Jump to content

Archived

This topic is now archived and is closed to further replies.

aro75

Autoliza

Recommended Posts

Mam pytanie w jaki sposób owijacie hełm czy wystarczy na zewnątrz czy w środku też musi być? Jak autoliza sprawdza się na bardzo mocno skorodowanych przedmiotach?

Share this post


Link to post
Share on other sites
Przedmiot musi być owinięty z wszystkich stron. Odległość od elektrody jaką jest owijka ma wpływ na proces. Przy przedmiotach bardzo skorodowanych jest kłopot, owijka musi mieć bezpośredni styk z fantem (przejście elektryczne).
Wojtek

Share this post


Link to post
Share on other sites
jesli chodzi o spostrzezenia to,miedziane przedmioty wlozone razem z stalowymi zaczynaja pokrywac sie zelazem.dostaja takiego dziwnego blasku,nie kazdy to lubi.
przedmiot z autolizy wkladam na 2min. do 30% kwasu fosforowego d
uzo latwiej i dokladniej sie czysci.
bede dalej eksperymentowal i jesli mozna na tym watku opisywal.

Share this post


Link to post
Share on other sites
Używanie kwasu po autolizie to błąd. Zakładając że po autolizie otrzymujesz czysty metal, dalsze działanie na niego kwasem bezpowrotnie go niszczy. Problematyczne jest również późniejsze wyprowadzenie kwasu z przedmiotu.
Co do miedzianych przedmiotów o których piszesz - mam nadzieje że chodzi Ci o miedź połączoną na stałe z metalem np. szklanka szrapnelowa. Usunięcie nalotu w takim przypadku jest możliwe za pomocą szczotki stalowej na wiertarce/szlifierce - użyta bez docisku nie porysuje pierścienia a delikatnie go wypoleruje. Jeśli ktoś nie ma praktyki zamiast szczotki proponuje krążek filcowy i pastę 'automax'.Do przedmiotów typowo kolorowych raczej autolizy nie polecam.
Metodę usuwania nalotu po autolizie determinuje materiał z jakiego wykonany jest przedmiot. Jeśli jest to stal to z powodzeniem szczotka na wiertarce.Przedmioty żeliwne poddane autolizie należy czyścić ręcznie szczotką plastikową, użycie stalowej spowoduje zatarcie szczegółów. Użycie detergentu wspomaga usuwanie nalotu - można zastosować chociażby rozpuszczony w ciepłej wodzie proszek do prania.

Share this post


Link to post
Share on other sites
Autoliza jest zdecydowanie wolniejsza i mniej efektywna od elektrolizy dla tego kolega trawi w kwasie, co jest wandalizmem. Autoliza jest dla bardziej cierpliwych. Lubiączych parokrotną wymiane owijki i elektrolitu.
Wojtek

Share this post


Link to post
Share on other sites
Kolego Cyrograf15 tu się nie zgodzę nawet jak moczyłem szklankę szrapnela nie było potrzeby wymiany drutu a elektrolitu nie wymieniam po prostu dosypuję kreta i spokojnie sobie pyka.Szklankę moczyłem 2 dni i wyszła bardzo ładnie.Kłopot to jest z elektrolizą bo po niej zostaje w pojemniku szlam

Share this post


Link to post
Share on other sites
Ilość szlamu = ilość rdzy i innych zanieczyszceń z fanta. Stężenie rostworu radze kontrolować a nie sypać na oko. Aby prawidłowo przeprowadzić autolize a nie ługowanie ma być około 15%. Co do wyboru metody to jeden woli ogórki, drugi ogrodnika córki :)
Wojtek

Share this post


Link to post
Share on other sites
czytam i musze sie wypowiedziec.przedmioty miedziane mocze w tym samym roztworze co stalowe,stad taki efekt.a kwas po to tylko aby pozbyc sie czarnego nalotu.nie wszystko mozna jechac szczota,niektorych rzeczy nie da rady.goraca woda+ciepla benzyna i jest ok.reszta konser. to juz inny temat.pozdr. ach co do zuzycia alu to nie jest takie wielkie jak mowia.

Share this post


Link to post
Share on other sites
Jeśli już decydujesz się na zastosowanie autolizy dla przedmiotów miedzianych to lepiej dla nich jeżeli nie będą moczyć się razem z żelastwem. Co do zużycia aluminium, to tak jak piszesz, nie idzie dużo. Ja korzystam z drutu - optymalnie się wygina, nie sprężynuje jak cienkie profile z armatury poza tym szeroko dostępny w skupie złomu, można też dostać od znajomych elektryków z demontażu linii.
Ciekawi mnie jakiego NaOH używacie: czy jest to zwykły kret do rur, czy inny specyfik? Ja stosuje czysty NaOH(cz nie czda).

Share this post


Link to post
Share on other sites
Ja używam kreta i drutu aluminiowego fajnie się nim owija fanty.Sypałem kreta na oko ale spróbuję zrobić 15% roztwór tak jak pisze kolega Cyrograf15.Kolego Blitzkrieg czy też robisz 15% roztwór i czy ma to jakiekolwiek znaczenie?

Share this post


Link to post
Share on other sites
Faktycznie nie wiem jak jest obecnie z cynkowymi parapetami, kupiłem kilka przed paroma laty na złomie i mam zapas.
Wojtek

Share this post


Link to post
Share on other sites
witam,

jeśli nie mam cynkowych parapetów, i druta alu brak, to czy paski z puszki po piwie się nadają?

dzięki
pozdrawiam

JM

Share this post


Link to post
Share on other sites
Nie bardzo. Puszki są powlekane obustronnie. Trzeba by to jakoś oskrobać. Dodatkowo to nie jest czyste alu tylko jakiś stop. Nie testowałem puszek w tym zastosowaniu, ale jakoś tego nie czuje. Przetestuj i daj znać czy działa.
Wojtek

Share this post


Link to post
Share on other sites
Mówiąc szczerze to trochę śmiesznie mi się do tego przyznać ale puchy po browarach się nie nadają - sprawdzone hi hi... ;)

pozdro

Share this post


Link to post
Share on other sites
Czy autoliza sprawdza się także do małych przedmiotów? Mam kilka carskich guzików mosiężno - żelaznych i myślałem, żeby wypróbować to na nich.

pozdro.

Share this post


Link to post
Share on other sites
ja próbowałem kiedyś z puszkami i lipa. Potem 1zł z prl'u ale szybko znikały, trzeba będzie rozejrzeć się jednak za drutem alu.

Share this post


Link to post
Share on other sites



×
×
  • Create New...

Important Information