Jump to content
ekiosk egazety next prenumerata
sil3nt

Muzeum Broni Pancernej w Poznaniu

Recommended Posts

W sumie to w kraju są dwa wraki Hetzerów MWP wydobyty z rzeki oraz drugi wydobyty na Helu w wiecznym remoncie w Gdańsku bardziej czekający na zapomnienie, oraz G 13 przywrócony do standardu późnego produkcyjnego Hetzera w Poznaniu.

Share this post


Link to post
Share on other sites
Wrak z MWP jest wysadzony przez załogę i ciężko będzie go doprowadzić nawet do stanu zamkniętego. To praktycznie tylko jedna burta i przód, w środku kasza. Hetzer z Helu chyba się nie doczeka końca remontu, bo już 10 lat to trwa. Jedyna szansa na zobaczenie Hetzera u nas to ten G-13 z Poznania, lepsze to niż nic, w końcu to prawie Hetzer :) Na Surviving Panzers znalazłem informacje, że to egzemplarz z Handmet'u. Sprzedany czy w wypożyczony na ekspozycję?

Share this post


Link to post
Share on other sites
A po co reanimować? Ten pojazd ma swoją historię i dzięki niej i swojemu wyglądowi jest bezcenny. Zastanawiam się skąd takie parcie na doprowadzanie wszystkiego do stanu jezdnego?

Share this post


Link to post
Share on other sites
Bywam tam dość często. I z obserwacji wiem, że w taki stanie Hetzer nie wzbudza zainteresowania.

Share this post


Link to post
Share on other sites
Hetzer z MWP jakiś czas temu był kolo eksponowany przy głównej bramie, był chyba wtedy świeżo odmalowany. Teraz wraz ze starzeniem się pokrywy malarskiej wędruje w stronie krzako-pokrzyw na dole muzeum :). Takie cuda tylko w muzeum wojskowym w stolicy Polski.

W innym kraju ten pojazd dawno byłby częścią fajnej dioramy prezentującej ludziom jak wyglądała rzeczywistość tamtym czasów (G-13 w Duxford jest świetnie wpasowany w klimat wystawy, ale to muzeum to inna liga jednak).

Share this post


Link to post
Share on other sites
Byłem niedawno (ubiegła środa) w MWP w Wa-wie. Wszystko bez zmian. Hetzer stoi rozerwany jak w 1945. Przed wejśćiem jest informacja o budowie nowej siedziby. Może tam trafi w jakieś godniejsze miejsce, Kubuś stoi w bramie pod dachem.
Widzę dużo krytyki pod adresem MWP. Wybaczcie Panowie ale ta ostatnia wizyta, wzbudziła mnie do refleksji. Tłumów tam nie ma. W czasach gospodarki rynkowej musi być zbyt żeby były inwestycje. Wiem że to akurat mało trafne porównanie bo do kultury się dopłaca ale to muzeum świeci pustkami. W kraju mamy więcej potrzeb niż pieniędzy. Po budynku szwendała (szkolna wycieczka) się jakaś grupa 20 dzieciaków. Znudzonych i mających gdzieś co Pani mówi.
Takich pasjonatów jak znajduję tu na forum jest bardzo mało. I to pobudziło mnie do refleksji że żeby muzeum tęskniło życiem muszą być tam ludzie.
Może nakleić na tym Hetzerze naklejkę Sfinansowano z 500+".

Share this post


Link to post
Share on other sites
Myślisz, że w MBP będzie więcej zwiedzających? Latem w MWP bywa taki tłum, zwłaszcza dzieciaków, że nie ma warunków do robienia zdjęć. I obcokrajowców coraz więcej, bo to prawie środek W-wy.
W Poznaniu muzeum będzie prawie na peryferiach.

Share this post


Link to post
Share on other sites
Ale MBP ma takie pojazdy (i będzie miało), że chętnie przyjadą do niego zwiedzający i fanatycy broni pancernej nie tylko z Polski.

Share this post


Link to post
Share on other sites
I dobrze, że są obecni w mediach, zwłaszcza w tv, udział w inscenizacjach historycznych, zlotach, BnM itp. Takiej aktywności nie wykazują muzealnicy ani z Krakowa, Kołobrzegu czy Bydgoszczy.

Przy negocjacjach zakupowych sprzętu, wojsko powinno postarać się o jakieś suweniry pancerne dla muzeum, tak jak Pz III z Norwegii. Jak jest okazja to trzeba korzystać. W grę wchodzą mld $, to jakiś tank z Francji czy USA się należy.

