Jump to content
Dunczyk

ko-ko-ko-ko reko-(nie)-spoko... czyli o tym jak nie odtwarzać - kolejna odsłona

Recommended Posts

Bandi chyba podjął mój temat - ale nie chodziło mi o to, że jest kapelan, tylko, że stał się tematem przewodnim fotoreportażu :)

Share this post


Link to post
Share on other sites

Intryguje mnie ten gość z panzerfaustem - klamra Luft, opaska HJ, orzeł na ramieniu Waffen SS a te kalesony na nogach?

Share this post


Link to post
Share on other sites
Mnie bardziej urzekło to arthystyczne rozmycie tła fotoszkopem... Zaniosę ofiarę bóstwom pomniejszym, może jakiś bożek tknie autora paraliżem oburęcznym...

Share this post


Link to post
Share on other sites
Łobżenica- Jeden dzień wojny
(inscenizacja z 2012 r.)
http://zlotowskie.pl/galerie/lobzenica-jeden-dzien-wojny
http://zlotowskie.pl/artykul/jeden-dzien-wojny

http://zlotowskie.pl/wideo/lobzenica-jeden-dzien-wojny-1


Post został zmieniony ostatnio przez moderatora Czlowieksniegu 12:15 17-03-2016

Share this post


Link to post
Share on other sites
http://faktypilskie.pl/index.php/lobzenica/2513-wojna-w-obenicy
POnownie Łobżenica, tym razem, z roku 2009.

Share this post


Link to post
Share on other sites
Jak w temacie, tym razem coś z PSZ
http://www.facebook.com/muzeumorezapolskiegokolobrzeg/photos/pcb.937921522991752/937916619658909/?type=3&theater


Post został zmieniony ostatnio przez moderatora Czlowieksniegu 11:17 25-03-2016

Share this post


Link to post
Share on other sites
Uffff odetchnąłem z ulgą - już się wystraszyłem , że rzucili komputry w diabły i poszli w pole :)

Share this post


Link to post
Share on other sites

Dobra, lubię ten dział. Konkrety co jest źle w tej sylwetce.

Gwoli wyjaśnienia:
- nie jest to sylwetka żołnierza z Wtte (ale chyba nigdzie nie jest napisane, że jest) - saperzy z batalionu silnikowego na Wtte pojawiali się dobrych kilka lat wcześniej, ale o nich wspominam podczas tej gry
- wzorowałem się na zdjęciu w załączeniu (por Leon Pająk prowadzi defiladę) - jeżeli chodzi o kombinację drelich + rogatywka garnizonowa to było to dopuszczalne od bodaj 1937 roku podczas wysokich upałów, pod warunkiem, że drelich nie był zniszczony.

Ewidentnie widać błędy:
- słuchawka w uchu i gruszka do nadawania (współczesna radiołączność),
- brzuch, ale skoro jednostka tyłowa, to dopuszczam otyłość (ale potrafię znaleźć grubszych na rekonstrukcjach, a nie tylko grach terenowych).

Więc prośba o wyjaśnienie o powód zamieszczenia w rekodziwadłach, chętnie się dokształcę oraz ustosunkuję do zarzutów, bo samo wrzucenie zdjęcia jest co najmniej mało profesjonalne.

Share this post


Link to post
Share on other sites

Podbijam temat, bo widzę, że Jacek chyba nie zauważył mojej prośby.

Aby temat nie był pusty - S" baonu silnikowego na przesuwki. ;)

Share this post


Link to post
Share on other sites
Jacek może się i nie zna ale co to tam pomiędzy 2gim a 3cim guzikiem wystaje? Mundur uświniony , pomamłany i w tym do ludzi? Ale skoro to CWR to mnie nie dziwi.
Pozdrawiam.
P.S.
Na W-tte widziałem już różnych cudaków wiec i ten mnie nie załamie.

Share this post


Link to post
Share on other sites
Jacku, popatrz sobie na zdjęcia drelichów z epoki. Albo chociaż na zdjęcie które zamieściłem - z defilady! Drelichy pozałamywane kieszenie, pogięte. Z czym oni szli do ludzi!

