Skocz do zawartości
formoza58

Ilustrowana historia 14 P.Uł. Jazłowieckich.

Rekomendowane odpowiedzi

Zbiorek przez lata tworzonych rysunków, i tych poważnych i tych na wesoło, przedstawiające historię pułku od 1918 do 1947 roku. Ważne wydarzenia i ludzie, którzy służyli w tej formacji, niekiedy większość lat , ile trwała na krótko Niepodległa Polska...

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Większość rysunków pochodzi ze zbiorku karykatur, przeplatanych rysunkami z dziejów pułku.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Początek powstania zalążków przyszłego pułku zaczyna się w Paszkowskiej Stanicy na Kubaniu, gdzie ściągali rozbitkowie z 1 i 2 korpusów wschodnich. Byli to przeważnie kawalerzyści z 1 i 2 pułków ułańskich Dowbora, oraz ze szwadronu por. Szmidta i ppor. Edwarda Godlewskiego. Wiara przybywała tłumnie, że wkrótce szwadron przeformowano na dwuszwadronowy dywizjon, którym dowodził pierwotnie rtm. Perkowski.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Jednak prawdziwa praca organizacyjna rozpoczęła się na dobre, z chwilą objęcia dowództwa przez majora Konstantego Plisowskiego. Postaci bardzo już znanej wśród wojaków z formacji wschodnich, popularnej z racji tego, że zdołał przeprowadzić szwadron złożony z Polaków z rosyjskiej 12 Dywizji Kawalerii z Odessy do Dowbora do Bobrujska, setki kilometrów przez teren opanowany przez zbolszewizowane żołdactwo...
Organizacja oddziału zaczęła się z kopyta". Z lużnej watahy, spojonej ideą, lecz niezdyscyplinowanej", formuje oddział karnej i zdyscyplinowanej kawalerii. Tworzy skutecznie podwaliny pod przyszły 14 Pułk Ułanów.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Kiedy w Paszkowskiej Stanicy trwa reorganizacja dywizjonu, wydzielony półszwadron w sile 30 szabel walczy we wrześniu i pażdzierniku 1918 roku z bolszewikami. W krwawych, ale zwycięskich bojach pod stanicami Dżałgą i Worowskoj Bałkoj pododdział traci poległego porucznika Borkowskiego i 2 ułanów, oraz 3 rannych.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Kilku weteranów pułku, służący w nim od początku...
Wachm. Władysław Gwożdziński, popularny w pułku Aniołek", opatrywał, sklejał, przywracał do zdrowia ułanów od 1918 do 1939 roku. Kawaler Krzyża Walecznych i Krzyża Srebrnego Virtuti Militari.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Kapral Antoni Szczerbiński, jako kilkunastoletni chłopak wstąpił do dywizjonu jeszcze w 1918 roku. Był jednym z najdzielniejszych ułanów Pułku, wyróżniony za męstwo pod Jazłowcem, oraz w kampanii 1919 i 1920 roku. Dwukrotnie ranny. Odznaczony Krzyżem Srebrnym Virtuti Militari. Po wojnie pozostał w Pułku. I z niego skierowany jako kapral do Szkoły Oficerskiej, wraz z kolegą Gwidonem Salomonem. Niestety, rany i trudy wojenne sprawiły, że nie dożył promocji. Zmarł w 1925 roku, przeżywszy 23 lat.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Starszy ułan Kazimierz Kużma walczył w szeregach pułku od 1918 roku. Za męstwo wykazane w walkach min. w boju pod Jazłowcem, w zagonie na Koziatyn uhonorowany Krzyżem Srebrnym Virtuti Militari. Po wojnie odszedł do rezerwy.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Porucznik Czesław Jakubowski był w Pułku od początku. Wywodził się z 2 Pułku Ułanów Dowbora, w rozwijającym się dywizjonie u Starego Plisa" był dowódcą karabinów maszynowych, potem w szwadronie pułkowych maszynek". W kampanii 1920 jako dowódca 4 szwadronu, poległ jako ostatni oficer pułku w wojnie, w zagonie na Korosteń. Zwłoki zostały przewiezione na furmance za Słucz, gdzie złożony został do mogiły. Pośmiertnie uhonorowany został Krzyżem Srebrnym Virtuti Militari i awansowany na rotmistrza.
Po wojnie ojciec pułkownik sprowadził zwłoki syna na warszawskie Powązki Wojskowe i złożył do rodzinnego grobu.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

