Jump to content

Tragiczna rocznica- zabójstwo Narutowicza


Recommended Posts

Czytałes śnurek? Jest zeznanie JEDNEGO świadka, którego wiarygodność jest mocno dyskusyjna. Na podstawie jego zeznań jeszcze nikogo nie skazano. jest koronnym, więc zależy mu, żeby się wybielić, to logiczne.

To może inaczej. Wyobraź sobie, że pewnego dnia o 6 rano wpadają do Ciebie kominiarze" z AT, zakuwają Cię w gaciach w kajdany i wiozą do prokuratury. Tam stawiany jest Ci zarzut ZAMIARU wprowadzenia do obrotu narkotyków. Nie ma żadnych dowodów, nagrań, w przeszukanym mieszkaniu nic nie znaleziono. Całe oskarżenie opiera się na zeznaniach(donosie) jednej osoby. Poza tym nie ma NIC. Prorok z miejsca daje Ci 3 miesiące aresztu. Fajnie?

Jestem pewien, że Staruch powinien siedzieć za 10 innych przestępstw. Natomiast ta konkretna sprawa jest skandaliczna i niestety trzeba tu Staruchowi przyznać rację.

P.S. Przecież masz jak byk napisane, że areszt został zatwierdzony tylko na podstawie zeznań koronnego.
Link to comment
Share on other sites

  • Replies 149
  • Created
  • Last Reply

Top Posters In This Topic

Top Posters In This Topic

Posted Images

ok Lipek, napiszę prościej, żebyś ogarnął. Prokurator, sąd traktuje inaczej człowieka, który jest czysty, ma nieskazitelną opinię, (a ktoś względem niego kieruje jakieś podejrzenia), od człowieka który już wcześniej wszedł w konflikt z prawem, ma zawiasy oraz wiadomo, że na co dzień ma hobby trochę mniej pokojowe, niż czytanie forum Odkrywcy, czy oglądanie zdjęć z czołgami.
Link to comment
Share on other sites

Ja nie twierdzę, że Staruch jest winny w tej konkretnej sprawie. Utrzymuję jedynie, że nie ma nic dziwnego w tym, że pozostaje w areszcie, bo osoba, która ma zawiasy, musi się pilnować na każdym kroku, żeby nie padł na nią cień podejrzenia. Zarzuty narkotykowe to zawsze poważna sprawa i nie widzę nic dziwnego w decyzji sądu o podtrzymaniu aresztu.
Link to comment
Share on other sites

S_boj, nie pouczaj mnie proszę w kwestii prawa, bo z tego co widzę nie masz o nim zielonego pojęcia. O domniemaniu niewinności słyszałeś? Wskaż mi też proszę odpowiednie paragrafy, które mówią o tym, że ktoś skazany wcześniej za inne przestępstwo z automatu powinien dostać areszt (dwukrotnie już przedłużany bez żadnych dowodów) przy podejrzeniu o inne? Przeszłość kryminalną sąd może wziąć pod uwagę przy ustalaniu wyroku, ale w normalnym państwie prawa nie można kogoś wpakować bez dowodów do aresztu, bo kiedyś był za coś skazany. Popitoliło Ci się z Koreą Północną albo inną Białorusią :)

Polska wielokrotnie była już krytykowana przez organizacje pozarządowe i międzynarodowe za nadużywanie sankcji w postaci aresztu tymczasowego. Mój znajomy siedział 9 miesięcy tylko na podstawie jakiegoś donosu. Wcześniej nie był karany, zero konfliktu z prawem. Rodzina, dzieci, praca - normalny gość. Został uniewinniony, wygrał w Strasburgu. Ale kto mu zwróci zdrowie, nerwy, zbankrutowaną firmę i 9 miesięcy życia?
Link to comment
Share on other sites

S_boj, nie pouczaj mnie proszę w kwestii prawa, bo z tego co widzę nie masz o nim zielonego pojęcia."

W lipcu 2006 r. obroniłem na ocenę bardzo dobrą pracę magisterską na Wydziale Prawa, Prawa Kanonicznego i Administracji Katolickiego Uniwersytetu Lubelskiego Jana Pawła II.

