onetu wynika, że powodem miał być konflikt gen. Marchwicy z dowódcą jednostki GROM – płk. Mariuszem Pawlukiem. – Od pewnego czasu iskrzyło między nimi, a współpraca układała się kiepsko. Wygląda jednak na to, że dowódca GROM ma lepsze przełożenie na decydentów politycznych i to on postawił na swoim – mówi jeden z oficerów.

Z informacji Onetu wynika także, że gen. Marchwica może zostać attaché wojskowym w Chinach.

Z kolei nominacja płk. Sławomira Drumowicza została bardzo dobrze odebrana wśród żołnierzy polskich jednostek specjalnych. Trudno się dziwić. Płk. Drumowicz jest z tym rodzajem wojsk związany od początku swojej kariery w armii. W 1995 roku rozpoczął służbę w 1. Pułku Specjalnym Komandosów z Lublińca od stanowiska dowódcy plutonu i dowódcy kompanii specjalnej. Po przeformowaniu pułku w Jednostkę Wojskową Komandosów został zastępcą dowódcy jednostki. W grudniu 2012 roku trafił do Dowództwa Wojsk Specjalnych do Krakowa, a od 2014 roku dowodzi Jednostką Wojskową AGAT.

- Prawdziwy żołnierz, doskonały dowódca - jeden z najlepszych jakich miałem – mówi żołnierzy JWK z Lublińca.

Dowództwu Komponentu Wojsk Specjalnych podlegają wszystkie jednostki Wojsk Specjalnych: Jednostka Wojskowa GROM, Jednostka Wojskowa Komandosów, Jednostka Wojskowa FORMOZA, Jednostka Wojskowa NIL, Jednostka Wojskowa AGAT oraz operacyjnie - znajdująca się w strukturze Sił Powietrznych - 7. Eskadra Działań Specjalnych przeznaczona do wsparcia działań Wojsk Specjalnych z powietrza.

http://wiadomosci.onet.pl/tylko-w-onecie/minister-blaszczak-odwolal-dowodce-wojsk-specjalnych/0scv6w9

Share this post


Link to post
Share on other sites
http://www.rp.pl/Przemysl-Obronny/181009882-MON-setki-starych-tankow-do-liftingu.html

MON: setki starych tanków do liftingu

MON intensywnie negocjuje z przemysłem zakres modernizacji starych czołgów z rodziny T-72. Chodzi o ponad 300 tanków z rezerw, a nawet wyprzedażowych magazynów Agencji Mienia Wojskowego.
Prace modernizacyjne przy T-72 miałyby trzy zasadnicze cele: wzmocnienie napędu, aby zwiększyć manewrowość czołgów, radykalne poprawienie siły i precyzji ognia oraz zwiększenie bezpieczeństwa załogi.

Andrzej Kiński, szef pisma Wojsko i Technika, znawca broni pancernej ujawnia, że przemysł przygotował trzy warianty przebudowy i doposażenia odnawianych czołgów. Najdalej idący lifting wprowadza technologie cyfrowe do systemów obserwacji, łączności, samoobrony i kierowania ogniem, przewiduje też radykalne posunięcia - jak wymiana armat na nowocześniejsze, wzmocnienie ochrony przeciwminowej i balistycznej. To drogie poprawki, jednak np. system kierowania ogniem (SKO) nowej generacji wydatnie zwiększa szanse trafienia przeciwnika pierwszym strzałem. - O tym, jak głęboka i kosztowna będzie modernizacja czołgów zdecyduje wojsko. Najważniejsze, by nie skończyło się na zwyczajnym odmalowaniu i remoncie - mówi Kiński.

RATUNEK DLA PANCERNYCH ŁABĘD
Wojciech Łuczak, wiceprezes Altairu, wydawcy fachowego pisma Raport WTO, potwierdza, że beneficjentem inwestycji związanych z rewitalizacją pancerzy pamiętających Układ warszawski będą osłabione latami skąpych zamówień Zakłady Mechaniczne Bumar Łabędy z Gliwic. W tym roku pancerny zakład ma wyjątkowo słabe wyniki, choć uczestniczy w ważnym projekcie modernizacji Leopardów.

Według eksperta, deklarację o wartych miliony złotych zleceniach na modernizację 318 wysłużonych T-72 jeszcze latem złożył na spotkaniu ze związkowcami przedsiębiorstw tzw. Śląskiej Grupy Pancernej Sebastian Chwałek, nadzorujący przemysł obronny wiceminister obrony narodowej. Chwałek od 1 października (pisaliśmy o tym w poniedziałek na stronach internetowych „Rz”) po złożeniu rezygnacji z funkcji w MON jest już wiceprezesem Polskiej Grupy Zbrojeniowej.

W MODERNIZACYJNYM OGONIE
Polska armia ma ok. 1000 czołgów, co powinno czynić ją pancerną potęgą wśród europejskich krajów NATO. Tyle że setki niemodernizowanych tanków włączając w to odnawiane dopiero teraz czołgi leopard przejęte od Bundeswehry, od lat czekających na nowoczesną amunicję nadaje się raczej do skansenu.

