Jump to content

Archived

This topic is now archived and is closed to further replies.

Czlowieksniegu

Słowacja kontra Ogień.

Recommended Posts

Trochę ręce mi opadają po przeczytaniu ostatnich postów. Wojna na słowa. Ja też popełniłem błąd. Nie można bezkrytycznie wierzyć pamięci ludzkiej oraz publikacjom. Pamięć jest złudna a publikacje kłamliwe. Pogrzebałem trochę na temat Kurasia Ognia". Kontrowersje w stosunku do Ognia" były i zawsze będą. Jacek Kuroń źle pisał o nim. Komuniści władający Polską za wszelką cenę chcieli zniszczyć legendę Ognia" i w dużym stopniu się to im udało. Kłamstwo stale powtarzane staje się prawdą. Proszę przez moment się zastanowić, dlaczego Kurasiowi udało się utrzymać aż do lutego 1947 r.? Miał spore poparcie ludności miejscowej i dobrą znajomość terenu. Kuraś nie był do końca rycerzem bez skazy, popełniał błędy. Przypisane mu morderstwo kobiety w ciąży okazało się misternym kłamstwem. Kobieta została zamordowana z podpuszczenia rodziny pana młodego. Kuraś złapał zwyrodnialców i wykonał wyrok. Nie osądzajmy nikogo abyśmy sami nie byli osądzeni. Mamy za mało prawdziwych danych o Ogniu". Komuniści rządzili Polską pół wieku, a ludzie po wojnie chcieli spokoju i pracy, chcieli po prostu zapomnieć o wojnie. Ten wątek wzbudza ciągłe emocje, czy nie pora go zamknąć na kłódkę? Liczyłem na mądrą i rzeczową dyskusję popartą argumentami a widzę tylko wzajemną pyskówkę. Dziękuję wszystkim. Grzegorz.

Share this post


Link to post
Share on other sites
ylko wzajemną pyskówkę"? Toż w tym wątku jest niemal idealny spokój i, jak na Historię najnowszą, niemal idealna zgoda :-)

A serio- trudno się dyskutuje, jeżeli źródłem wiedzy jest Wałach. Podobnie, jak trudno gdy konflikt między Ogniowcami a AK traktowany jest marginalnie.

Na końcu się okaże, jeśli dożyjemy i kogoś to będzie interesowało, że jak zwykle świat nie jest czarno-biały, ale pełen odcieni szarości.

Share this post


Link to post
Share on other sites
Kol.Gruby Rycho jak będę miał czas to sięgnę po proponowane przez Ciebie pozycje. Sorry jeżeli kogoś uraziłem. Pozdrawiam. Grzechu.

Share this post


Link to post
Share on other sites
Obaj dorośli (?) jesteście- może jednak, taka sugestia, wyjaśnijcie sobie na priv.
Dopiję kawę i posprzątam OT.

Pozdrawiam.

___________________________

Wypiłem, zakąsiłem, posprzątałem.
Pretensje i żale na @ proszę.


Post został zmieniony ostatnio przez moderatora Czlowieksniegu 19:03 25-02-2011

Share this post


Link to post
Share on other sites
He he, nie chcę się wtrancać" do tego arcypolitycznego wątku, ale muszę zauważyć, że jeden z Kolegów przytomnie zacytował zdanie Kuronia o Ogniu: Jacek Kuroń źle pisał o nim". To najlepsza, jak sądzę, rekomendacja dla Ognia i jeden z dowodów na to, że jednak był Bohaterem :)

Share this post


Link to post
Share on other sites
Nie dla wszystkich -

Fragment wywiadu z jednym znanym człowiekiem rodzinnie pochodzącym z Waksmundu - a więc znającym relacje o historii powojennej od bezpośrednich świadków :


-Wojenna i powojenna historia Waksmundu to materiał na scenariusz.

- Bardzo gorzki i tragiczny. W swoim czasie profesor Tischner zaczął mi podpowiadać scenariusz o Józku Kurasiu "Ogniu. To bohater zdradzony przez historię, może ostatni romantyczny watażka w stylu Kmicica, nie umiejący odnaleźć się w nowych czasach. W Waksmundzie do dziś żyją dwie prawdy o nim. Z dzieciństwa pamiętam, że nie było imprezy rodzinnej, która by się nie skończyła awanturą albo bójką o sprawy z tamtych lat. Dla jednych "Ogień to bohater, dla drugich bandyta. I każdy ma argumenty na poparcie swoich racji. Ale trzeba będzie się zmierzyć z tym tematem, bo to opowieść o tym, do czego zdolny jest człowiek, co w nim drzemie. Dobrego i złego."

Share this post


Link to post
Share on other sites
Z Kuroniem do nie do końca tak, że o ,,Ogniu źle pisał, bo pod koniec życia przyznał się, że powtarzał jedynie zasłyszane opinie i bazował na ,,wiedzy" z lat 50 - tych , a nawet przeprosił za swoje wypowiedzi.

Share this post


Link to post
Share on other sites
Trochę OT, ale ponieważ, w tym wątku zaistniała, moja sprzeczka z Kol. Gruby Rycho, /słusznie pogoniona przez Yetiego/, w świetle zaistniałych na Prv, okoliczności, muszę przeprosić Grubego Rycha, to ON miał rację.
Serdecznie Pozdrawiam
GW

Share this post


Link to post
Share on other sites
Co ja widzę, nosz nie poznaję Forum. User przyznaje się do błędu, a nawet przeprasza, kultura nigdy tu nie spotykana :) Wszyscy powinniśmy się uczyć od 41pp.

Share this post


Link to post
Share on other sites



×
×
  • Create New...

Important Information