Jak nie przekonują Cię zdjęcia z epoki, to proponuję eksperyment - 2 tygodnie w drelichu. Tylko dwa. Codziennie po 8 godzin. Normalna praca - na słońcu, podczas deszczu. Zapraszam do obejrzenia mojego drelichu - nie znajdziesz grama brudu (więc uświniony" mnie obraża), to co znajdziesz to naturalne odbarwienia tkaniny po niedługim użytkowaniu - jakieś 40 dni roboczych! Stać Cię na wymianę munduru co dwa miesiące? Mnie nie. Ale to współczesne dywagacje. Przed wojną było jeszcze gorzej. Dlatego drelichy mogły być używane do ludzi", pod warunkiem, że nie były podarte. A podrzeć drelich (ładnie to jakieś dziecko określiło - że to dzisiejszy dres) - jest łatwo - o ile wykonujesz prace choćby zbliżone do tych przedwojennych, a nie jesteś tylko manekinem na dioramie.

Jeżeli dwa powyższe Cię nie przekonują to zajrzyj do rozkazów dziennych z Westerplatte i poczytaj ile razy było wspominane i rozróżniane kiedy na Wtte można chodzić w drelichu, a kiedy nie, i dlaczego (nie padają określenia uświnione, ale sens podobny). Jak nie masz dostępu, to polecam książkę opisującą przedwojenne Westerplatte - Reduta w budowie 1926-1939 Drzycimskiego. Tam też znajdziesz sporo fragmentów dotyczących umundurowania i braków.

Jeżeli natomiast uważasz, że mamy zakłamywać historię i pokazywać tylko piękne wojsko, całkowicie odrealnione (bo z czym do ludzi") - nic na takie podejście nie poradzę, ale zapraszam do współpracy. Mam nadzieję, że po dwóch tygodniach nie zmienisz zdania. Jeżeli jesteś z głębi Polski - zapewniam nocleg. Jeżeli nie masz munduru - niewielkim kosztem polecam drelich wz. 24.

Co do tego czegoś wystającego - napisałem już wcześniej - radiołączność. To jest gra terenowa. Wymagane jest wsparcie współczesnej techniki, aby ją przeprowadzić sprawnie, ale uwierz, dzieciaki z III klas SP są bardziej bystre od Ciebie i szybciej łapią, że to jest współczesne. :)

Co do CWR - masz jakiś uraz? Nie jestem z nimi związany, ale im kibicuję, bo pomysł całkiem zacny.

PS:
Załamują mnie ignoranci, którzy wojsko widzieli tylko na obrazkach, nawet nie na zdjęciach, i ze swoimi opiniami wychodzą do ludzi. ;)

A tak na poważnie - na przygotowanie każdej mojej sylwetki poświęcam sporo czasu, głównie dlatego, że pokazuję zagadnienie trochę inaczej niż myśli klasyczny zjadacz chleba. Budzi to kontrowersje, pytania, wrzucają mnie na rekodziwadła - ale dzięki temu mogę przybliżyć pewne zagadnienia, więc ogólnie dzięki.

W razie gdybyś podjął wyzwanie i chciał udowodnić, że przez 2 tygodnie zachowasz idealny drelich podczas pracy - kontakt do mnie: plaser[uświniona małpa]drezyny.pl

Liczę na dalszą dyskusję, chociaż może już bez osobistych wycieczek.

Pozdrawiam
PLASER

Share this post


Link to post
Share on other sites
Jak już mówiłem ja się nie znam na wojsku. Ot tylko 716 dni za komuny. Drelichy 9granatowe) mieliśmy do pracy. Morki na codzień , na wyjście wyjściówki. Moro również w połączeniu z czapką garnizonową w czasie patrolu.Moro się ubrudziło?-Wyprać. Porwało? - Wymienić (na używkę). Ale nawet na patrol , na granicę , w lesie , po wydmach Podoficer Dyżurny by nie wypuscił w tak pomamłanym moro. Ba , żołnierz sam by nie poszedł bo by mu wstyd było.
A co do epoki którą starasz się odtwarzać. Czy Oficer , czy Podoficer dałby Ci nieźle w 3,14zdę za taki pomamłany drelich. To się we wojsku nie zmienia. Mówie o wojsku a nie o tym czymś co jest teraz , co to nawet pasów nie posiada.
Pozdrawiam

Share this post


Link to post
Share on other sites

Drogi Jacku. Może się mylę, ale chyba nadajemy na różnych falach.