Henryk Knapczyk, emerytowany dziś szef OBRUM, śląskiego ośrodka rozwoju broni pancernej, o branży wie wszystko, ale nie potrafi wytłumaczyć dlaczego przez kolejne dekady decydenci skreślali konsekwentnie niemal wszystkie projekty modernizacji polskich czołgów, a wiodące zakłady pogrążały się w zapaści. - Cały świat, nawet najbogatsi sojusznicy w NATO w tym czasie wykorzystywali miejscowe kompetencje i modernizowali rodzimy sprzęt – mówi Knapczyk.

Brak konsekwencji i ciągłości w usprawnianiu pancerzy a zwłaszcza unowocześnianiu amunicji sprawia, że wleczemy się w ogonie sojuszniczego peletonu - ocenia Wojciech Łuczak. - Zamiast wykorzystania nie utraconych jeszcze kompetencji rodzimego przemysłu, który swoim czasie rozwijał poradzieckie konstrukcje a nawet eksportował całe fabryki tanków „pod klucz” do krajów trzeciego świata, zadowalamy się prowizorką – narzeka wiceprezes Altairu. Łuczak: - Nie myślimy też strategicznie: na naszych oczach tworzą się polityczno–przemysłowe międzynarodowe koalicje i konsorcja które wytyczają właśnie perspektywę rozwoju czołgowych konstrukcji przyszłości, ale Warszawa nie włączyła się np. debaty i nie próbuje zabrać z najlepszymi do pancernego pociągu.

SIĘGAMY DO REZERW
Niedawno pisaliśmy w „Rz”, że Agencja Mienia Wojskowego, która zarabia na wyprzedażach nieruchomości i sprzętu wycofywanego z armii i służb MSWiA, zwraca właśnie wojsku stare wycofane już ze służby czołgi T-72. Po liftingu powrócą do służby.

– W sytuacji wyższej konieczności, w której się znaleźliśmy na własne życzenie – odsuwając w czasie decyzje o odnawianiu pancerzy, decyzja o modernizacji to racjonalne działanie - twierdzi Wojciech Łuczak. Polska postanowiła już o budowie nowej dywizji i zwiększeniu potencjału wojskowego na wschodniej flance kraju. - W tej chwili nie mamy innej możliwości aby szybko i względnie tanim kosztem wyposażyć w czołgi odtwarzane i wzmacniane jednostki pancerne – dodaje."

Share this post


Link to post
Share on other sites
No to milicja już sobie polatała. http://zbiam.pl/policja-znow-bez-umowy-na-smiglowce/ . Tłumaczenie iż chodzi o sys­tem cyfro­wego zapisu wska­zań i infor­ma­cji doty­czą­cych para­me­trów lotu i pracy zespołu napę­do­wego Appaero Vision 1000 w sytuacji kiedy milicjant plakietki z nazwiskiem do munduru musi finansować z własnej kieszeni zaakceptuje tylko dwóch osobników z tutejszego stada.

Share this post


Link to post
Share on other sites
Yety bo tak stanowi prawo i przepisy,na ale o tym w najciemniejszej rozprawiać to jak rozmowa ze ślepcem o kolorach.

Share this post


Link to post
Share on other sites
Sukces jest...se chłopaki polatajom....
http://aviation24.pl/index.php/component/k2/item/4727-uroczysty-oblot-smiglowca-mi-2-w-32-bazy-lotnictwa-taktycznego

Share this post


Link to post
Share on other sites
Ciekawa opinia ;

http://www.defence24.pl/modernizacja-smiglowcow-to-szybkie-wzmocnienie-obrony-przeciwpancernej-wywiad

Share this post


Link to post
Share on other sites
http://next.gazeta.pl/next/7,166612,24065600,mialo-byc-wspieranie-zbrojeniowki-jest-opcja-rumunska-prosimy.html#s=BoxOpImg1

ciekawe, kto na tym zarobi...

Share this post


Link to post
Share on other sites
Przetarg na śmigłowce dla marynarki.
http://www.money.pl/gospodarka/wiadomosci/artykul/przetarg-na-smiglowce-dla-marynarki-mon-chce,14,0,2419470.html?utm_source=Serwisy_WP&utm_medium=LStream

Share this post


Link to post
Share on other sites
Pic na wodę fotomontaż,nie ma kasy na te zakupy.Porównuję cyferki przy 4 sztukach i 50 które były za drogie" w/g świrosława i włos się jeży.

Share this post


Link to post
Share on other sites
Mi-14 chciały na zasłużoną emeryturę, ale niema przeproś , zasuwać dalej.Resurs określony przez producenta się kończy czyli jest to coś czego już naprawiać się nie powinno.Kiedy te dwa Mi-14 zmie­niały prze­zna­cze­nie na SAR to je dosłow­nie “pocia­chano” na wszyst­kie spo­soby, nie poma­ga­jąc tym usztyw­nie­niu kon­struk­cji, ale my uwielbiamy szarże ułańskie po których następują uroczyste pochówki.Oczywistym wnio­skiem jest też że nowe maszyny poja­wią się naj­szyb­ciej za kilka lat, i jest wielce praw­do­po­dobne że to nie będzie ostatni taki komu­ni­kat o robie­niu fran­ken­ste­inów z maszyn które są potrzebne w WSO co drugi dzień wg. naszych zobo­wią­zań..