Jeżeli ktoś nie ma pojęcia o prawie i pracy sądu, to dziennikarze piszący głupoty z rękawa i czytelnicy, którzy wierzą w kreowaną przez nich sytuację prawna.
Link to comment
Share on other sites

Ich postawy idealnie oddaje hasło 'Życie i Śmierć dla Narodu'"

W tym miejscu chciałem jedynie zauważyć, że jakoś tak [oczywiście zupełnie przypadkowo] bardzo podobną dewizę przyjęły w czasie wojny formacje SS - Tod geben und Tod zu nehmen".
Po naszemu to: abijać i śmierć ponosić"...

A odnośnie niejakiego Starucha, to w telewizorni pokazali nagranie, jak z byka pociągnął" jakiegoś piłkarza, bo mu się jego gra nie podobała. Za samo to powinien dostać ze dwa lata + odwieszenie zawiasów. Ale zgadzam się też z opinią, że wrabianie go bez dowodów w narkotyki [jeżeli to prawda] to też draństwo. Tyle, że robienie z niego więźnia politycznego" i prawdziwego patrioty" to czysty debilizm!
Link to comment
Share on other sites

s_bojs napisał:
W lipcu 2006 r. obroniłem na ocenę bardzo dobrą pracę magisterską na Wydziale Prawa, Prawa Kanonicznego i Administracji Katolickiego Uniwersytetu Lubelskiego Jana Pawła II.
To powinni go spalić na stosie za te z fabrykowane dowody.Co ma prawo kanoniczne do prawa karnego?
Link to comment
Share on other sites

Ja do postu alansa":

- Szeregowy! Z czym się wam kojarzy powiewająca flaga?
- Z dupą panie kapralu!
- Dlaczego??
- Bo mi się wszystko z dupą kojarzy panie kapralu!

Ale może faktycznie przypadkowo, hmm..
Na zdj. wiec Falangi 20.11.1937 i choćbym padł w boju to nie znajduje analogii do bliżej nieokreślonych formacji SS w czasie wojny"

Link to comment
Share on other sites

Co ma prawo kanoniczne do prawa karnego?"

Na jedno i drugie przyjmują ludzi potrafiących czytać ze zrozumieniem, wiesz takich, którzy nie mają problemu z ogarnięciem, że nazwa wydziału wskazuje na trzy istniejące na nim kierunki studiów.
Link to comment
Share on other sites

S_boy, a obroniłeś pracę z prawa, czy historii/polonistyki? :)
Złe świadectwo wystawiasz KUL, skoro nie masz pojęcia o podstawowych kwestiach procesowych.

Balans,

Jak już wcześniej pisałem, Staruch powinien zapewne siedzieć za wiele innych rzeczy, m.in. wspomniane przez Ciebie uderzenie bodajże Rzeźniczaka. To bandzior, bez dwóch zdań. Natomiast wrabianie go w te narkotyki, nie mając żadnych dowodów, to nic innego jak robota na polityczne zamówienie. Jak wspomniałem, obecny reżim III RP sam zrobił z niego więźnia sumienia".
Z tym porównaniem haseł to trochę przestrzeliłeś, bo idąc Twoim tokiem rozumowania polskie Honor i Ojczyzna", grawerowane m.in. na szablach, brzmi prawie jak Moim honorem jest wierność" formacji SS ;) O Gott mit Uns" już nie wspominam.
Link to comment
Share on other sites

S_boy, a obroniłeś pracę z prawa, czy historii/polonistyki? :)"

Ze wszystkich trzech wymienionych. A jakie świadectwo wystawiam, to już dobrze oceniają ci, którzy wypłacają mi co miesiąc wynagrodzenie :). Wierz mi - nie przynoszę wstydu.
Link to comment
Share on other sites

ataka--->Ja do postu alansa":

- Szeregowy! Z czym się wam kojarzy powiewająca flaga?
- Z dupą panie kapralu!
- Dlaczego??
- Bo mi się wszystko z dupą kojarzy panie kapralu!

Ale może faktycznie przypadkowo, hmm..
Na zdj. wiec Falangi 20.11.1937 i choćbym padł w boju to nie znajduje analogii do bliżej nieokreślonych formacji SS w czasie wojny"

------------------------------------------------------------

Mnie tam nie tylko hasełka się kojarzą [niekoniecznie zresztą z dupą], bo też kojarzą mi się:

1. Mundurki chłoptasi.
2. Ten znaczek też mi się kojarzy.
3. Pozdrowienie rzymskie" również mi się kojarzy.
4. Marsze z pochodniami też mi się kojarzą.
5. Kto nie z nami" ten wróg Narodu, również mi się kojarzy.
6. Żydzi do gazu [napisy na murach] jak najbardziej też.