W pażdzierniku 1918 roku dywizjon jest już tak liczny, że przeformowano go na trzyszwadronowy. 1 szwadron złozony głównie z byłych Ułanów Krechowieckich występuje w barwach amarantowo- białych, 2 szwadron złożony z byłych ułanów 3 pułku Dowbora występuje z żółtymi otokami na czapkach i żółto - białymi proporczykami na kołnierzach. Szwadron oficerski nosił proporczyki ogólnokawaleryjskie amarantowo- granatowe i amarantowe otoki na czapkach.
Po podróży morskiej z Noworosyjska do Odessy, gdzie po przyjęciu uzupełnienia tj. szwadronu porucznika Taube i zorganizowaniu plutonu maszynek" i plutonu łączności, dywizjon przeformowany został w Pułk Ułanów 1 Dywizji Jazdy.
Jedną ze znanych postaci wtedy był por. Henryk Odolski. We swoich wspomnieniach Franciszek Skibiński opisał go następująco: Wąsaty, dobrze odżywiony piernik, chyba pod trzydziestkę. Z wyglądu i ze sposobu zachowania był to pozornie dobroduszny brat łata. Cały Pułk- przy zupełnej aprobacie Henia- traktował go jako zgrzybiałego starca, od którego już niewiele można wymagać, i w rezultacie wegetował on- nie tyle w wojsku, ile przy wojsku- niejako na łaskawym chlebie. Tolerowano i nawet lubiano tego nieroba, jako starego kubańczyka".

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

W okresie pobytu Pułku w Odessie zaczęło się ujednolicać umundurowanie jego ułanów. Przyjęto barwę żółto- biało- żółtą na proporczykach i żółty otok na czapkach.
W tym okresie szwadrony prowadziły służbę patrolową, a 1 szwadron wraz z wojskami francuskimi, greckimi i ochotniczymi rosyjskimi walczył z bolszewikami.Wziął udział w zdobyciu Teraspola nad Dniestrem, za co pluton porucznika Płużańskiego otrzymał pochwałę od dowódcy wojsk sprzymierzonych w południowej Rosji.
Po opuszczeniu Odessy, kiedy ruszyła ofensywa bolszewicka Pułk zabezpieczał odwrót armii, staczając szereg walk i potyczek. Jako ostatni przeprawił się przez Dniestr i wkroczył do Rumunii.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Na terenie rumuńskiej Besarabii Pułk zabawił" jakiś czas, przeprowadzając wypady szwadronami za Dniestr, niszcząc placówki sowieckie, oraz biorąc jeńców i trofea. W tym czasie trwało intensywne doszkalanie ułanów , przyjmowanie uzupełnień. Część ludzi skierowano do nowo formującego się 6 Pułku Ułanów dywizji generała Żeligowskiego.
25 maja 1919 roku w Nowokauszanach odbył się przeglądy Pułku przez generała Żeligowskiego, gdzie wielu ułanów zostało odznaczonych francuskim Croix de Guerre", a cały oddział otrzymał pochwałę za walki pod Odessą i dotychczasową postawę. Po postoju w Toporowcach pod Czerniowcami, szwadrony skierowały się ku granicy z Polską.
W dniu 15 czerwca 1919 roku, po krótkiej przemowie Starego Plisa" i po zmówionej przez cały Pułk modlitwie, przy dzwiękach Hymnu Narodowego wykonanego przez pluton trębaczy,Pułk przekroczył polską granicę pod Śniatynem.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Radośnie witany przez mieszkańców Śniatyna i Kołomyji, szwadrony rozlokowały się na kwaterach we wsi Przeniczniki pod Stanisławowem. Jednak ułanom nie dano na dłuższy wypoczynek, bowiem już 23 czerwca rozpoczęły się walki z Ukraińcami. Pułk miał pierwotnie za zadanie bronić odcinka Dniestru od wsi Nazwiska do ujścia Bystrzycy. Nie na długo...
29 czerwca Żeligowski poderwał swoje siły do przodu. 14 Pułk Ułanów parł na przedzie.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Chrzest bojowy na ojczystej ziemi ułani otrzymali pod Zawadówką i Korzową, gdzie spieszone 1, 2 i 3 szwadrony starły się z Ukraińcami. Podczas walki ułani pod ciężkim ogniem przeszli z marszu rzeczkę, wyrzucili wroga z zajmowanych pozycji i utrzymali się na nich, pomimo silnych i licznych kontrataków, mając tylko 8 rannych. Straty wroga oprócz setki zabitych i rannych, wynosiły 50 jeńców i dwie maszynki".

