Jump to content

Katastrofy i wypadki lotnicze


Recommended Posts

Posted (edited)
1 godzinę temu, Jedburgh_Ops napisał:

Bo kto lata taką pierdziblaszką? Jak mnie leci nad głową R22 albo R44 to zawsze się obawiam.

Nie wiem jakie obecnie są ceny tych śmigłowców, ale gdy u nas pojawili się milionerzy, to nastała moda na posiadanie takich R'ów, bo były stosunkowo tanie. Mój znajomy jeszcze z czasów młodości, który od zawsze miał pomysły nietuzinkowe, a dorobił się kilku zakładów na transformacji, właśnie pilotując własnego R22 się zabił. Z tego co ktoś z branży przed laty mi powiedział, to podobno lubił latać nisko z mapą na kolanach.

Edited by balans
Link to comment
Share on other sites

Tak jest, jak piszesz.

Nie rozumiem takich ludzi. Niby są biznesmenami, a nie wiedzą, że tanio i dobrze nigdy nie chadza w parze. Nigdy w życiu - za największą dopłatą - nie wsiadłbym do R22 albo R44, który dziś zwalił się do jeziora. Do Hughesa 300 - proszę bardzo. Wziąłem nawet udział w autorotacji tym maluchem.

Nie zrozumiem takich ludzi. Tak zwany w Polsce król majonezu, czyli Marek Roleski, mógłby sobie kupić niejeden śmigłowiec z półki średniej+, albo średniej++, a lata właśnie najgorszym tłokowym dziadostwem robinsonowym o najwyższym na świecie współczynniku wypadkowości, jak podlinkowałem powyżej.

  • Sad 1
Link to comment
Share on other sites

  • 2 weeks later...
Z Fb      ? ( ... położył się na dachu   )       W miejscowości Chrząstówka (gmina Jasło) w kierunku Przybówki prawdopodobnie w wyniku awarii silnika awaryjnie lądował samolot  ( czekolado podobny ) "Fieseler Fi156A Stroch ", niestety w trakcie tego manewru położył się na dachu. Do tego zdarzenia doszło w łąkach daleko od zabudowań.
Na szczęście w wyniku zdarzenia nikt nie został poszkodowany, wszyscy są cali i zdrowi, można powiedzieć, że skończyło się na strachu. Do zdarzenia wyjechał zastęp 21 z JRG PSP Jasło, OSP Chrząstówka oraz Policjanci.

218588054_4284853614893699_4484749490078534781_n.jpg

218622061_4284853624893698_7947095517613427416_n.jpg

218802400_4284864934892567_5445858321002796289_n.jpg

218895727_4284853628227031_6987694562750742206_n.jpg

220222902_4284853814893679_7066301791255020567_n.jpg

Edited by Woodhaven
Link to comment
Share on other sites

Bardzo dużo można by napisać o tym wypadku, ponieważ jest niezmiernie charakterystyczny, ale nie mam czasu na długie elaboraty.

Co się w tym przypadku stało to tłumaczy wygląd kół podwozia oraz policjantów i strażaków. To wszystko jest kluczem do zrozumienia przyczyn kapotażu. Zboże sięga rosłym mężczyznom do krocza, czyli jest bardzo wysokie. A jak uczyli kiedyś w lotnictwie – woda i zboże nie puszczają. Kolejnym czynnikiem tłumaczącym wypadek jest wygląd osi kół podwozia – obie zebrały zboże, jak widzimy.

Chodzi o to, że jest (a w każdym razie powinna być, choć wątpię, żeby dziś tego uczyli przy upadku szkolnictwa lotniczego w Polsce) specjalna technika lądowania na wodę i na zboże, bo właśnie instruktorzy starej daty zawsze mówili – woda i zboże nie puszczają, Jak już raz koła podwozia złapią wodę, albo jak złapie je zboże to koniec, kapotaż gotowy. Dlatego gdy się leci samolotem z chowanym podwoziem to do awaryjnego lądowania na zboże nie wypuszcza się go, tylko ląduje się na brzuchu. Fi 156 oczywiście takiej możliwości nie daje.