1. nie mówimy o PRLu, tylko II RP,
2. mówimy o drelichu wz. 36, a nie moro", naprawdę różny typ tkaniny - obu używałem,mora" nie da się tak wygnieść,
3. mówmy o faktach (zdjęcia, rozkazy, wspomnienia), ale nie przypisujmy wspomnień z PRL do okresu międzywojennego, trochę inne realia,
4. mój drelich jest wyprany, nie jest podarty, więc nie ma czego wymieniać - proszę o czytanie ze zrozumieniem, odbarwienia są naturalne, tego w syntetycznym moro" nie da się uzyskać,
5. oficer służbowy - lepiej brzmi niż oficer dyżurny, oczywiście w odniesieniu do epoki o której mówimy,
6. nie chcę się czepiać, ale proszę o ponowne otworzenie zdjęcia z porucznikiem Pająkiem i popatrzenie na jego drelich... przypomnę defilada, a nie zajęcia w garnizonie, dosyć wyraźnie widać, że go oficer służbowy nie widział przed wyjściem w teren. Jego żołnierzy zresztą też. :)

W załączeniu - orkiestra (czyli reprezentacja pełną gębą), rogatywki garnizonowe i drelichy - okres wcześniejszy, ale to tak na wypadek gdybym w drugim drelichu tutaj wylądował, za podobne przewinienie. :)

Share this post


Link to post
Share on other sites
Jak już wcześniej pisałem nie znam się na wojsku. Jednak pacząc na zdjęcia z epoki a na Twoją???????(rozumiem że to Ty na tym zdjęciu co wrzuciłem)sylwetkę w ????? mundurze???? to się zastanawiam czy kiedykolwiek jakikolwiek regulamin wojskowy czytałeś. Powtórzę jeszcze raz. Jakikolwiek Podoficer Służbowy w jakiejkolwiek epoce Wojska Polskiego za takie cuś tak by Ci w 3,14zdę wstawił ze byś ten drelich doprowadził do stanu użytkowego w oka mgnieniu. Ale jak pisałem , ja się nie znam.Byłem tylko kapralem i musiałem dbać o szwejostwo wychodzące poza kompanię.
Pozdrawiam

Share this post


Link to post
Share on other sites

Przepraszam, nie mogłem się powstrzymać, gramy sobie na nerwach, więc znów orkiestra. Znów okres wcześniejszy (1930), ale ten lubię bardziej, więc wybaczcie, że go reklamuję.

1. Starszy sierżant. Powiem tak, oj. Pora się awansować (ze względu na brzuch) ;)
2. Orkiestra - cudowna mozaika kolorystyczna, mundurowa mieszanka, ale pognieceni wszyscy dosyć równo... ;)

Share this post


Link to post
Share on other sites
Ech , nadal nie kumasz. Popacz na rękawy. Masz za krótkie ręce? Bluzę wymienić w magazynie. Żaden szwejo w takim nie łaził bo by ze szmaty nie zlazł.
Popacz na spodnie.Światłocień? Czy spodnie ujeb.. tenteges? (nie podejrzewam o żadnego innego typu zabrudzenia donaszane publicznie). I też za duże?????? Do magazynu i wymienić. Garnitur do kościoła te byś założył za duży? Nie było by wstyd? No chyba że dla kasy można robić z siebie nie wiem co. Ale nie rób żenady z sylwetki żołnierza II RP którą starasz się odtworzyć. Znajdź jedno zdjecie żołnierza w za dużym mundurze.
Pozdrawiam

Share this post


Link to post
Share on other sites

Zdjęcie dosyć znane, już się tutaj na forum przewijało... Ale mamy garnizonówkę wz. 35 i drelich wz. 36. Gdzie był jakikolwiek przełożony? Kapralu, co Ty na to? ;)

Ponieważ wrzucam tylko pogniecionych, to bym prosił teraz o przedstawienie odwrotnej sytuacji - kombinacja jak na zdjęciu (drelich wz 36+rogatywka), ale w wersji z niepogniecionym, idealnym drelichem. Niech zobaczę jak wyglądało wojsko w tamtym okresie, bo te zdjęcia które mam zapewne kłamią.