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

W trzydniowym boju pod Jazłowcem Pułk walcząc przeciwko siłom przeszło dwóch brygad ukraińskich, za cenę kilku poległych ułanów, ściele pole bitwy zabitymi wrogami i bierze trofea: przeszło 1400 jeńców, 8 dział z jaszczami, jeden samochód pancerny i przeszło 40 karabinów maszynowych. Sukces Pułku przypisać należy dowódcy , którego energia, zimna krew, szalona brawura, połączona z rozwagą i doskonałą orientacją, położyła podwaliny sławy Pułku.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Wśród wielu ułanów wyróżnionych za męstwo podczas trzydniowych walk z przeważającymi siłami wroga, byli min. wachmistrz Bronisław Gadzin i ułan Zygmunt Staniszewski, którzy znależli się póżniej na długiej liście Kawalerów Krzyża Srebrnego Virtuti Militari.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Po boju Pułk wypoczywał nieco w Beremjanach, po czym ruszył w pościg za wrogiem. Pod Szuparką ogarnął tabory, biorąc do niewoli setkę jeńców, dwie maszynki" i 30 wozów z dobrem wojennym. 17 lipca wziął stację i wieś Iwanie Puste, gdzie zdobyto 33 nieuszkodzone działa, 130 wagonów z prowiantem i furażem i tyleż z amunicją. Szwadrony ścigały wroga aż do Zbrucza. Następnie od 18 do 24 lipca ułani wypoczywali w Mielnicy.
Następnie Pułk przechodzi na front przeciwsowiecki. Żegna się z macierzystą dywizją gen. Żeligowskiego i wchodzi w skład III Brygady Jazdy gen. Sawickiego.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

W czasie chwilowego odpoczynku w Wiazowcu Pułk dopada" rozkaz Naczelnego Wodza, którego mocą Pułk otrzymuje numer porządkowy Czternasty" i nazwę Jazłowieckich" za zwycięski bój stoczony w dniach 11- 13 lipca.
W tych dniach ostatecznie cały Pułk używa proporczyków żółto- biało- żółtych i otoków żółtych na czapkach.
Odeszli do swoich macierzystych pułków ( przenie 1 i 3 ułanów) oficerowie, w związku z tym nastąpiła roszada obsady dowódców pododdziałów. W Wiazowcu szwadrony otrzymują nową broń, uzupełnienie koni i nowe umundurowanie. Kilkudziesięciu ułanów wysłano do szkoły podoficerskiej kawalerii w Przemyślu.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Podczas odpoczynku w Wiazowcu ułani szkolili się intensywnie. Po intensywnej inspekcji przeprowadzonej w wrześniu przez dowódcę brygady, Pułk przedstawiał się pod każdym względzie znakomicie, co przyczyniło się do otrzymania od gen. Sawickiego pochwały w rozkazie.
12 września Pułk znalazł się na tyłach frontu w Mszanie, skąd 24 września ruszył marszem na front sowiecki, na Wołyń. W dniu 4 i 5 pazdziernika dywizjon sformowany z plutonów wszystkich szwadronów, pod dowództwem rtm. Kazimierza Duchnowskiego przeprowadził wypad na Jaruń. Pod samym miasteczkiem doszło do szarży na batalion piechoty sowieckiej wspartego 5 działami. Po zaciętej walce, wyborowy batalion ulega, a następnie idzie w rozsypkę ścieląc pole trupami. jeńców jest niewielu, działa zdążyły umknąć. W walce poległ wachmistrz Antoni Jankunas, ktory zasłonił swoją piersią swego dowódcę, porucznika Bohdana Zarembę.
Za akcję na Jaruń Pułk otrzymał pochwałę dowódcy brygady, oraz od dowódcy grupy operacyjnej, francuskiego generała Leandru.
Były to ostatnie walki w roku 1919. Pułk przeszedł na leża zimowe do Żółkwi.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

