Jump to content

Pociąg z diamentami znaleziony pod Wałbrzychem? Niewykluczone! vol. 10


Recommended Posts

  • Replies 471
  • Created
  • Last Reply

Top Posters In This Topic

Oczywiscie ze jest i ja jako pierwszy przeslalem mapy i szkice 10 lat temu.Jestem chyba jedynym na swiecie czlowiekiem ktory wie w miare dokladnie co w tym pociagu sie znajduje.Na potwierdzenie moicgh slow wciaz posiadam kopie listu jaki wyslalem do poszukiwaczy.Pociag mozna odkopac bez wiekszych nakladow pracy bo wciaz jest pod zelbetonowym stropem nad torowiskiem.Szkoda ze nikt nie zadal sobie trudu i nie sprawdzil dalszej czesci mojego listu.Do pociagu takze mozna dotrzec torowiskiem biegnacym pod Szczawnem Zdroju kolo Walbrzycha .Wtedy nie trzeba kopac od gory.Obawiam sie ze po dokopaniu sie do stropu beda musieli wkroczyc do akzji saperzy .Wedlug planow i szkicow strop jest okolo 4 metrow grubosci wylany zbrojeniowym zelbetonem.Przy budowie tuneli pracowali wiezniowie z filli obozu Gross Rosen z Rogoznicy ktorzy w Rogoznicy pracowali w kamienilomach dzisiaj zalanych woda o glebokosci okolo 80 metrow.Wszyscy wiezniowie pracujacy przy budowie torowiska zostali rozstrzelani na zapleczu kwatery Georinga w Szczawnie Zdroju.Tunel ten posiada dwa wejscia od strony Szczawna Zdroju,Jedno przy wejsciu do parku kwiatowego po prawej stronie ( szary maly budynek z okragla baszta .Wejscie przy bocznych drzwiach wewnatrz piwnicy.Skad do tunelu mozna bylo dostac sie mala klatka gornicza lub metalowe stopnie biegnace po przekatnej do kadej stawianej stopy ,szerokie 46 cm dlugie 72 cm ,stalowe .Ilosc stopni 97. Winda natomiast byla obslugiwana za pomoca dzwigni recznej .Drugie glowne wejscie miesci sie w Kwatwerze Georinga w Szczawnie Zdroju
w trzecim garazu od lewej strony ,brama lukowata w gornej czesci.Z garazu mozna bylo wjechac do tuneli samochodem i wlasnie ta droga Georing wraz ze swoim sztabem uciekl w czasie okrazenia przez wojska radzieckie Walbrzycha.Wbrew pogloskom w wagonach ( stalowych) zloto nie jest rzucone w stosach tylko jest zapakowane w skrzynie drewniana o szerokosci 50 cm dlugosci 86 cm wysokosci 24 cm .kazda sztabka zlota wazy 12i pol kilograma okolo 400.05 uncji.Nie jest to jedyny cenny ladunek w tym pociagu.Wedlug spisu sa tam cenne narodowe zabytki z Krakowa ,czeskiej Pragi i Petersburga. Wbrew opini znawcow pociag nie byl wlasnoscia III Rzeszy.Pociag nalezal do enklawy SS manow i byl dozorowany przez Hansa Franka oraz Georinga .Wszystkie te wiadomosci posiadalem przez lata i mialem nawet szanse osobiscie zobaczyc ten pociag ,jednak nie skorzystalem z tej okazji z obawy o wlasne bezpieczenstwo.O ile pamietam pociag byl strzezony przez kilku czlonkow niemieckiej organizacji dzialajacej na terenie Walbrzycha do lat 70 tych .Ja o tym wszystkim dowiedzialem sie od Niemca ktory po kilku latach znajomosci zaproponowal mi wspolna wyprawe do tego pociagu zapewniajac mnie ze nic nam nie grozi bo on jest ostatnim czlonkiem tej organizacji.Wtedy mial 78 lat mieszkal w Szczawnie Zdroju z zona Niemka.
Przed wojna i w czasie wojny pracowal w zarzadzie niemiecko austryjackiej firmy ktora na zamowienia III Rzeszy budowala umocnienia i tunele oraz podziemne sklady.Niemiec posiadal cale sterty dokumentow ,map i szkicow.
To byl dobry czlowiek i jego zona gotowala najlepsze pierogi na swiecie.Traktowali mnie jak wlasnego wnuka.Bedac juz za granica trafilem kiedys na Internecie na strone zalozona przez milosnikow odkrywania tajemnic dolnoslaskich i napisalem do nich list.Podobne listy wyslalem do walbrzyskiego urzedu miasta i do redaktora ktory prowadzil kiedys program jak pamietam Sensacyjne Odkrycia czy cos podobnego.Niestety nigdy zadnej odpowiedzi nie otrzymalem.Natomiast moja mama jak jeszcze zyla przekazala mi informacje ze dostalem wezwanie do wojwodzkiej komendy zeby zlozyc zeznania w sprawie jakiegos listu.Na wezwanie sie nie mglem stawic bo od 32 lat mieszkam za granica.Natomiast tutaj gdzie mieszkam ,dwukrotnie bylem nagabywany przez redakcje zebym zgodzil sie na opowiedzenie tego na wizji.Nie zgodzilem sie bo do dzisiaj nie wiem skad mieli moje dane...