Share this post


Link to post
Share on other sites
Przyczyną dramatu była nie brzoza, nie polscy piloci, nie gen. (Andrzej - PAP) Błasik, nie - jak próbuje się znieważyć jego pamięć - prezydent (Lech) Kaczyński. Nie. Przyczyną była eksplozja samolotu, która go zniszczyła. To było przyczyną - podkreślił Macierewicz.

...

To one znalazły MW? I się nie pochwaliły przed wyborami?

Share this post


Link to post
Share on other sites
Yety czemu nie wkleiłeś reszty?
My doprowadziliśmy to śledztwo do punktu, w którym wiemy z pewnością, jak doszło do śmierci. Nie wiemy, jak doszło do tej eksplozji".
Jak doszło do śmierci pokazują wyniki sekcji zwłok, a eksplozja której nie było jest dalej poszukiwana.
Wypuścili trupy z szafy, jedno od razu rozwaliło autko drugie pokazuje że stan chorobowy się rozwija.

Share this post


Link to post
Share on other sites
Jeden telefon z Waszyngtonu i jeszcze będziemy całować po rękach dobrodzieja. A to, że przepłacone i bez dostępu do nowych technologi? No cóż, Pan każe sługa musi...

Share this post


Link to post
Share on other sites
http://www.defence24.pl/kolejne-opoznienie-smiglowcowego-przetargu

Kolejne opóźnienie śmigłowcowego przetargu?

Ministerstwo Obrony Narodowej poinformowało, że w ramach postępowania na pozyskanie śmigłowców dla Marynarki Wojennej przewiduje się podpisanie umowy „do 2022 roku”.

Wiceszef MON Wojciech Skurkiewicz stwierdził w odpowiedzi na interpelację posła Tomasza Siemoniaka (PO), że prowadzone jest postępowanie dotyczące pozyskania śmigłowców ZOP z wyposażeniem pozwalającym na prowadzenie akcji poszukiwawczo-ratowniczych. Dodał, że podpisanie umowy przewiduje się „do 2022 roku”.

"Na chwilę obecną Inspektorat Uzbrojenia prowadzi postępowanie dotyczące pozyskania nowych śmigłowców, w ramach którego przewiduje się podpisanie umowy do 2022 roku. Jest to postępowanie dotyczące śmigłowców zwalczania okrętów podwodnych (ZOP) wyposażonych dodatkowo w sprzęt medyczny pozwalający na prowadzenie akcji poszukiwawczo-ratowniczych CSAR - bojowego poszukiwania i ratownictwa.
- Wiceszef MON Wojciech Skurkiewicz

Postępowanie na śmigłowce ZOP ze zdolnością CSAR prowadzone jest od lutego 2017 roku. Zostało wszczęte równolegle z procedurą na maszyny dla Wojsk Specjalnych, anulowaną w czerwcu 2018 roku. Pierwotnie planował, że zostanie zamknięte w 2017 roku, ale do tego nie doszło. Obecnie MON podaje, że ma to nastąpić „do 2022 roku”.
Fundusze na realizację tego programu przewidziano jednak w projekcie przyszłorocznego budżetu, co może oznaczać, że resort zakłada wcześniejsze podpisanie umowy.
W pierwszej połowie br. miała miejsce redefinicja wymagań. Zaproszenie do składania ofert ostatecznych ze zaktualizowanymi wymaganiami zostało przekazane 10 lipca br. Termin składania ofert został niedawno przesunięty z końca października na 30 listopada. Wcześniej w tej procedurze brały udział PZL Świdnik, proponujące śmigłowce AW101, oraz konsorcjum Airbus Helicopters i Heli Invest, z maszyną H225M Caracal.

Postępowanie ma na celu zakup czterech śmigłowców ZOP/CSAR i jest prowadzone w ramach pilnej potrzeby operacyjnej. W połowie roku MON informował, że najważniejszym celem Marynarki Wojennej będzie zastąpienie pokładowych śmigłowców Kaman SH-2G. Jest to spowodowane przez brak wsparcia ze strony producenta. Następców potrzebują również bazujące na lądzie Mi-14, jednak ich eksploatacja jest wydłużana.

Postępowanie na maszyny dla Marynarki Wojennej to najbardziej zaawansowana procedura związana z pozyskaniem nowych śmigłowców, prowadzona przez MON. Inne programy, jak np. śmigłowiec szturmowy Kruk, są na wcześniejszym etapie. Resort obrony zamierza też modernizować lub remontować różne typy wiropłatów wykorzystywanych w Siłach Zbrojnych RP."

Share this post


Link to post
Share on other sites

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.
Note: Your post will require moderator approval before it will be visible.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.

Sign in to follow this  



×
×
  • Create New...

Important Information