Jump to content
Sign in to follow this  
Spirit of Warsaw

Nieznana katastrofa Ju-52 na Rakowcu

Recommended Posts

Najbardziej spektakularne loty bombowe w kampanii wrześniowej przeprowadziła IV./KG z.b.V. 2 nad Warszawą 25 września w ramach całodniowych, zmasowanych ataków, które miały doprowadzić do kapitulacji okrążonego miasta bronionego przez WP. Jako cel Junkersom wyznaczono wyniszczenie śródmieścia stolicy. Czas ataku: godz. 9.00-9.15.
24 września samoloty wyposażono we własnoręcznie wykonane drewniane komory bombowe (tzw. pomocnicze zsuwnie) dla bomb zapalających typu Elektron o wadze 1 kg każda. Według rozkazów skrzynie z bombami miały być otwarte, przy czym każdy samolot mógł jednorazowo zabrać 1200 bomb. Załogom poprzydzielano po dwóch ludzi, którzy mieli dopilnować uzbrojenia śmiercionośnego ładunku. Wygląda na to, że liczono się z problemem zawieszenia w komorze maszyn pewnej ilości bomb. W takim przypadku załogom nakazano użyć pałki!
Dwie eskadry Ju 52 udały się do Kącina, 45 km na południe od Warszawy. Stamtąd, jak i z Wrocławia, dywizjon wykonał trzy zadania bojowe przy użyciu 47 transportowców. Ogółem zrzucono 103 510 bomb. Polska art. plot. ściągnęła dwa Junkersy z 3. Staffel (15. Staffel) już podczas pierwszego nalotu transportowców. Ju 52 z kodem kadłubowym G6+CZ spadł między Okęciem i Mokotowem, G6+GZ w rejonie miejscowości Marki przed pozycjami 2. Batterie/A.R. 57. W dokumentach ujęto to tak: 2 111 52 strata całkowita poprzez zestrzelenie od nieprzyjacielskiej OPL. Przy tym 1 oficer (Lt. d.R. Hußlein) z ciężkimi obrażeniami oraz 7 zabitych podoficerów i żołnierzy.
Późniejszy pilot myśliwski Gefr. Anton Wӧffen, który był w tym czasie skarbnikiem dywizjonu, skompletował którąś z załóg Ju 52.
Później Niemiec tak opisał swój udział w bombardowaniu: W następnych dniach Warszawa miała zostać zmuszona do kapitulacji. Już od połowy września ponawiano próby skłonienia Polaków do kapitulacji miasta. Przez kilkanaście dni za sprawą ulotek wzywano ludność cywilną do opuszczenia miasta. Reakcja polskiej armii wyglądała w ten sposób, że kopano nowe okopy w mieście i okolicy wokół, rozbudowywano bloki mieszkalne w celu prowadzenia walk ulicznych itd. W mieście miało się znajdować ok. 100 000 żołnierzy.
25 września miało miejsce straszne bombardowanie Warszawy. (...) W podłodze Ju 52 zrobiono otwór do wysypywania zasobników z bombami zapalającymi, coś w stylu szybu bombowego. Ponadto wyjęto drzwi ładowni, aby móc wyrzucać bomby zapalające przez tę futrynę. (...) Nad obszarem miasta przelecieliśmy na wysokości 300 m, przy czym w przeciągu kilku minut wyrzuciliśmy z maszyny te 1000 bomb. Samoloty były na tej niskiej wysokości silnie ostrzeliwane od dołu, chwiały się, kołysały i drgały jak okręt na pełnym morzu podczas silnego szturmu. Podczas tego lotu bojowego zrobiło mi się niemalże niedobrze. Musieliśmy bardzo uważać, aby nie upaść albo nie wyślizgnąć się z maszyny podczas opróżniania skrzynek z bomb zapalających. Na szczęście były rozwieszone liny, których mogliśmy się trzymać w razie potrzeby. Nie byłem wtedy świadomy sporego niebezpieczeństwa, w jakim znajdowały się wszystkie Ju 52 z powodu niewielkiej wysokości ataku, dużej sylwetki maszyny i powolnej prędkości lotu. Byliśmy doskonałym celem nie tylko dla zwykłych dział przeciwlotniczych, ale także dla broni ręcznej"

Share this post


Link to post
Share on other sites
Na zdjęciach widoczne działalności polskiej OPL.
https://forum.odkrywca.pl/uploads/forum_old/photos/picsforum27/_57_13_copy85.jpg
https://forum.odkrywca.pl/uploads/forum_old/photos/picsforum27/_57_3_copy267.jpg

Share this post


Link to post
Share on other sites
W/g KTB jednostki samolot rozbił się w połowie drogi pomiędzy wysoką, białą, czworokątną wieżą na Okęciu i Fortem Mokotów.

Pozdrowienia

Robert

Share this post


Link to post
Share on other sites

Po zestrzeleniu (...) nad Warszawą 2 Ju 52 przez polską art. plot. Hermann Gӧring zabronił używania tych samolotów do realizowania zadań bojowych nad frontem bez jego osobistego zezwolenia.
To samo dotyczyło zrzucania bomb zapalających"
M. Emmerling, Luftwaffe nad Polską 1939 - cz. 1 str. 194-195.

Co ciekawe, te Ju 52/3m użyto po raz ostatni w roli bombowców w ogóle.
...............................................
Na zdjęciu tylna część kadłuba Ju 52/3m, G6+CZ.

P.S. @ Robert pozdrowienia.

Share this post


Link to post
Share on other sites

104.thumb.jpg.244768f6695f7b53e806dcc320324972.jpg

„Ju 52/3m z napisem „Uwaga” (od zasłyszanych w Radio Polskim meldunków ,Uwaga! Uwaga! Nadchodzi!) jeden z samolotów biorących udział w wielkim bombardowaniu Warszawy w dniu 25 września”

Polskie lotnictwo myśliwskie w boju wrześniowym - Jerzy B. Cynk.

Share this post


Link to post
Share on other sites

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.
Note: Your post will require moderator approval before it will be visible.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.

Sign in to follow this  



×
×
  • Create New...

Important Information