W Żółkwi Pułk wypoczywał prawie pół roku.
W tym czasie nastąpiła wielka reorganizacja. Część ochotników, niepodlegających ustawie poborowej, została zwolniona do rezerwy. Spora grupa odeszła do szkół podchorążych. Byli to najbardziej wartościowi, zasłużeni w bojach ułani, którzy po otrzymaniu szlifów oficerskich, wrócili następnie do Pułku i przez wiele lat w nim służyli. Niemału z biegiem lat awansowało, nawet do stopni generalskich.
W trakcie przebywania na zimowych leżach do Pułku przybył pierwszy pobór rekrutów, który miał godnie zastąpić półdziki, bitny ochotniczy żywioł". Wzięto się z kopyta" do intensywnego szkolenia ułanów, uzupełniano materiał koński. Przybyła nowa broń ( min. pierwsza partia polskich szabli wz.17), oraz nowe rzędy.
Pułk szykował się się do ciężkiej i krwawej kampanii roku 1920.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Ułańska brać zadomowiła się w mieście i okolicy. Nawiązano wspaniałe i serdeczne stosunki z miejscową ludnością. Jak wspomina przybyły do Pułku w pierwszych dniach listopada podchorąży Franciszek Skibiński: Utrzymywaliśmy ożywione kontakty ze społeczeństwem Żółkwi i Pułk może się pochwalić takim osiągnięciem w pracy kulturalno- oświatowej jakim było przedstawienie teatru amatorskiego (...) Odbywały się ponadto liczne prywatki, organizowane głównie w domach, w których były panny. Najczęściej i najbardziej występował starosta żółkiewski, pan Zwolski, dysponujący w starostwie salą balową z balkonem, na którym przygrywał nasz pluton trębaczy pod batutą ppor. Dłutka. Nie minęło wiele dni, jak w Żółkwi sformowały się pary. Prawie każdy oficer Pułku miał już przydzieloną panienkę ( raczej odwrotnie, panienki miały przydzielonych ułanów ). Były to przeważnie uczennice miejscowego liceum, czyli bardzo młodziutkie. (...). Żaden nie wstąpił w małżeński związek, chociaż w kwietniu niejedna panienka żegnała " swojego ułana jak autentycznego narzeczonego. Ale nic z tego między innymi dlatego, że jedenastu potencjalnych narzeczonych nie wróciło już z dalekich pochodów, na które wyruszyli z Żółkwi 12 kwietnia 1920 roku."

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Jedną z popularniejszych w Pułku w tych czasach był stangret Starego Plisa" kapral Józio. Starszy od swojego przełożonego, bowiem liczył sobie czterdzieści wiosen, powoził parą wspaniałych szpakowatych rysaków, przywiezionych jeszcze z Odessy i stanowiących ponoć własność szacha perskiego. Czy z powodu wieku, czy też bliskości z naczalstwem", dość, że rozpuścił się jak dziadowski bicz". Zdarzały się przypadki, że zachowywał się lekceważąco do młodziutkich podporuczników. Jak wspominał Franciszek Skibiński: Otóż Józio potrafił wejść do klubu i powiedzieć:
- Pan pułkownik kazał, żeby wszyscy panowie oficerowie zameldowali się zaraz w adiutanturze.
Przerwa...
- I panowie podporucznicy też."

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

I pajechali...
W parę godzin po przejściu Słuczy starli się z kawalerią wroga, wspomagając 9 Pułk Ułanów Małopolskich, spychając ją z Putówki i otacząjących ją lasków. Idąc w dalszym ciągu na czele dywizji, forsownym marszem nie niepokojony przez cofających się wrogów dotarł do Niżnej Rudni.Następnego dnia około godziny 22.00 oddziały dywizji niespodziewanie dla bolszewików pojawiły się pod Koziatynem. Spieszony Pułk pod dowództwem mjr. Rożałowskiego ( ponieważ płk. Plisowski zaniemógł) ruszyły do ataku. Zaczął 2 szwadron, który w kompletnych ciemnościach nocy zajął parowozownię i warsztaty, biorąc kilkudziesięciu jeńcow i dwie maszynki". Około trzeciej w nocy nieprzyjaciel, którego oddziały były zawagonowane, wyładował kilka kompanii piechoty i kontratakiem odrzucił 2 szwadron z zajętych obiektów, który tracąc kilku poleglych i kilkunastu rannych cofnął sie na pozycje wyjściowe. Podobnie zrobił również 4 szwadron.
O świcie 27 kwietnia bolszewicy zorientowawszy się o słabości oddziałów polskich, zaczął okładać ułanów ogniem z broni maszynowej i zaczął rozładunek z wagonów swojej piechoty. Wzajemna strzelanina trwała do szóstej rano. Kryzys przełamał wachmistrz Graniczny z kilkoma ułanami 2 szwadronu, obrzucając wroga granatami.Odwaga garstki poderwała resztę szwadronu, który rzucił się bez komendy do ataku, pociągając za sobą 1 i 4 szwadrony. Natychmiast wsparły ich ogniem maszynki" pułkowe, oraz przydzielona do Pułku bateria 4 DAK- u. W tym momencie mjr. Rożałowski rzucił na wsparcie atakujących pododdziałów szwadrony 3 i techniczny. W tym momencie dla wroga nie było przebacz". Brawurowy atak zachęcił do wysiłku 1 Pułk Ułanów Krechowieckich i 9 Pułk Ułanów Małopolskich. Wróg pierzcha ścieląc gęsto trupami i w ciągu niespełna pół godziny Koziatyn jest w polskich rękach.
W ręce dywizji wpada kilka tysięcy jeńców, działa, karabiny maszynowe, wszelakie pociągi pancerne i sanitarne, oraz transporty z amunicją, prowiantem, furażem itp. itd...

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się



×

Powiadomienie o plikach cookie