Jump to content
Sign in to follow this  
RADNORI

Wizyta smutnych panów

Recommended Posts

Witam
Dziś dołączyłem do grona osób, które miały zaszczyt gościć tak wybitnych gości. Wizyta była pobieżna, czy teraz można spodziewać się z nakazem? Jak to będzie wyglądało z kolekcją
którą posiadam-raczej w moim mniemaniu nie niedozwoloną?
Chyba się zaczął sezon, więc koledzy pilnujta się agenci nie śpią :)

Share this post


Link to post
Share on other sites
napisz może z jakiego powodu były odwiedziny ?
Allegro, mili sąsiedzi, kolega któremu.....czy coś innego

Share this post


Link to post
Share on other sites
napisz coś więcej .bo to tylko mała wskazówka,w jakiej sprawie i czy coś zabrali,myślę że już teraz żadnej tajemnicy nie ma ,więc czekamy na więcej inf.o której wpadli,bo ja otwieram po 12 .poz.robert.

Share this post


Link to post
Share on other sites
Allegro, poszło o części do replik by częściowo były oryginalne. Te które były uciążliwe to się pozbyłem jakiś czas temu. Z takim powitaniem przyszli i oświadczyli tak ojcu,że o zakupy w necie idzie.

Share this post


Link to post
Share on other sites
Skoro juz raz byli to pakuj manele, wszystko co pasuje do broni lub amunicji 2 metry pod ziemie wykrywke zawieź do ciotki. teraz nieznasz dnia ani godziny, następnym razem pewnie wszystko zabiora do adania"... szkoda nerwów

Share this post


Link to post
Share on other sites
Ogólnie wyglądało to tak, przyszli i zapytali o mnie oraz że chodzi o zakupy w necie. W obecnej chwili jestem poza krajem, więc ojciec powiedział że mnie nie uświadczą. Niewiem czy wogóle ich wpuścił do środka, a znając go mógł tego nie zrobić. Tak więc nic nie zabrali i właśnie pytanie moje padło, jak to dalej może być?

Share this post


Link to post
Share on other sites
Sprawdzają Cie polecą po bilingach, internet już sprawdzili.I albo poczekają jak wrócisz lub nie i wpadną z nakazem rewizji.

Share this post


Link to post
Share on other sites
Bez przesady, po jakich bilingach? Przecież jeszcze niema żadnego zarzutu, i co wyczytają z bilingów? Znajdą kontrahentów z Białorusi kupujących od kolegi broń?
internet już sprawdzili" Cały? Po prostu ktoś trafił na aukcje lub fotki z czymś 'zakazanym', sprawdzili IP(to nie problem) i zaprowadziło ich do domu tatusia...

Share this post


Link to post
Share on other sites
Psiaki też ludzie, przyszli pogadali z tatusiem ten im spokojnie powiedział jak jest, powiedział, że syna niema. Może pogadali z sąsiadami, wiedzą doskonale że nawet gdyby coś tam było to już pewnie tego niema, nastraszyli trochę kolegę, przestanie się w te klocki bawić albo będzie ostrożniejszy-więc po co sobie fatygę robić na darmo.

Share this post


Link to post
Share on other sites
Żeby sprawdzić bilingi muszą uzyskać zgodę sądu/lub jakiejś innej wyższej instytucji, a żeby uzyskać zgodę/nakaz muszą mieć jakiś dowód na szemrane interesy kolegi. Oczywiście można obejść te procedury, ale zwykły posterunkowy raczej niema takiej możliwości.

Share this post


Link to post
Share on other sites
Pewnie w ich mniemaniu to szykuję jakiś atak zbrojny :)
A tak poważnie, to zakończyłem zakazaną tematykę. Teraz skupię uwagę na odznaczki i dokumenty( to chyba legalne). Jeśli idzie o wykrywkę to jeden problem z głowy- nie posiadam wogóle, choć zamierzałem kupić. Chodzi też by tatko nie miał problemów.