Ale daje co innego, tylko trzeba do tego być wyszkolonym i nie bać się pełni możliwości swojego samolotu. Jestem na 99 proc. pewien, że pilot z tego wypadku nie był w tym wyszkolony. Fi 156 – tak samo jak Stinson L-1 zwany „amerykańskim Storchem” i słusznie – to nie tylko samoloty zaprojektowane i skonstruowane specjalnie jako działające z terenów ekstremalnych ale i nie kapotujące. Żeby skapotować Storchem albo L-1 to trzeba się wybitnie postarać, czyli być niewyszkolonym.

Starzy instruktorzy, jacy jeszcze mnie tego uczyli, nazywają to „spadochronowaniem”. Tak się ląduje na zbożu, czyli metodą delikatnego kontrolowanego przeciągnięcia na zboże. Wtedy się nie skapotuje. Tylko trzeba mieć do tego żelazne nerwy. Takie nerwy miał pilot powyższego Avengera, który posadził go na wodzie tak, że na przykładzie tego wodowanie powinno się tego uczyć wszystkich pilotów. Gdyby dawali Medal Lilienthala za takie przymusowe wodowania to ten pilot powinien go dostać.

Za to pilot Storcha SP-YRZ powinien dostać baty. Dostał od losu samolot unikatowy, który startuje niemal z miejsca i ląduje niemal w miejscu, właśnie „spadochronuje”, jak to mawiają świetni starzy piloci-instruktorzy, ale nie potrafił tego wykorzystać. Fi 156 w rękach dobrze wyszkolonego pilota nigdy by nie skapotował. Tylko że trzeba to ćwiczyć, ćwiczyć, ćwiczyć, a nie bać się tego.

Poniżej filmik, co potrafi Storch i jak się nim lata z wykorzystaniem pełni możliwości tego unikatowego samolotu, a szczególnie jego unikatowego podwozia skonstruowanego tak, żeby nie kapotował. Storchem można latać tak, że przy przyziemieniu prawie stoi w powietrzu i nie ma żadnej możliwości skapotowania nim. Ale to nie w obecnym polskim systemie szkolnictwa lotniczego, które doszło do dna.

https://www.youtube.com/watch?v=VDcB0pSUYOI

  • Sad 1
Link to comment
Share on other sites

  • 4 weeks later...

Przed ostatecznym opanowaniem Afganistanu przez Talibów, po wycofaniu wojsk amerykańskich, lotnicy afgańscy zaczęli uciekać za granicę. Według dostępnych danych, setki afgańskich żołnierzy uciekły do Uzbekistanu. Część z nich w 22 samolotach i 24 śmigłowcach, które wystartowały w weekend 14-15 sierpnia 2021.

W nocy 15 sierpnia do Uzbekistanu odleciały m.in. 3 samoloty Embraer A29B Super Tucano. Ich piloci poprosili o pozwolenie na lądowanie na lotnisku Khanabad w Karshi. Na spotkanie afgańskich samolotów wystartowały 2 uzbeckie myśliwce MiG-29. Po przechwyceniu ich piloci nakazali Afgańczykom wylądować w Termezie.

Według resortu obrony Uzbekistanu jeden z afgańskich Super Tucano został zestrzelony wkrótce po przekroczeniu granicy. Samolot spadł w dystrykcie Sherabad w regionie Surkhandarya. Członkom jego załogi udało się katapultować i bezpiecznie wylądować. Jeden z lotników został ranny, ale jego życiu nie zagraża niebezpieczeństwo.

Według innych źródeł, w czasie nocnego przechwycenia mogło dojść do zderzenia uzbeckiego MiG-29 z afgańskim Super Tucano. O ile jednak pojawiły się zdjęcia rozbitego A29B, o tyle nic nie wiadomo o ewentualnym uszkodzonym MiG-29.

Przeczytaj więcej na: https://www.altair.com.pl/news/view?news_id=34396

Oraz

https://afghanistan.liveuamap.com/en/2021/16-august-afghan-embraer-and-uzbek-mig29-collided-on-august

 

https://afghanistan.liveuamap.com/en/2021/16-august-afghan-air-force-plane-was-shot-down-by-uzbekistans

Link to comment
Share on other sites

  • 2 weeks later...
  • 1 month later...

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.
Note: Your post will require moderator approval before it will be visible.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.

 Share

×
×
  • Create New...

Important Information