Odpowiadając na pytania:
- tak, jestem na tym zdjęciu,
- tak, czytałem jakikolwiek regulamin wojskowy, a czy Ty czytałeś inny regulamin niż ten wydany w PRLu?

I pytaniem na pytanie:
- wiesz jak doprowadzić do stanu użytkowego ten drelich? Skoro wymagasz, to zdradź przepis, ale szczegółowy.

I złośliwie:
- nie paczaj" na zdjęcia, tylko patrz na zdjęcia, a może będę miał mniej pisania. ;)

Share this post


Link to post
Share on other sites
DZIĘKI! Jesteś pierwszym który mówi, że ten drelich jest na mnie za duży, ja się ledwie w niego dopinam. Gdybyśmy się kiedyś spotkali masz piwo. :)

Popatrz na długość rękawów na zdjęciu por Pająka - on ma jeszcze dłuższe niż ja.

Zrozum, że drelich nie jest brudny, drelich się odbarwia naturalnie na skutek działania słońca, deszczu, prania. Taki los tej tkaniny. Nie są to żadne światłocienie.

Share this post


Link to post
Share on other sites

Się kliknęło i wysłało bez załącznika. Powtórzę zdjęcie do którego się odwołuję. Czyżby porucznik miał za duży mundur? ;)

Share this post


Link to post
Share on other sites
Panie i Panowie.... Jacek również...

Nie mi się wypowiadać o Regulaminie, ale:

- PLASER (39 / 0) 2016-05-10 14:57:09

to chyba bardziej przemarsz/zorganizowany powrót a nie defilada...

- PLASER (39 / 0) 2016-05-10 15:14:24

to bardziej szkolenie w plenerze, a nie muzyka przy podwieczorku

- PLASER

to już ode mnie. Ja nie sądzę, aby należało się z epoką kłócić, ale tak jak nie odtwarza się (?) latryn polowych, tak uważam, że przy rekonstrukcji dla gawiedzi lepsza będzie wersja od krawca" niż od kopania tychże latryn

Ja, wożąc tzw Szkodniki na rekonstrukcje wolę zobaczyć świecące się jak psu jajca ułańskie buty niż upaprane łajnem trzewiki wz 39". Rozumiem, że co innego czas pokoju, co innego rekonstrukcja obozowiska polowego, a co innego czas wojny...

- Jacek Dąbrowski (1951 / 45) 2016-05-10 15:25:34

Jacuś- ja wiem, wczoraj poszerzona matematyka na maturze była, ale już się przestań znajomością ludolfiny chwalić...

Share this post


Link to post
Share on other sites
Człowiekuśniegu! Jeżeli na grze jest 6 punktów, to dlaczego wszyscy mają wyglądać tak samo? Bo tak jest ładniej? Nie lepiej pokazać różne sylwetki? W różnych mundurach? Wybacz, ale wolę pokazać umowne kopanie latryn i wartownika, niż dwóch wartowników. Staram się, by na punktach nie powtarzały się sylwetki, ale nie zawsze to wychodzi.

A co do defilad i momentów zrobienia zdjęć to się nie sprzeczam, bo zdjęcie podpisane jako marzec, a piękne liście na drzewach (no i drelichy). Chociaż patrząc na rogatywki garnizonowe powrót z pola" to nie jest. Raczej chodzi o sam fakt, że tak również bywało.
Mnie zresztą też nikt nie zapytał o kontekst sylwetki, czy zadanie, które dzieciaki mają robić na danym punkcie. Więc możemy porównywać tylko to co widzimy. ;)

Share this post


Link to post
Share on other sites

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.
Note: Your post will require moderator approval before it will be visible.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.




×
×
  • Create New...

Important Information