Jump to content

Prawdziwy Polak" mówi NIE


Recommended Posts

  • Replies 352
  • Created
  • Last Reply
Żartowniś z Ciebie. Merytorycznie to można ale nie w wypadku jak ktoś jest przekonany, że jego racja jest kwintesencją dorobku w zakresie dyskutowanego" tematu i nie zauważa śmieszności, w którą popada. Zresztą wiesz, że tacy osobnicy są najwdzięczniejszym celem różnej maści żartownisiów :)

Ale skoro merytorycznie to proszę: mi trafia do przekonania następujący tekst:

„Niniejsza publikacja to świadectwo historii, tradycji, ale też współczesnych przemian i wciąż przeobrażającej się rzeczywistości, to przypomnienie tych szczególnych miejsc powiatu słupskiego - nierozerwalnego elementu kultury i otoczenia człowieka. To wreszcie próba pokazania skali zasobu i sposobu przeobrażania się przejętego po 1945 roku dziedzictwa kulturowego."

Rzecz dotyczy książki Krystyny Mazurkiewicz-Palacz pt. „Dawne cmentarze w powiecie słupskim”. Dawnych, czyli niemieckich.
śnurek do całości:
http://www.powiat.slupsk.pl/redir,index?wiecej=1504&wiecej_news=1
Link to post
Share on other sites
Naturalnym dopełnieniem tego wątku jest zdanie:
Wiadomo że to na tym cmentarzu znajdował się grób Hipolita Cegielskiego. Został on jednak zniszczony przez Niemców w czasie II Wojny Światowej."

pochodzące z wątku:
http://odkrywca.pl/xix-wieczne-groby-na-budowie-w-centrum-poznania,714418.html#714418
Link to post
Share on other sites
  • 3 weeks later...
cytat: jak spotkasz jakiegoś Szweda to nie zapomnij mu obić japy za potop."

odpowiedź:
Szwecja powinna zwrócić nam zrabowane podczas potopu archiwa i biblioteki, m.in. Bibliotekę Królewską. Nie ma jednak kto wydać w tej sprawie wyroku, pisze "Rzeczpospolita.
Szwecja zobowiązała się do tego w zawartym w 1660 r. pokoju oliwskim. Traktat wciąż obowiązuje. Zgodnie z jego postanowieniami zwrot polskich książek i archiwaliów miał nastąpić w ciągu trzech miesięcy od ratyfikacji. Po 353 latach wciąż znajdują się one jednak w szwedzkich archiwach i bibliotekach, w tym m.in. w Uppsali.W prawie międzynarodowym roszczenia o zwrot zagrabionych dóbr kultury nie ulegają przedawnieniu. Nie ma jednak trybunału, który mógłby dziś wydać wyrok nakazujący wykonanie traktatu oliwskiego."
więcej: http://fakty.interia.pl/polska/news/rzeczpospolita-bezkarni-rabusie,1896075,3

Może dla kogoś zniszczenie Polski w 17. wieku przez Szwedów jest tak odległe i obce jak Mars.
Jednak dla mnie nie. W odległości 5 km od mojego letniego domu znajdują się dwa miejsca, zniszczone całkowicie przez Szwedów:
1. Pewna miejscowość, w której istniał dwór królewski (m.in. Bony).
2. Zamek na wzgórzu, po którym zostały tylko zgliszcza w ziemi.
W tej okolicy od wieków mieszkali moi przodkowie.

Dość często bywam w tych miejscach i duchy pomordowanych przez Szwedów mówią mi: pamiętaj, jak spotkasz jakiegoś Szweda to nie zapomnij mu obić japy.
Link to post
Share on other sites
Gdyby Szwedzi nie zrabowali biblioteki królewskiej i nie wywieźli jej do swojego kraju zapewne w wyniku powstania warszawskiego lub innych wcześniejszych okoliczności rozproszyła by się ona lub poszła z dymem.
Gardłujemy o zwrot naszych dóbr kulturalnych zrabowanych przed stuleciami a nie potrafimy zadbać o to co mieliśmy i mamy w kraju, taka jest smutna prawda o naszym stosunku do pamiątek przeszłości.
Link to post
Share on other sites
No cóż, nadeszły teraz takie czasy, że nawet dzikusy mają komputery.
Ten zamek, o którym wyżej wspomniałem (w Kozłowie), był miejscem przechowywania skarbu koronnego, którzy Szwedzi zrabowali.
Idąc tokiem rozumowania dzikusów, to pewnie dobrze się stało, że Szwedzi ten skarb koronny zrabowali, bo gdyby go nie zrabowali, to król przepiłbyby ten skarb.
Link to post
Share on other sites
  • 2 weeks later...

Archived

This topic is now archived and is closed to further replies.




×
×
  • Create New...

Important Information