Share this post


Link to post
Share on other sites
W tym tłumie i ja również będę. W CSWL próbowałem trzechkrotnie i nie udało się. Za czwartym razem w 2014 na dniach otwartych był udany strzał.

Share this post


Link to post
Share on other sites
MBP kibicuje od wielu lat, jeszcze kiedy podpułkownik Ogrodniczuk był kapitanem :) To są pasjonaci z krwi i kości, którzy kochają pojazdy pancerne. MWP od zawsze kojarzy mi się bardziej ze składnica złomu, niż z muzeum. Chciałbym, żeby to co niszczeje w w Warszawie trafiło do Poznania i cieszyło po restauracji zwiedzających. Oby kiedyś Poznań był naszym polskim Bovington i trafił na mapę europejskim muzeów broni pancernej które trzeba odwiedzić. Trzymam mocno kciuki.

Share this post


Link to post
Share on other sites
Małe są na to szanse.

W tej chwili widać wyraźnie jak MWTP przypomniało sobie o zbiorach broni pancernej i zaczęło o nie dbać trochę siłami wolontariuszy - w ten sposób mamy dwa konkurencyjne ośrodki, będące w dodatku częścią tej samej instytucji.

Prognozuję dwa słabe muzea zamiast jednego porządnego.

Pozdrawiam
Krzysiek

Share this post


Link to post
Share on other sites
Jak już sobie gdybamy to ja bym widział podział następująco. MWP w Warszawie powinno skupić się na P w swojej nazwie a MBP powinno zajmować się przekrojowo bronią pancerną z wszelkich krajów i konflików w tym także tą bardziej współczesną którą można pozyskać dziś relatywnie niskim kosztem.

Share this post


Link to post
Share on other sites
MWP i MBP powinno wziąć przykład z prowadzenia muzeów w innych krajach , tyle że trzeba ciut zejść z ambicji na rzecz logiki.
Przykład muzeów francuskich czy brytyjskich . Muzeum Armii w Paryżu ukazuje przekrój i uzbrojenie armii Francuskiej od najdawniejszych czasów do współczesności ale w tych zbiorach nie ma ciężkiego sprzętu. Jest o muzeum Historii Armii francuskiej , za to w muzeum w Saumur ściągnięto cały sprzęt ciężki w tym wszystkie czołgi zachowane z kampanii I i II wojennej. Uznano że muzeum broni pancernej bez czołgów francuskich to bezsens. Nie rozdzielono że muzeum armii MUSI posiadać czołgi czy działa armii francuskiej , uznano że tam będzie sprzęt i uzbrojenie lekkie i noszone od czasów rycerskich , napoleońskich aż do współczesności. To samo jest w Muzeach Brytyjskich czym przykładem jest Bovington . U nas obawiam się i najchętniej chciał bym się mylić będzie tak że w MWP będzie ekspozycja wszystkiego co jest związane z WP od sprzętu lekkiego do ciężkiego czyli 7TP, TKS-y, C2p, C7p, Renault FT-17. Co spowoduje że MBP nie będzie w pełni wartościowym muzeum przez brak podstawowych narodowych pojazdów. Rozumiem jeśli w Warszawie zostaną zdublowane eksponaty pojazdów pancernych. Ale do tego trzeba mieć wizję jak nowoczesne muzea działają w świecie a nie na zasadzie ambicji terytorialnych czy oddziałowych. Zobaczymy postępowanie obu muzeów i współpracę kiedy zostaną oddane budynki dla MBP i jakie wtedy przyjadą pojazdy lub co wyjedzie lub czy wreszcie będą łączone magazyny obu muzeów aby pozyskiwać części z rozbitych pojazdów na rzecz odbudowy konkretnych pojazdów Np: przykład oba muzea posiadają w stanie remontowym Pzkpfw III gdzie uważam powinien jeden być dawcą dla drugiego aby przynajmniej jedna III była kompletna, a jak by w przyszłości odnaleziono części do drugiej to wtedy remontować drugą. Ale to czas pokaże jaka będzie współpraca obu oddziałów, na razie nie ma co oceniać ich działań.

Share this post


Link to post
Share on other sites
Do tej listy muzeów w tej dziedzinie, których założycielem jest MON należy dodać jeszcze Muzeum Wojsk Lądowych z Bydgoszczy z filiami w Toruniu i Wrocławiu, które też ma swoje ambicje.

