Jump to content
ekiosk egazety next prenumerata

Archived

This topic is now archived and is closed to further replies.

fanatyk6

Michael Wittmann - nowa książka

Recommended Posts

Witam,
Czy ktoś czytał już: Michael Wittmann Najskuteczniejszy dowódca czołgu w drugiej wojnie światowej tom 1 ? Chciałbym dowiedzieć się czy książka została dobrze przetłumaczona i warto ją kupić?
Pozdrawiam

Share this post


Link to post
Share on other sites
Najskuteczniejszy dowódca czołgu w drugiej wojnie światowej"

Nie wiem, czy chciałbym wydać pieniądze na książkę, która już w tytule mija się z prawdą

Share this post


Link to post
Share on other sites
tytuł został nadany przez realizatorów polskiego wydania, widac zezwala na to umowa, natomiast nie potrafię zweryfikowac dokładności tłumaczenia, nie znam oryginału, natomiast polski tytuł sugeruje, że rzecz dotyczy tylko samego Wittmana, gdy tymczasem opisane są w niej losy również innych dowódców pancernych, którzy walczyli w składzie jednostek pancernych LSSAH. opisana jest organizacja pierwszych kompanii pancernych tej jednostki, organizacja jednostek czołgów cięzkich, historia rozwoju konstrukcji Pzkpf. VI czyli Tygrysa etc. Tyle zdążyłem doczytac, jest to świeży nabytek w czytaniu

Share this post


Link to post
Share on other sites
Ha,ha ha jaki najskuteczniejszy ,z jego mitem w UK już dawno się rozprawiono.
Jego ofiar nie ma.Bo meldunki Niemców nie grają ze stratami brytów.
Jak on tak samo niszczył ruskie czołgi to nie dziwne że Ruscy tak szybko dojechali do Berlina.
A teraz poważnie największym AAAAsem czołgu tygrys był nie Wittman ale ...feldfebel Knispel z 503 batalionu i przyznano mu ich 162.Nie dostał żelaznego krzyża tylko drewniany bo zginął w Austrii.
Jak lubisz Wittmana to wiedz że on był jednak najlepszy bo on uważał że jak zniszczy ruską armatę ppanc to tak jakby czołg zniszczył.
Więc musi być asem.
Co onto napisał sam ,to pewnie ktoś ma kontakt z zaświatami
A teraz taka ciekawostka związana z Wittmanem,
Czytałem na jednym z forum poświęconych broni pancernej wypowiedż jednego z emerytowanych oficerów armii amerykańskiej,który zacytował wypowiedż swojego rozmówcy oficera Bundeswery który miał mu powiedzieć że Wittman był debilem taktycznym i w Bundeswerze nie został by nawet dowódcą batalionu.
Czy miał rację czy nie każdy musi sobie odpowiedzieć.
Ja mam Fedorowicza książkę o Wittmanie autorstwa nijakiego Agte książka debilna ,ale fotki ładne.I tak naprawdę to tylko dla tych fotografii ja ją kupiłem.
Aha Wydawnictwo After Battle wydało książeczkę album poświęcony najsłynniejszemu sukcesowi Wittmana samotnej szarży na brytjską kolumnę rozpoznawczą.
Tam znajdziecie wszystko co dokonał zdjęcia i planiki.
Resztę dopisał mu jego przełożony Sepp Dietrich.

Share this post


Link to post
Share on other sites
„Ha,ha ha jaki najskuteczniejszy ,z jego mitem w UK już dawno się rozprawiono.
Jego ofiar nie ma.Bo meldunki Niemców nie grają ze stratami brytów.”

Możesz coś bliżej, interesujące to jest!


„A teraz poważnie największym AAAAsem czołgu tygrys był nie Wittman ale ...feldfebel Knispel z 503 batalionu i przyznano mu ich 162.Nie dostał żelaznego krzyża tylko drewniany bo zginął w Austrii.”

Knispel większość swoich trafień zaliczył jako celowniczy (jako dowódca tylko 42) w przeciwieństwie Wittmana, który cały czas był dowódcą wozu.

„Jak lubisz Wittmana to wiedz że on był jednak najlepszy bo on uważał że jak zniszczy ruską armatę ppanc to tak jakby czołg zniszczył.
Więc musi być asem.”

Nieprawda uważał tylko, że armaty trudniej wykryć i zniszczyć od czołgu przeciwnika, obok 138 zniszczonych czołgów zaliczono mu 132 działa p.panc

Oglądałeś tylko obrazki w swoich książkach!

Share this post


Link to post
Share on other sites
No to po kolei.
Książka wydana bardzo ładnie.
(Okładka,szycie,klejenie.Wybaczcie,zboczenie zawodowe.)

adedykowane z podziwem i wdzięcznością
Michaelowi Wittmanowi,
jego towarzyszom z Waffen SS,
poległym,zaginionym i tym wszystkim ,
którzy stracili swoje życie w niewoli
i podczas internowania."