No cóż, na stare lata już tak mam, że nie lubię skrajności, hipokryzji i obłudy...

P.S.
Uprzedzając komentarz interlokutora odpowiadam, że lewactwo i libertyni z ich do absurdu posuniętą poprawnością polityczną" też mi się nie podoba.

I tyle w tym temacie.
Link to comment
Share on other sites

Lipek, a gdzie ja napisałem że Dmowski ył nazistą" ?
Chronologicznie patrząc, należałoby napisać że ..prawdopodobnym jest, że nazizm był inspirowany ideami Narodowej Demokracji". Nie sądzę żeby tak naprawdę było, ale jest to możliwe !
Niemniej, pewne podobieństwa istnieją.
Istnieją także pokrewieństwa - tyle że na nieco innej płaszczyźnie- pomiędzy nazizmem, faszyzmem, frankizmem i sanacją.
To był jeden, powszechny trend polityczny w międzywojniu, a jego korzeni należało by szukać w drugiej połowie XIX wieku.
I w każdym państwie przybierał specyficzne formy, przy czym u nas w Polsce były aż dwie.
Co do wielkopolskiej gospodarności, nie wiązałbym jej z ONR, Falangą i innymi takimi deprawatorami myśli narodowej. Powołującymi się, jak sądzę bezprawnie, na pana Dmowskiego.
PS Określenie słowo-pałka" to jest dokładnie to o co mi chodziło.
Link to comment
Share on other sites

A widzisz, czyli zgadzamy się i nie zgadzamy równocześnie :)

Chronologicznie patrząc, należałoby napisać że .."prawdopodobnym jest, że nazizm był inspirowany ideami Narodowej Demokracji. Nie sądzę żeby tak naprawdę było, ale jest to możliwe !"

Tak samo możliwe jak to, że Lenin wzorował się na naukach Jezusa Chrystusa... Proszę, nie brnijmy w takie jałowe dywagacje. Nie posądzałbym Hitlera, aby kiedykolwiek czytał dzieła Dmowskiego. nawet gdyby, to zbyt wiele by z nich nie zrozumiał. Czytałeś Mein Kampf? Nie widzę w tym bełkocie żadnej analogii czy fascynacji Dmowskim. Jeszcze raz podkreślam - dla ND Niemcy były głównym wrogiem dla polskiej substancji narodowej.
Poza tym Hitler był na wskroś socjalistą, a Dmowski socjalizmem się raczej brzydził.

Istnieją także pokrewieństwa - tyle że na nieco innej płaszczyźnie- pomiędzy nazizmem, faszyzmem, frankizmem i sanacją.
To był jeden, powszechny trend polityczny w międzywojniu, a jego korzeni należało by szukać w drugiej połowie XIX wieku.
I w każdym państwie przybierał specyficzne formy, przy czym u nas w Polsce były aż dwie."

Tutaj częściowo się z Tobą zgadzam. Zjawisko ciągot autorytarnych w międzywojniu zostało już dość dokładnie opisane. Jakie 2 formy masz na myśli. Jedna to jak się domyślam sanacja, a druga?

Co do wielkopolskiej gospodarności, nie wiązałbym jej z ONR, Falangą i innymi takimi deprawatorami myśli narodowej. Powołującymi się, jak sądzę bezprawnie, na pana Dmowskiego."

Wielkopolska gospodarność wykształciła się na długo przed powstaniem ONR. Sam ONR był zresztą swego rodzaju patologią powstałą na gruncie ideologii ND, ale stworzona przez...sanację. Gdyby nie zamach majowy, zamykanie Narodowców do więzień, dyskryminowanie ich w życiu politycznym i społecznym, to moim zdanie ONR by nie powstał, a przynajmniej nie w tak ostrej formie. Młodzi ludzie, dyskryminowani za swoje poglądy, obrali radykalną drogę głoszenia swoich przekonań, bo nie widzieli innego wyjścia. Nie można też zapominać, że w tym czasie swoje bojówki miały wszystkie organizacje, od sanacyjnych do skrajnie komunistycznych bojówek żydowskich (te ostatnie zresztą, złożone głównie z żydowskich robotników, zazwyczaj rozgramiały inteligencików i studenciaków z ONR). W tamtym okresie o polityce dyskutowało" się na ulicach.
Sam Dmowski zresztą, będąc już u kresu życia, niespecjalnie przychylnym okiem patrzył na to, co wyprawia ONR. Z drugiej jednak strony nie można zapominać, że z ONR wywodziło się wielu wspaniałych patriotów i późniejszych bohaterów Państwa Podziemnego.
Link to comment
Share on other sites