Share this post


Link to post
Share on other sites
Kol. Landszaft wizja w muzealnictwie jest pożądana, ale wizja bez pieniędzy zawsze będzie tylko wirtualnym marzeniem.
Jednorazowy zakup sprzętu, to być może tylko taka fanaberia ministra Antoniego. Jego następcy pewnie nie będą już tacy hojni. Dlatego dużo zależy od szefów placówek muzealnych, od ich umiejętności pozyskiwania sprzymierzeńców w ministerstwach i w środowiskach potrafiących wytworzyć sprzyjającą atmosferę wokół instytucji, którymi zarządzają.

Share this post


Link to post
Share on other sites
MBP ma świetne zbiory ale to nadal kolekcja dla wąskiej grupy pasjonatów. Z Munster, Saumur czy Bovington nie będzie nigdy konkurować, tam jest przekrój jeśli chodzi pochodzenie sprzętu i epoki. Może za to z powodzeniem być liderem na naszym krajowym podwórku.
Jak nie ma mnóstwa niemczyzny, Pantery, Tygrysa, Jaga IV itp. to automatycznie ubywa odwiedzających, głównie zza granicy.
Kolekcja polskiego oręża pancernego z września 39 raczej będzie miała swoje miejsce w Warszawie i nic już nowego nie uda się od nich wyszarpać, chyba że powstanie kolejny 7TP lub C7P...
Gdyby tak z Bułgarii pozyskać jeszcze Jaga, IV, StuG III to wtedy można by zaimponować niemczyzną na tle Europy środkowej przynajmniej. A tak pozostaje sprzęt sowiecki i natowski z zimnej wojny". Błędem według mnie było np. załatwianie Fireflay dla Gdańska czy umieszczenie IV ki w Kołobrzegu...
Jedyne w czym widzę duży potencjał to żywa, otwarta forma tej kolekcji z licznymi pokazami w ruchu na dzień dziecka czy dzień WP.

Share this post


Link to post
Share on other sites
Można było by długo dyskutować. Jak naszym zdaniem powinna wyglądać współpraca pomiędzy MWP a MBP. To dwie oddzielne instytucje. Pod każdym względem warto do nich pielgrzymować.
Cudze chwalimy a swojego nie znamy. W naszych kolekcjach są równie nie znane dla Saumur, Munster czy Bovington eksponaty. Nie znajdziemy tam ISU 122 czy 152. Nie mają IS3 i mojego" 2S7. Nie wiem jak w Bovington (nie byłem) ale w Saumur i Munster nie ma IS2. Nie maja TKS ów. My też nie mieliśmy dostępu do sprzętu wrześniowego a już jest. To zbiory jak mówią w Misiu ...na miarę naszych czasów...".
Z drugiej strony jak zebrać to wszystko w kupę myślę o MWP, LMW i MBP to była by nie licha kolekcja. Nie zapominajmy o Lubuskim Muzeum Wojskowym w Drzonowie. To też spora kolekcja.

Share this post


Link to post
Share on other sites
Zapomniałem w poprzednim poście o Kołobrzegu. Tam też stoi sporo sprzętu. Są też ekspozycje plenerowe gdzieś koło Wałcza mijałem po drodze, widziałem też na Podkarpaciu (nie pamiętam gdzie), Zamość też ma coś. Są czołgi pomniki et cetera, et cetera... Tak że, Panowie tylko zebrać do kupy. Można coś powymieniać i kupić. Nasz kraj pomału odzyskuje równowagę ekonomiczną. Są kolekcjonerzy. Wystarczy trochę parcia na tzw. szkło.

Share this post


Link to post
Share on other sites
IS-2 jest w Duxford, pod dachem i wygląda że może i nawet na chodzie. Mają też T-34 w polskich barwach (wydaje mi na naszą powojenną produkcje, ale głowy nie dam).

Fajnie byłoby w jakiś sposób sensownie zagospodarować pojazdy, jakie mamy w Polsce, żeby nie gniły powoli na wolnym powietrzu. Powoli sytuacja ekonomiczna kraju się stabilizuje, jak wspomniał kolega Sahara47, wiec może i trochę grosza się znajdzie na takie 'fanaberie' jak kolekcje pancerne :).

Share this post


Link to post
Share on other sites
Warto by w bardziej rozsądny sposób zagospodarować M36 z Żagania. To nie tylko jedyny taki w Polsce ale i rzadkość w Europie.

Share this post


Link to post
Share on other sites
Drzonow ma dwie perelki na skale swiatowa- mianowicie dwa SU-152-obydwa inne(wczesny i pozna seria), sciagniete z pomnika w Cybince- jeszcze jeden jest w Monino -wiecej chyba nie ma.

Share this post


Link to post
Share on other sites

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.
Note: Your post will require moderator approval before it will be visible.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.




×
×
  • Create New...

Important Information