Obrzydliwa dedykacja ale co się angolowi dziwić jak jego rodziny nie spalili stodole albo nie wywieźli do jakiegoś KL.

Książka oczywiście nachalnie wychwala szwabskie osiągnięcia i trzeba brać na to poprawkę ale dla miłośników Tygrysów lektura jednak ciekawa.

Ja już czekam na drugą część.
Pozdro.

Share this post


Link to post
Share on other sites
Wittman wiekim asem był , ja Wam podałem informacje jakie znalazłem o nim i tam było napisane że wyżej cenił armatę niż czołg.
Ja jestem jego fanem mam model King and Country tygrys I z nr 007 i figurką Wittmana i jego kumpla oraz kierowcy.
W skali 1:30.
Mam także książkę Agte jego monografię/oryginał nie podróbę/
I dalej twierdzę że nie zniszczył tyle co mu się przypisuje.
Bo to można znależć w książce ze zdjęciami.
Tam jest wszystko co zniszczył plus planiki gdzie.
To Dietrich dopisał mu resztę i mam na to dowody na piśmie.
O Knispelu podałem za pewnym wydawnictwem przez litość nie podam nazwy,Zostałem przekonany bo zdjęcia nie kłamią/chyba/
Nadwojciech nie przejmuj się te wszystkie książki są debilne aż ręce opadają,zawierają jednak zdjęcia i dokumenty a ja to zbieram,treścią się nie przejmujcie.
Aha najlepszym czołgiem drugiej wojny światowej był ...
Iosif Stalin 2 znany jako czołg po którym nie trzeba poprawiać.
Ale Tygrysy lubię chociaż to było badziewie.

Share this post


Link to post
Share on other sites
Vis tak go nazwali Niemcy,kiedy zdobyli pierwszy egz /rosjanie go porzucili/dostali rozkaz jego zniszczenia.
Wyznaczono Tygrysa z młodą załogą,ustawili się z przodu i wystrzelili.Pod wpływem uderzenia odpaliło działo IS-a bo w lufie był pocisk.Tygrys został trafiony i cała załoga zginęła.
Od tej pory niemieccy czołgiści nabrali szacunku do tego czołgu.
A każdy ruski czołg z długą lufą to był Stalin.
To napisał Pan Jung Pancerniak Korpusu Wielkieniemcy w swojej książce.
I jeśli będziesz czytał wspomnienia niemieckich czołgistów to Oni mają tylko jednego wroga któremu na imie Iosif Stalin 2.
Ale to jest we wspomnieniach żołnierzy,dla Was najlepszy jest tygrys bo każdy chce tego czego nie ma.
IS-ów jest dużo tygrysa w Polsce nie ma.
A najlepsza jest rekomendacja fachowca-IS to czołg po którym nie trzeba poprawiać.Daje raz a dobrze.
Pantera aby zniszczyć teciaka musiała go trafić 4-ema pociskami.
Stalin raz i po wszystkim i nie ważne czy Pantera czy Tygrys.

Share this post


Link to post
Share on other sites
Witam.Czolg to tylko maszyna...moim zdaniem wiecej uwagi nalezy poswiecic czolgistom mozgom tej maszyny a nie samym konstrukcjom-ktory lepszy itd.Wszysko zalezalo od dowodcy i zgrania zalogi,dlatego Wittman zasloguje na miejsce w historii pz.pozd

Share this post


Link to post
Share on other sites
Stalin raz i po wszystkim i nie ważne czy Pantera czy Tygrys."

Ja bym taki jednoznaczny w swoich sformułowaniach nie był!
Nie tylko średnica rury ma znaczenie

http://www.dws.org.pl/viewtopic.php?f=71&t=6121&st=0&sk=t&sd=a

Share this post


Link to post
Share on other sites
Dowódca 10 Pułku Pancernego z 8 Dyw.Pancernej mjr J.von Lossov podczas Bitwy o Lubań w lutym 1945r.: ,,Jeden PzIV otrzymał rozkaz udania się do Gościszowa w celu ubezpieczenia.Przy tym natknął się na dwa T-34 i jeden IS.Rozpoczął ostrzał ponad dachami domów.IS został uszkodzony poprzez trafienie w gąsienicę, potoczył się bezwładnie na łąkę i tam pozostał.Wieża nie obracała się.Pierwsze 15 pocisków w wanne ześliznęło się.Teraz okazało się,że działo kalibru 75mm czołgu PzIV jest zbyt słabe.-cyt.z książki,,Lubań 1945-ostatnie zwycięstwo III Rzeszy"