Pewnie że się zgadzamy i nie zgadzamy równocześnie, dlatego możemy sobie smacznie podyskutować :)
Oczywiście nie sądzę żeby niejaki Adolf H na panu Dmowskim się wzorował, ta teza odnosiła się do następstwa chronologicznego, nie genetycznego. Ultranacjonalizm niemiecki ma korzenie dużo głębsze.
Mein Kampf czytałem dawno temu, i będąc po ostrym treningu w postaci Żwikiewicza ( a jest to autor naprawdę nielekki w lekturze) poddałem się dosyć szybko.
Początkowo uważałem że jest to wina kulawego tłumaczenia ( to c czytałem to był jakiś powielaczowy bezdebit), ale ludzie biegle znający niemiecki wyprowadzili mnie z błędu.
Co do socjalizmu niejakiego Adolfa H, to działał on w warunkach kryzysu klasycznego" kapitalizmu, w przeciwieństwie do pana Dmowskiego, który swoje najważniejsze dzieła napisał znacznie wcześniej. Dlatego nazizm był znacznie bardziej socjalny", choć ideologią lewicową ani we współczesnym, ani ówczesnym rozumieniu nie był. Chyba że za jedyne kryterium prawicowości ktoś uznaje eoliberalizm gospodarczy" w wersji darwinizmu społecznego, no to w takim wypadku ja się poddaję ;)
Solidaryzm społeczny w rozmaitych postaciach i natężeniu występuje i na lewicy, i na prawicy.
Ale to temat na inny temat.
Co do ciągot autorytarnych, to mamy z jednej strony sanację , z drugiej Narodową Demokrację- obie dążące do monopolizacji władzy i ustroju wodzowskiego, przy czym sanacja robiła to skutecznie- miała ku temu lidera, natomiast NDecja tylko że tak powiem podbudowę teoretyczną.
Natomiast co do genezy ONR, to się nie zgodzę: wszelkie ekstrema polityczne z każdej strony mają skłonność do wytwarzania bojówek jako swojej bezpośredniej reprezentacji. Tak w warunkach autorytaryzmu, jak i demokracji. Tylko w ten sposób mogą zaistnieć w szerokim odbiorze społecznym...
Przykładem takiej bojówki dzisiaj jest np Greenpace. Pomimo że odżegnują się od przemocy ( za to głupota od nich aż bije).
Link to comment
Share on other sites

  • 4 years later...
  • 4 weeks later...
  • 1 year later...
Wielu współczesnych mu uważało Niewiadomskiego za człowieka chorego psychicznie. Ale sytuacja wymagała wymierzenia kary prezydentobójcy, bo to było bardziej efektowne i społecznie użyteczne, niż zamknięcie delikwenta w psychiatryku. On też chciał być rozstrzelanym, co uczyniono, nie próbując przeprowadzić nawet podstawowych badań psychiatrycznych. Dziś sytuacja nie do pomyślenia.
Link to comment
Share on other sites

  • 11 months later...
  • 1 year later...

 98. rocznica rozstrzelania Eligiusza Niewiadomskiego, jednego z najbardziej znanych ZABÓJCÓW POLITYCZNYCH i wielkiego polskiego patrioty

98 lat temu, 31 stycznia 1923 roku o godzinie 7.19 został rozstrzelany w wieku 53 lat Eligiusz Niewiadomski, jeden z najbardziej znanych zabójców politycznych w historii Polski. Jego postać przybliżył w (wydanej przez wydawnictwo Demart) książce „Niewiadomski - zabić prezydenta" historyk z IPN Patryk Pleskot.

Półtora miesiąca wcześniej, 16 grudnia 1922 roku, wybitny polski malarz i historyk sztuki, wielki polski patriota, wykładowca akademicki, Eligiusz Niewiadomski, złożył na ołtarzu ojczyzny swe życie, zabijając Gabriela Narutowicza, wybranego na prezydenta głosami Żydów i socjalistów, wbrew woli większości etnicznych Polaków mieszkających w Polsce.