Share this post


Link to post
Share on other sites
Rozumiem że swoje przeszedłeś, a tych wizyt to dożywotnio czy przez jakiś czas? Tak pytam bo ciekaw jestem. Kompa nie posiadam w domu i tel też dla nich niedostępny.

Share this post


Link to post
Share on other sites
musisz zaminować i w powietrze wysadzić komputer,najlepiej wyjedż do meksyku.a broń spiłować gumówką,pamiętaj że nadal istnieje konspiracja ss i sd te służby nie śpią,poczytaj poradnik starego akowca,tam znajdziesz wskazówki,a tak poważnie to przyszli po sprężynki,śrubki,jak już napisałeś to dopisz co zakupiłeś na serwisie,nie wszystko co jest w broni jest ścigane prawem,najlepiej siedż tam tam gdzie jesteś,pamiętaj że każdy powrót samolotem do kraju cię demaskują,żadnych podróży lotem,tylko auto,napisz coś więcej bo są osoby co to ich interesuje np.mnie.ja korzystam z komputera kolegi radnego z PO.

Share this post


Link to post
Share on other sites
Nie zapomną o tobie przez dłuższy czas, rok a może dłużej. Wizyty możesz spodziewać w każdej chwili w najmniej spodziewanym momencie.

Share this post


Link to post
Share on other sites
nie demonizujcie. Wizyta była zapewne efektem jakiejs kontroli krzyzowej. Ktoś większy na tym wpadł, a Ty byłes jednym z kupujacych/sprzedających. Kazdy taki trop policja zobowiazana jest sprawdzić, odnotować odhaczyć, oni tez maja przełożonych, nadzór wiec muszą być rozliczeni ze dopełnili obowiązków.
Ze spotkania z Twoim ojcem pewnie zrobią notatke ze ewentualny świadek/podejrzany nie przebywa w kraju i miejscu zamieszkania , w którym też nie ma komputera itd, dopiszą ze zrobili anonimowe rozpytanie, którego nie było bądź faktycznie zapytali jednego sąsiada czy potwierdza wersje ojca i tyle. Moim zdaniem już jest po sprawie.
Gdyby mieli powazne podejrzenia to nie tak wygladalaby ta wizyta :)

Share this post


Link to post
Share on other sites
piku, za zdjecia mozna miec wyrok ?
z tego co wiem, to chyba zalezy od tego czy udowodnią że przedmioty na zdjęciu podlegają pod ustawę, oraz że foto było wykonane w Polsce..

jak to jest?

pozdro.

Share this post


Link to post
Share on other sites
suspendedanimation u mnie bylo za 2gim razem podobnie.
Tyle ze na fotach stalem z Mossbergiem,Rakiem,Glauberytem,p64,Glockiem...
Do tego doczepili sie filmikow wrzuconych na YT z uzytkowania tego sprzetu...
Nie wzieli jednak pod uwage jednego...foty i filmy byly robione ze szkolenia w firmie.ktore sie odbywalo na obiektach policyjnych z instruktorami z Komendy:P
Wiec ze tak powiem stracili podwojnie czas :)

Share this post


Link to post
Share on other sites
To były okucia do kolb,ale to drobiazgi o które mogą się pogiglać w nos. Ogólnie poszło pewnie o części zamków do mauserka, lebelki, oraz magazynek do PPD- PPSz i zapewne komplet amunicji ( spłonki zbite ).

Share this post


Link to post
Share on other sites
Dodam jeszcze że magazynki mauserka, pewnie chcieli zobaczyć na co mi to. Chyba że jak kolega :adek: pisze ktoś większy beknął i sprawdzali dalej. A mogło tak być, bo były jeszcze poza serwisem zakupy. Jak gościu nie sprzątnął wiadomości to szli po sznurku do kłębka.

Share this post


Link to post
Share on other sites

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.
Note: Your post will require moderator approval before it will be visible.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.

Sign in to follow this  



×
×
  • Create New...

Important Information