Jump to content
Sign in to follow this  
Czlowieksniegu

Poszukiwacze skarbów zejdą do podziemia?

Recommended Posts

To znaczy myślisz żeby nic nie robić? Usiąść i płakać, że wszystko jest be i nikt się z nami nie liczy? Owszem. Jednego można kopnąć w ..., drugiego wsadzić, trzeciemu dać domiar ale jak będzie kupa, to kupy nikt nie ruszy. Nie. Ja nie odpuszczam. Właśnie wziąłem na tapetę ustawę o ochronie zabytków i wyciągam wszystko co nas dotyczy. Niestety mogę pracować tylko wieczorami więc potrwa to kilka dni, ale jak mi administrator pozwoli, to opublikuje te artykułu i może wspólnie zastanowimy się jak je zdezaktualizować i zastąpić nowymi. Walczą z nami ustawami - więc my zawalczmy tą samą bronią.

Share this post


Link to post
Share on other sites
Ja nie płaczę, bo mnie akurat to to rybka. Działasz coś, to podepnij się pod PZE - http://poszukiwanieskarbow.com/forum/viewtopic.php?f=1&t=190786

Share this post


Link to post
Share on other sites
sam pomysł wystąpienia z ustawą obywatelską nie jest zły... należy się nad nim poważnie zastanowic...


ps

pozdrow dla starych wyjadaczy ;)
Yeti, Hebda i Tyfus

szczurek wrócił i macie przerypane ;)

Share this post


Link to post
Share on other sites
A ja odnajduję, rozkopuję groby i jestem z tego dumny.

Niebawem już nowa lista bestialsko zamordowanych przez czerwoną zarazę, których udało się zidentyfikować dzięki DNA. Tytaniczna praca wielu wolontariuszy i archeologów. Nigdy nie poznałem tylu cudownych ludzi w jednym czasie i takiej niesamowitej postaci jaką jest Profesor Krzysztof Szwagrzyk.

Poszukiwania IPN pozdrawiają.

Share this post


Link to post
Share on other sites
Nigdy niczego podobnego od niego nie słyszałem, ale z całą pewnością jest to człowiek o wielkiej łagodności, kulturze osobistej i nieugiętej moralności. Podajesz mu rękę spoglądasz w oczy, on mówi jedno zdanie i już wiesz, że chciałbyś z nim rozmawiać do rana.

Share this post


Link to post
Share on other sites
Jak już mówiłem, nigdy nie słyszałem niczego podobnego z jego ust, ale też nie przypominam sobie aby temat w ogóle był poruszany w rozmowach. Jeśli masz jakiś link do takowej wypowiedzi, to chętnie przeczytam.

Z punktu widzenia działań IPN zupełnie się nie dziwię, że mają negatywny stosunek. Po prostu zbyt wielu jest pośród poszukiwaczy zwykłych bandziorów, cwaniaków, hien cmentarnych i niestety kretynów, bez niezbędnej wiedzy aby nawet odróżnić kości ludzkie od zwykłych zwierzęcych w np. lesie, których jest pełno. To jest ogromny problem, ponieważ z najmniejszego fragmentu kości czy nawet zęba można zidentyfikować ofiarę.

Jeśli znajdujecie przypadkiem kości przy swoich eskapadach i choć trochę się na tym znacie, na tyle żeby je rozróżnić, zgłaszajcie to do IPN Poszukiwania. Jeśli się boicie, róbcie to anonimowo z podaniem namiaru (najlepiej GPS). Ale nigdy, przenigdy nie kopcie w takim miejscu ani nawet w okolicach! Niech Was ręka Boska broni! W ten sposób możecie odebrać komuś kto oddał życie za Polskę jedyną możliwość przywrócenia pamięci po nim i okoliczności w jakich zginął, a ich rodziny nigdy nie dowiedzą się co się stało, jak i gdzie.
O rozkopywaniu mogił nawet nie mówię, bo za coś takiego powinno być wieloletnie więzienie i całkowite wykluczenie ze środowiska poszukiwaczy z obiciem mordy włącznie.

Share this post


Link to post
Share on other sites
Maufrais, nie żebym był Ci nieżyczliwy, ale w świetle najnowszych regulacji prawnych, to ... ja bym tak nie zachwalał współpracy. Teoretycznie, przestępcą staje się także archeolog rozkopujący stanowisko, bo tak de facto je niszczy. A co dopiero legalny" (?) poszukiwacz, który w tej kompaniji" jest tylko mięsem armatnim.

Share this post


Link to post
Share on other sites
Idel. Ta ustawa jest fatalna. Bez dwóch zdań. Ale archeolog także nie ma prawa i nigdy nie miał, wykonywać żadnych prac bez zgłoszenia, pozwoleń, przygotowania planu, terenu, zabezpieczenia go, pomiarów etc. Ilość obostrzeń dla samych wolontariuszy, zasad jakich muszą przestrzegać, szkoleń BHP, itd. wiele by Wam powiedziała.

Co do samego zachwalania rzekomej współpracy, to ja nie występuję tam w roli reprezentanta środowiska poszukiwaczy ale zwykłego skromnego wolontariusza i z potrzeby serca, nawet nie z pasji historycznej. Jak większość tych wspaniałych dziewczyn i facetów w wieku od 18 do 85 lat.
Pracując przy ekshumacjach, człowiek pojmuje szerzej temat poszukiwań, dowiaduje się rzeczy o których nawet mu się nie śniło latając po krzakach jak głupek. Rozumie zagrożenia, problemy na jakie można natrafić i jakich może narobić samym kopaniem dołów. To nie jest zabawa. Nie ma miejsca dla niepoważnych ludzi. Pamiętajmy, że Polska jest jednym wielkim cmentarzyskiem. Co niby jest oczywiste ale jakże często o tym w ogóle nie myślimy.

