Jump to content

Operacja budziszyńska- wspomnienia


Recommended Posts

Niestety wspomnień drukiem praktycznie nie ma prócz tego co powyżej (wspomnienia żołnierza batalionu szkolnego 8 DP). W PRL najczęściej tematyką zajmował się płk Kaczmarek i wszystko co wyszło później, opiera się często na nim.
Bitwa Budziszyńska wymaga dalszych badań ale będzie problem ze źródłami...
Link to post
Share on other sites
Witam,
Korzystając z dostępnych mi danych znalazłem książkę pt.W zaułkach frontu: pod Budziszynem". Autorem jest Henryk Garbowski. Książka ukazała się w 2003 roku.
W serii Tygrys" wydano też w 1970 roku tomik autorstwa Saturniny Wadeckiej pt. Budziszyn: kwiecień 1945".
Jest jeszcze napisana przez Waldemara Kotowicza książka pt. Przez Nysę Łużycką" (1969)
To tyle
Pozdrawiam
Artur
Link to post
Share on other sites
Mam jeszcze: Leon Lubecki, Na poludnie od Berlina.

Oraz niemieckie wydawnictwa:

Wolfgang Fleischer, Das Kriegsende in Sachsen, 2004.

Theodor Seidel, Kriegsverbrechen in Sachsen - Die vergessenen Toten
von April / Mai 1945 .

Ta ksiązka mnie zszokowala, bo opisuje m.in. zbrodnie wojenne popelnione przez Polaków w czasie Operacji Budziszynskiej.

Ale najlepsze jest W zaułkach frontu", o czym koledzy juz wspominali.
Link to post
Share on other sites
@ammuratow -Seria Tygrys to współcześnie nie jest rzetelne źródło informacji.
Kotowicz z tego co pamiętam to częściowo beletrystyka.

@kindzal - Lubecki napisał monografię pułkową swojego macierzystego 26pp 9DP. Nie są to klasyczne wspomnienia jak u Garbowskiego.

A książki niemieckie - nie znałem. Czytałeś obie?
Link to post
Share on other sites
Masz oczywiście rację, to nie są wspomnienia, ale polecam tak żeby uzyskać pełen obraz sprawy.

Niemieckie czytalem obydwie.
Pierwsza ciekawa ze względu na to, że jest dużo materiałów i zdjęć z pobojowisk i odnalezionych tam fantów.
Druga dlatego, że u nas o tych sprawach się nie pisze, a autor cytuje oryginalne księgi kościelne z 1945 roku oraz żyjących jeszcze świadków. Jak pisałem: dla mnie pozycja szokująca.
Link to post
Share on other sites
Się temat rozruszał...

Garbowski do mnie powoli (?) jedzie...

Z drugiej strony chętnie bym poczytał wspomnienia wydane w latach 60 i 70... Dziwne, że nic/niewiele wtedy się nie ukazało, zważywszy jak m.in. wydawnictwo MON'u masowo wypuszczało książki wspomnieniowe.
Link to post
Share on other sites
Dokumenty 2AWP są mocno wybrakowane. Np. w okrążeniu pod Tauer zniszczono całą dokumentację sztabową 5DP. W l. 60 modne były monografie pułkowe 2AWP a np. 13pp do dziś się nie ukazała, choć zmarły niedawno płk Emil Jadziak ją przygotowywał. Tadeusz Stępniowski w swojej pracy  dziejów 2AWP" wydanej w 1962r. pisze: Dokumenty 2 Armii zebrane i uporządkowane w CAW, zachowały się niestety w niewielkim procencie.Po zakończeniu działań wojennych akta uległy znacznemu rozproszeniu, poszczególne zespoły znalazły się w archiwach różnych jednostek, wędrując wraz z nimi do Śląskiego i Poznańskiego Okręgu Wojskowego;część akt zniszczono".

Skala porażki pod Budziszynem wyszła na jaw" już po PRL-u ale oczywiście weterani od razu wiedzieli jak było naprawdę, z tym,że czym tu było się chwalić a pisanie prawdy wtedy było mocno ograniczone.
Link to post
Share on other sites
Wspomnień też nie ma choćby z tego powodu, że w 2Armii w kadrze oficerskiej służyło wielu Rosjan, którzy po wojnie powracali do ZSRR a trudno,żeby sami z siebie pisali o walkach na Łużycach.
Link to post
Share on other sites
Widzisz, brnąc w OT, to ja na Znanieckim i Chłopie polskim..." wychowany" jestem.

Stąd miast suchych pseudonaukowych wolę czasami podkoloryzowane, ale własne wspomnienia. Nawet biorąc pod uwagę okoliczności przyrody, czy wymagania cenzorskie.

Szukam, na przykład, wspomnień wydanych jako prace pokonkursowe ogłaszane np ZMW :-)
Link to post
Share on other sites
Wspomnien jest dosc sporo...Warto poczytac historie poszczególnych pułków 2 Armii-szczegulnie wydanych po 70 roku-Sa dosc solidne i znajduje sie w nich dosc sporo fragmentów wspomnien zwykłych zołnierzy.A nawet miedzy wierszami dosc sporo mozna wywnioskowac-Wiem,bo dosc czesto krece sie po tych rejonach-i w zasadzie wszystko z terenem sie zgadza.Oczywiscie oprócz (krwawego)forsowania Nysy.
Link to post
Share on other sites

Archived

This topic is now archived and is closed to further replies.



×
×
  • Create New...

Important Information