Jump to content

Tylko biali żołnierze mieli prawo wyzwalać Paryż


Recommended Posts

Przede wszystkim mam na uwadze to, że coś takiego jak długi" w polityce nie funkcjonuje.
Polacy też podpisali sojusz z Ukraińcami a potem wsadzili ich do obozów.
Czy można z tego faktu wyciągać wnioski na temat naszej ikczemności narodowej"?
Według mnie, nie.
Świat, cywilizacja i ludzie są zbyt skomplikowani aby objaśniać ich za pomocą prostych formułek.

Yeti a co do zostawienia a lodzie" to można przytaczać liczby ilu uciekinierów czy emigrantów ze swoich dawnych kolonii przyjęła Francja do siebie i jak ten proceder przybrał patologiczne formy poprzez fałszowanie przez emigrantów dokumentów dowodzących ich związki z Francją czy też zjawisko nielegalnej emigracji.
Można o tym pisać wiele ale czy jest to dowód na nikczemność Francuzów. A jeżeli już to raczej na nikczemność istoty ludzkiej.
Link to post
Share on other sites
dodam AKMS że miałeś szczęscie. policja tam wchodzi w pełnym oporządzeniu do takich dzielnic. to typowe slumsy. niestety akurat mniejszosc arabska choćby cokolwiek robiono i jakich programów pomocy im nie proponowano nie ma w swej masie ochoty na żadną asymilację. Przyzwyczajeni do zasiłkow i kradziezy, dewastowania wolą siedzieć na garnuszku państwa. I to zjawisko jest typowe dla całej europy zachodniej i mniejszości arabskiej( znam przykład szczegolnie szwecji, która ostatnio drastycznie ograniczyła i zaostrzyła prawo imigracyjne). Co ciekawe np imigranci z azji wprawdzie też specjalnie sie nie asymilują ale za to są pracowici. Ja osobiscie nigdy nie widziałem żebrzącego chińczyka czy wietnamczyka.
Link to post
Share on other sites
Kilka razy byliśmy z kilkoma znajomymi w Hauts-Sur-Seine, konkretnie w Boulogne-Bilancourt. Chociaż to nie tak duże getto jakie są w St. Denis, to znaczący odsetek mieszkańców to imigranci. I uwierz mi, że nawet przez chwilę nie czulismy się zagrożeni. Raz zapuściliśmy się do Bobigny, i też wróciliśmy stamtąd w jednym kawałku. Może i mieliśmy szczęście, jak to określił wulfgar. Nieważne. Napadliście na mnie, nie rozumiejąc w ogóle o co mi chodzi. To, że takie getta powstały i istnieją, to wina powojennej polityki Francji. Ci ludzie ciężko pracując, bądź co bądź pchali do przodu francuską gospodarkę. Pewnie że są rozwydrzeni, ale kto by nie był, gdyby państwo przez tyle lat oferowało mu taki pakiet socjalny. Nie asymilują się, to też prawda. Tylko nie można twierdzić, że są to obywatele drugiej kategorii i obarczać ich winą za całe zło tego świata. Kiedy cały francuski sport opiera się na imigrantach i francuscy imigranci odnoszą sukcesy w trykotach z kogutem wtedy jest ok. Prawie cała reprezentacja piłkarska Francji to ludzie z przedmieść Paryża, albo z Nouailles w Marsylii. Czołowy tenisista Francji, Jo-Wilfried Tsonga pochodzi z Konga. O tych ludziach nikt nie powie że są hołotą". A to się chyba nazywa hipokryzja nie?
Link to post
Share on other sites
problem polega na tym że ta Francja jak i inne kraje ( jak złosliwi nazywają Euroarabii)oferowały im warunki pracy, rozwoju,edukacji o jakich w swoich macierzystych krajach mogli i mogą pomarzyć. Tylko że mniejszosć Arabska ma w pogardzie kulturę europejską i ma gdzieś asymilacje (Islam ma w nienawiści inne religie). I jak słusznie niektórzy zauważają, juz jest detonatorem niepokojów społecznych w krajach które ich przyjęly i dały mozliwości o jakich mogli marzyć.Po co sie wysilać skoro mozna brać zasiłek......to credo wielu z nich przyświeca.
Link to post
Share on other sites
Kol pomsee , potomkiem" można być i w entym pokoleniu ;) a geny dziedziczy się z przeskokiem.
Zaś co do opinii o współczesnych imigrantach z krajów islamskich... to też za nimi nie przepadam (mam powody że tak powiem wynikające z osobistych z nimi doświadczeń). Co nie umniejsza mojego szacunku dla żołnierzy poległych .
Link to post
Share on other sites

Archived

This topic is now archived and is closed to further replies.



×
×
  • Create New...

Important Information