Eligiusz Niewiadomski urodził się 1 grudnia 1869 roku w zaborze rosyjskim. Jego ojciec był powstańcem styczniowym, publicystą i popularyzatorem nauki. Eligiusz Niewiadomski z doskonałymi wynikami ukończył studia na Akademii Sztuk Pięknych w Petersburgu i Paryżu. Był jednym z najlepszych polskich malarzy. Uznany i nagradzany nie tylko za swoje wspaniałe dzieła sztuki, ale i za wybitne naukowe osiągnięcia na polu historii sztuki. Prócz obrazów, ilustracji książek i czasopism, tworzył też polichromie w kościołach. W swej twórczości nie uciekał przed nowoczesnymi środkami wyrazu. Był autorem prac naukowych o malarstwie polskim, w tym „Malarstwa Polskiego XIX i XX wieku". Dostrzegał, że sztuka i kultura odgrywają rolę wychowawczą, człowiek ubogacony kontaktem ze sztuką i kulturą jest odporny na lewicową demagogię.

Eligiusz Niewiadomski po powrocie na ziemie polskie zasłynął jako publicysta piszący o sztuce i popularyzator taternictwa. Aktywność fizyczną uważał za niezwykle istotny składnik tożsamości narodowej. Sporty walki, takie jak fechtunek, zapasy, boks, uznawał za zgodne z temperamentem polskim. Niewiadomski uważał, że sporty walki „uczą zręczności, rozwijają siły, są środkiem samoobrony i załatwiania sporów bez pieniactwa i sądów". - Uczą przestrzegać uczciwości w walce, gardzić bólem, zachowywać przytomność umysłu. Dają pewność siebie, panowania nad sobą, poczucie własnej godności. Są najlepszym środkiem wychowawczym i drogą do odrodzenia cnót - twierdził. Pragnieniem Niewiadomskiego było to, by Polacy stali się narodem wojowników, mężczyzn kontrolujących swój los.

W wieku 28 Eligiusz Niewiadomski ożenił się z Marią Tilly. Owocem tego kochającego się małżeństwa była dwójka dzieci Stefan i Anna (w chwili zamachu Stefan miał 23 lata, a Anna 20). Dzieci Niewiadomskiego, podobnie jak ich przodkowie, były gorącymi patriotami. Stefan został przez Niemców zamordowany w obozie koncentracyjnym. Anna została żoną Aleksandra Demidowicza-Demideckiego (podczas wojny szefa Narodowej Organizacji Wojskowej). Podczas wojny córka Eligiusza też była więźniem niemieckiego obozu koncentracyjnego. Po II wojnie światowej udało się jej uciec z okupowanej przez komunistów Polski.

Działalność patriotyczną Niewiadomski rozpoczął już w gimnazjum w tajnych patriotycznych kółkach uczniowskich. Na studiach działał w polskich organizacjach studenckich. Był przez pewien okres związany z Ligą Narodową. W wieku 32 lat w 1901 roku został aresztowany za przemyt z Galicji do zaboru rosyjskiego pism patriotycznych. Więziono go na Pawiaku i w X Pawilonie warszawskiej Cytadeli. Po opuszczeniu rosyjskiego więzienia zaprzestał działalności partyjnej i skupił się na działalności edukacyjnej i wychowawczej. Podczas I wojny światowej angażował się w organizację pomocy socjalnej.

W 1918 roku wziął aktywny udział w rozbrajaniu Niemców w Warszawie. Podczas wojny polsko-sowieckiej, w wieku 51 lat, zgłosił się na ochotnika do wojska. Nie został jednak wysłany na front. Z polecenia generała Kazimierza Sosnkowskiego (bliskiego współpracownika Piłsudskiego) został żołnierzem kontrwywiadu w II Oddziale Sztabu Generalnego. Zbulwersowany bezczynnością szefostwa wobec komunistycznej agentury wymusił przeniesienie go na front. Z bolszewikami walczył w 5. pułku piechoty legionów u boku swojego syna Stefana.

Po demobilizacji przez kilka lat pracował w Ministerstwie Kultury, zajmując się rozwojem szkolnictwa artystycznego w II RP. W pracy demonstracyjnie nie okazywał respektu wobec hierarchii służbowej.

Eligiusz Niewiadomski nie dał się zamknąć w ciasnym schemacie gorsetu partii. Uważał, że należy w Polsce tak zreformować przepisy, by prawa wyborcze mieli tylko: starsi niż 25 lat, posiadający minimalne podstawowe wykształcenie, znajomość języka polskiego w mowie i piśmie, niekarani. Niewiadomski zagrożenie dostrzegał w działaniach: socjalistów, Żydów (którzy, zdaniem artysty zdegenerowali socjalizm), masonów, zdemoralizowanego motłochu (narzucającego dzięki patologiom demokracji swoją wolę Polakom i Polsce). Niewiadomskiego cechował gorący patriotyzm.