Share this post


Link to post
Share on other sites
A wracając do tematu głównego czyli książki. Jestem świerzo" po przeczytaniu tomu I.
Po pierwsze wg mojej zaznaczam subiektywnej oceny bardzo dobrze się ją czyta (w przeciwieństwie do a honor i Fuhrera", która na razie sobie odpuściłem).
Po drugie bardzo dużo interesujących szcegółów dot. funkcjonowania i organizacji jednostki (np warsztatów naprawczych, taktyki walki itp itd.
Po trzecie (i tu zdziwienie), tak naprawdę w pierwszym tomie, stron poświęconych tytułowemu bohaterowi jest stosunkowo mało!!!! Wydaje się więc nieporozumieniem tytuł książki, bowiem autor przedstawia przede wszystkim historię jednostki oraz jej działania, skupiając się na wielu innych jej członkach. Tak obrazowo licząc to chyba góra 10% objętości zajmują informacje o Wittmanie.
I tyle na gorąco po lekturze.

P.S. natomiast mam prośbę do Was o pewne wyjaśnienie dot przypisywania zestrzelenia czołgów przeciwnika. Otóż liczyły się one przede wszystkim na konto dowódcy czołgu. Jednak czytając powyższą książkę okazuje się, że szły także na konto celowniczego. Być może wynikało to z częstych roszad wśród załóg oraz ważnej funkcji celowniczego. Czy sie nie mylę?

Share this post


Link to post
Share on other sites
Panowie czytając literaturę poświeconą Niemieckim Wojskowym musicie pamiętać że obiektywne to to nie jest.
Są to materiały propagandowe tworzące kult jednostki a przede wszystkim mające usprawiedliwić jeden fakt dlaczego armia niemiecka poniosła klęskę i podpisała bezwarunkową kapitulację.
O stratach aliantów już pisałem to są wymysły żołnierzy i dowódców niemieckich.Np W Normandii Niemcy ponieśli znacznie wyższe straty niż atakujący,podczas operacji Bagration podobnie.
Pozostał mit znakomitego żołnierza i znakomitego sprzętu,ale zarówno ten pierwszy ani drugi znakomity nie był.
Był taki jakie było społeczeństwo i poziom rozwoju technicznego ówczesnych Niemiec.
Co do braku informacji o Wittmanie to nie dziwne tak naprawdę rzeczowej informacji o nim nie zachowało się prawie nic.
Wnioski o nadanie odznaczeń to tylko wnioski a jak się mają do rzeczywistości ?Ha,ha niewiele.
Miłego czytania

Share this post


Link to post
Share on other sites
Nna odbywających się w Warszawie Targach Książki Historycznej pojawił się DRUGI TOM Michael Wittmann. Najskuteczniejszy dowódca czołgu w drugiej wojnie światowej".
Masa szczegółowych informacji, podobnie jak w pierwszym tomie. Ten obejmuje Normandię i Ardeny. Masa ciekawych i rzadko publikowanych zdjęć w tym m.in. wiele zdjęć rozbitego alianckiego sprzętu z Villers-Bocage!!!

Ale co najważniejsze jego biografia tak naprawdę jest przyczynkiem do całej historiii 101 batalionu czołgów ciężkich !!!!!!!!!!!!

Share this post


Link to post
Share on other sites
Tank Tactics: From Normandy to Lorraine-wpiszcie sobie ten tytuł w Google Books.
Tam będziecie mieli fragmenty tej książki jak będziecie cierpliwi to ją przeczytacie całą za free.
Napisał to Kanadyjczyk oficer wojsk pancernych na podstawie dokumentów brytyjskich i innych.
Myślę że warto bo ile brytyjczycy i amerykanie stracili to Oni wiedzieli.Ile Niemcy stracili to też wiadomo na podstawie sprawozdań władz lokalnych francuskich/ilość wraków/
to już pisałem ale jeszcze raz czerwiec-wrzesień Francja
PzIII-wszystkie odmiany niebojowe też-100
PzIV-916
Pantera 786
Tygrys-120
działa samobieżne wszystkie-883
Razem :Niemcy zostawili na Francuskiej ziemii 2,805 pojazdów pancernych.
Na froncie zachodnim alianci stracili coś ponad 4000 Shermanów -straty bezpowrotne./czerwiec44-maj 45/
Najwięcej w Ardenach około 850 sztuk.
Średnia amerycka to było 30 sztuk miesięcznie.
A czołgiem który odniósł najmniejsze straty był Pershing na 200 sztuk w linii/maj 45/ plus sto w drodze do jednostek, bezpowrotnie stracił- wieżę jednego, bo była spalona.Podwozie było pełnosprawne.Inne były trafiane ale szybko je remontowano.
Kto je zniszczył możecie przypisywać komu chcecie.

Share this post


Link to post
Share on other sites



×
×
  • Create New...

Important Information