Po pracy dla IPN i poznaniu tego środowiska wiem jedno, nie jestem już tym samym człowiekiem. Otworzyło mi to szeroko oczy na problematykę ielegalnych" poszukiwań i dowiedziałem się tego już pierwszego dnia kiedy trzymałem w ręku kawałek czaszki który sam znalazłem na kwaterze Ł" przy pracy na sitach. Myślałem że mi serce pęknie. To co zobaczyłem, co usłyszałem od patologów, archeologów i Pana Profesora, co wyprawiano z tymi ofiarami, jakie obrażenia im zadawano przed śmiercią i jak łatwo jest zatrzeć wszelki ślad po człowieku zmieniło mnie całkowicie. Myślałem, że coś wiem o historii, poszukiwaniach, archeologii, myślałem, że coś wiem o człowieku i życiu ale tak naprawdę nigdy nie byłem tak bogaty w wiedzę i zrozumienie jak teraz.

Dzielę się z Wami tą refleksją, bo nie było mnie tu kawał czasu. Teraz już wiecie co robiłem. I nie potępiam nikogo, kto będzie dalej sobie szukał monetek na polach, chciałbym Was jednak po prostu uczulić na problematykę i pokazać jak to wygląda z drugiej strony i jaka jest prawda (jak zawsze pośrodku). Chciałbym zaapelować abyście robili to a legalu", wśród profesjonalistów i zawodowców, w stowarzyszeniach, klubach, przy współpracy z muzeami. Wierzę głęboko, że taka postawa undergroudowców" poszukiwaczy zrobi wrażenie po drugiej stronie" i zamiast walczyć jedni z drugimi wszyscy zrobimy coś pięknego dla archeologii, pamięci i dla budowania nassamych, nie łamiąc prawa nie niszcząc nieświadomie śladów przeszłości i w zgodzie z sumieniem.

Share this post


Link to post
Share on other sites
Z całym szacunkiem do tego co piszesz i robisz ale gusta są różne. Ja np. wolałbym biegać po krzakach jak głupek, niż nawet, mimo szczytnego celu, siedzieć na sicie, na cmentarzu.

Share this post


Link to post
Share on other sites
pierwszego dnia kiedy trzymałem w ręku kawałek czaszki który sam znalazłem na kwaterze "Ł przy pracy na sitach. Myślałem że mi serce pęknie " Maufrais chyba jesteś za delikatny do takiej pracy bo co mają powiedzieć ludzie którzy prowadzili ekshumacje dla WaSt i z jednego wykopu wyciągali 500 czy czaszek.

Share this post


Link to post
Share on other sites
Cóż Ci mogę odpowiedzieć Karpiku? Dokładnie tak samo myślałem jak Ty. Doświadczenia życiowe zmieniają jednak człowieka.

Nie poszedłem tam dla pasji poszukiwawczej, choć ona na pewno była jakąś małą iskrą, lecz z pobudek czysto patriotycznych i z miłości do mojego kraju. Zresztą tam pracują ludzie przy których My wszyscy" z całym szacunkiem dla tutejszych wyjadaczy, guzik wiemy w tym temacie. Tam w bardzo grzeczny i sympatyczny sposób sprowadzają na ziemię. Merytorycznie i z życzliwością. Trudno nawet opisać jacy to fajni ludzie i jakie charaktery. Po prostu inny, niemniej ciekawy świat. Różnica jest taka, że rozmawiasz i pracujesz z najlepszymi, zdobywając w ten sposób kolejne doświadczenie.

Bieganie jak głupek"- to oczywiście taka przenośnia. Sam przecież latałem. Nie mam zamiaru nikogo urazić. Biegaj po krzakach i rób co Ci w sercu gra. Tylko z głową, odpowiedzialnie i maksymalną ostrożnością żeby niczego nie zniszczyć lub nie daj Boże, sprofanować. Myślę, że z biegiem lat spojrzysz na pewne sprawy inaczej. Jak każdy facet z wyobraźnią ;)

Share this post


Link to post
Share on other sites
Maufrais liznąłeś nieco tematu od tej jedynie słusznej strony i zachłysnąłeś się pięknymi i ckliwymi opowieściami społecznych autorytetów.Czyżby klasyczny efekt aureoli?
Widać, że podchodzisz do tematu nazbyt emocjonalnie co nie ma wiele wspólnego z obiektywizmem.

Nie wiem także jak wyglądała eksploracja w Twoim wykonaniu, ale skoro wspominasz o lataniu po krzakach jak głupek" i znajomością takich co guzik wiedzą w temacie" to nie dziwi szok mentalny jaki przeżyłeś.Biedaka jak wpuścić na salony, to też mu korba odbije...
Wśród ludzi których tak ubóstwiasz z namaszczeniem(gardząc przy tym resztą motłochu" bez papierka) jest także masa nieudaczników i karierowiczów.IPN już nie raz się skompromitował - polecam przejrzenie wątków na forum.
Identycznie jest w amatorskich wykopkach" gdzie obok zwykłych niedzielnych platfusów jest masa ludzi z fachowym podejściem i ogromną wiedzą, wcale nie mniejszą często od tych uczelnianych" z bardzo wąskimi specjalizacjami.To już nie te czasy, że dostęp do wiedzy był tylko dla elit - zejdź na ziemię, nim całkiem zaczniesz pluć na tych z którymi jeszcze do niedawna się utożsamiałeś.

Share this post


Link to post
Share on other sites

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.
Note: Your post will require moderator approval before it will be visible.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.

Sign in to follow this  



×
×
  • Create New...

Important Information