Z wyjątkową niechęcią Niewiadomskiego spotkał się Józef Piłsudski (który zdaniem Niewiadomskiego „zmarnował swoją wielkość"). Niewiadomski uważał, że Piłsudski swoją antypolską działalnością przekreślił swoje zasługi z okresu walki o niepodległość. Żydów Niewiadomski uznawał za element pasożytniczy, niezdolny do kreatywności i uczciwej pracy. Niezwykle zbulwersowały go patologie partyjniactwa, lekceważenie przez polityków dobra Polski i Polaków. Nie czuł się związany z ruchem narodowym.

16 grudnia 1922 w budynku warszawskiej Zachęty Niewiadomski trzema strzałami zabił prezydenta II RP Gabriela Narutowicza. Mimo że mógł uciec, pozostał na miejscu zbrodni i oddał się w ręce policji. Swoje ostatnie dni życia, oczekując na egzekucję, wykorzystał na pisanie prac naukowych i swojego manifestu politycznego („Kartki z więzienia" i „List do wszystkich Polaków"). Artysta nie czuł żalu z powodu zabicia Narutowicza. Zamordowanie prezydenta uznawał za formę edukacji obywatelskiej. Uważał, że ideały, którym służył, były ważniejsze od przepisów. Prezydent Narutowicz był dla Eligiusza Niewiadomskiego ofiarą symboliczną, kozłem ofiarnym składanym na ołtarzu ojczyzny w zadośćuczynieniu za antypolską działalność Żydów, socjalistów i Piłsudskiego. Równocześnie dla Eligiusza Niewiadomskiego prezydent Narutowicz był ofiarą zastępczą, celem zamachu miał być Józef Piłsudski (który miał zginąć za swoją działalność w II RP, działalność, która przekreślała jego zasługi w walce o niepodległość Polski). Zabójstwo miało symbolicznie uzdrowić Polskę. Do zabójstwa prezydenta Narutowicza popchnęła Eligiusza Niewiadomskiego (jak to sam deklarował) socjalistyczna kampania nienawiści i kłamstw rozkręcana przez Żydów.

Wielu Polaków podzielało opinie Eligiusza Niewiadomskiego o sytuacji w Polsce. Po egzekucji narodził się swoisty kult jego osoby. Artysta przed swoją egzekucją więziony był ponownie w warszawskiej Cytadeli (po raz pierwszy więziony był przez rosyjskich zaborców). O godzinie 7.19 31 stycznia 1923 Eligiusz Niewiadomski został rozstrzelany w wieku 53 lat. Przed śmiercią wyspowiadał się i przyjął Komunię. W czasie egzekucji towarzyszył mu duchowny. W obliczu śmierci zachował całkowity spokój, deklarował swoją miłość do ojczyzny i do dzieci. Ostatnie słowa Eligiusza Niewiadomskiego będące wyrazem jego patriotyzmu zostały zakazane przez cenzurę. Władze skonfiskowały gazety dokładnie relacjonujące jego wypowiedzi w obliczu śmierci. Po egzekucji zwłoki Niewiadomskiego zostały pochowane na terenie twierdzy. Po tygodniu, 6 lutego 1923 r., władze zezwoliły na przeniesienie zwłok na Powązki. Zabroniono jednak urządzenia normalnego pogrzebu. Zdjęcia z pochówku dziennikarzom skonfiskowano. Pośmiertny masowy kult Eligiusza Niewiadomskiego jako męczennika sprawy narodowej zniechęcił po raz kolejny Józefa Piłsudskiego do Polaków. Wstrząśnięty postawą Polaków Piłsudski wycofał się na trzy i pół roku z życia publicznego – co nie da się ukryć, było pośmiertnym sukcesem Niewiadomskiego.

Jan Bodakowski

https://prawy.pl/112609-98-rocznica-rozstrzelania-eligiusza-niewiadomskiego-jednegoz-najbardziej-znanych-zabojcow-politycznych-i-wielkiego-polskiego-patrioty/

 

Link to comment
Share on other sites

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.
Note: Your post will require moderator approval before it will be visible.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.

 Share


×
×
  • Create New...

Important Information