z komentarzy na GW...
Link to post
Share on other sites
Kaspian2012
2016-08-13 14:10:16
Bez sensu cale to gadanie. W ekipie jest ponad 60 osob, nie chce mi sie wierzyc ze to tylko szopka.

les05
2016-08-16 11:02:43
ZŁOTY POCIĄG: Badania sześciu ekip potwierdzają tunel na 65. km

No nie, tylu ludzi nie może się mylić. Przecież nikt nie będzie bez sensu wydawał kasy i kopał na nic...

Oni wszyscy ciężko pracują dla Waszego dobra. Uczą Was, że człowiek jest w stanie uwierzyć w dowolną głupotę i zrobić dowolne głupstwo. Że człowiek nie umie posługiwać się rozumem. Że można mu wszystko wmówić.
Ale co to da? Nowi naiwniacy, szaleńcy i nieuki zawsze się znajdą.
Link to post
Share on other sites
Ba. I nawet za tydzień znajdą się tacy, którzy dalej będą się upierali, że pociong istnieje. Tylko, się, ewentualnie zapadł głębiej (ciężki), albo się przesunął (ruch Coriolisa). No ale jest. A wystarczyło spojrzeć na Kopra.... I mieliście wszystkie dane, bez badań. Ba - wystarczyło przeczytać ich pierwotne (to dobre określenie) zgłoszenie o pociongu. Składnia, ortografia, gramatyka - świadczyły o znakomitej kanwie kolejnego odcinka Kiepskich. A teraz - mitomani - do Amber Goldu. Albo jego następcy.
Link to post
Share on other sites
Ileż trzeba żeby lud przekonać? A może faktycznie, jest to niemożliwe w iektórych przypadkach"? Miłośników duchów albo krwawiących opłatków?
Ludzie z AGH przybyli, zrobili pomiary profesjonalnie z profesjonalną wiedzą i sprzętem, opracowali wyniki i powiedzieli jasno: ŻADNEGO POCIĄGU TAM NIE MA, tunel, być może.
Temat pociągu, który Niemiec płakał jak wysadzał, zamknięty. Amen.
Link to post
Share on other sites
Tak tworzą się sekty. Ludzie bardzo chcą w coś wierzyć. Pojawia się guru (mitoman Słowikowski) i zaczyna się jazda. Następnie już masowo przyłącza się reszta bo coś w tym musi być skoro tylu ludzi uwierzyło". Z A D Z I W I A J Ą C E. I żeby nie było, że teraz doszedłem do takich wniosków, o mitomanie Słowikowskim i inżynierskiej niemożliwości wybudowania tunelu w tym miejscu pisałem już w zeszłym roku. Na marginesie w ostatnim wywiadzie Słowikowski mówił, że jego świadek koronny to nie widział tunelu w zatoce tylko jakieś wagony(pewnie budy). I chyba w tle było widać przemodelowaną makietę 65 km (czyli Słowikowski zmienia zeznania w zależności do sytuacji). Naprawdę nie chce się wierzyć, że można było się na to nabrać.O błędnych interpretacjach wskazań georadarów w terenie poindustrialnym, na sztucznych nasypach też pisałem rok temu.
Link to post
Share on other sites
Przypomniała mi się moja sprawa sprzed lat (piękne wspomnienia :-)): http://odkrywca.pl/pokaz_watek.php?id=201395#1063357 też szukałem kiedyś widmowego" ukrytego bunkra kolejowego, który krążył jako legenda i całkiem niedawno okazało się, że warto drążyć temat nawet jeśli wydaje się nieprawdziwy hehe :-)
Link to post
Share on other sites
na tych wydrukach z LIDAR oznaczone miejsce to górka na północ od miejsca wykopów w kształcie ybki". Bezpośrednio do tej górki mogły prowadzić jedynie tory poprowadzone przez drugi równoległy wąwóz który służył fabryce porcelany
http://www.gazetawroclawska.pl/zloty-pociag/a/zloty-pociag-w-walbrzychu-nowe-zdjecia-z-laserowego-skanera-lidar-pokazuja-duze-ilosci-zelaza,10527708/
Co to za zmyły?
Link to post
Share on other sites

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.
Note: Your post will require moderator approval before it will be visible.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.




×
×
  • Create New...

Important Information