Jump to content
ekiosk egazety next prenumerata
Sign in to follow this  
Hagen

GPS do lasu

Recommended Posts

Seria 60 to już jest klocek w porównaniu z Etrex. I do tego ta wystająca antena... Etrex jest kieszonkowy i przyciski się tak nie niszczą od kontaktu z otoczeniem. I znacznie dłużej działa na bateriach.

Share this post


Link to post
Share on other sites
Od 2 lat bawię się Colorado i jakoś nie przeszkadza mi wystająca antena - a przedtem miałem 76s - bez antenki, więc mam porównanie. Czas pracy na bateriach jest do zaakceptowania w 62.

Share this post


Link to post
Share on other sites
Mam i Colorado i 60CSX i jeszcze 3 inne. Vistę też miałem, więc też mam rozeznanie. Antenka w Colorado jest 2x krótsza niż w serii 60 i o tyle właśnie sam Colorado jest krótszy od 60-tki. Za to Vista i pozostałe Etrexy są takie długie jak Colorado bez antenki i bez pokrętła, czyli sporo krótsze. Do tego węższe. Etrexa da się nosić w kieszeni spodni, Colorado z trudem i zasyfia się przy tym te nieszczęsne pokrętło, a 60-tki lepiej nie próbować tak nosić, żeby nie uszkodzić anteny. Poza tym guma się wtedy strasznie wyciera. Etrexy maja tez bardzo dobrze czytelne wyświetlacze, nieco bardziej czytelne niż 60-tki, i nieporównanie bardziej czytelne niż Colorado, nie mówiąc już o dotykowych ekranikach jak w Oregonie. Mam na myśli oczywiście kontrast. Bo co komu po milionie kolorów i o połowę mniejszych pikselach, skoro i tak nic nie widać?
Colorado ma tylko taki sens, że można mu wrzucać rastry, bo funkcjonalnie jako GPS jest bardzo taki sobie.

Czas pracy na bateriach - co jest akceptowalne a co nie to rzecz względna. Użytkownicy palmopodobnego badziewia GPS-owego albo komórek o żałosnej czułości pewnie się zachwycą dłuższym niż kilkugodzinne działaniem GPS. Ale jeśli komuś zależy na tym parametrze, to pomiędzy 16h i 26h jest różnica ponad 60%.

Share this post


Link to post
Share on other sites
widze ze najnizej cenowo polecany jest garmin etrex vista. jak duze roznice sa pomiedzy nim a np garmin etrex H? i czy bylo by sens wziac go na poczatek. jesli roznica jest tylko czas pracy to zdecydowal bym sie na jakas tansza wersje garmina. pisza ze vista czy te inne starczaja na 3-4 wypady ale dla mnie to nie ma znaczenia i moge co wypad ladowac wiec powiedzcie mi jakie sa WAZNE roznice pomiedzy tanszym a drozszym garminem poza czasem pracy.
pozdrawiam

Share this post


Link to post
Share on other sites
Heyka. Napiszę czego ja używam: na początku roku za namową kolegi nabyłem moduł GPS Hollux 1000B - koszt ok. 50 zł. Moduł w moim przypadku współpracuje z aparatem Sony-Ericsson WG890i, z kartą pamięci 1GB (wystraczy na mapy). Urządzenia komunikują się z sobą via interfejs Bluethoot. W telefonie mam zainstalowane javowe" oprogramowanie TrackBuddy. Mapki przed wgraniem do telefonu obrabiam w OziExplorerze Trialu a następnie w TBMapperze.
Dodam, że w celach poich wypraw wgrywam wyłącznie stare mapy do GPS'a": Gilly, Crone, Reymann.

Urządzenie jest rewelacyjne.
Do zalet takiego rozwiązania mogę zaliczyć:
* Niski koszt inwestycji, zakładając, że posiada się aparat umożliwiający dogrywanie i uruchamianie aplikacji napisanych w javie(50-80zł - moduł używany);
* Długi czas pracy na bateriach (wystarcza spokojnie nconajmniej 1,5 dnia wypraw - nie chodziłem z zegarkiem, ale ośmielę się stwierdzić, że nawet dłużej);
* Sprzęt jest bardzo dokładny - dla co bardziej upierdliwych dyskusyjny może być rozmiar wyświetlacza - zależny od telefonu - JA PREPARUJĘ SOBIE MAPKI OKOLICY, KTÓRE ZAMIERZAM ODWIEDZIĆ W TRZECH ROZMIARACH WYMIAROWYCH - tak więc mogę je sobie powiększać i pomniejszać w stopniu w pełni satysfakcjonującym na wyświetlaczu telefonu. Jedyne na co należy zwrócić uwagę, to na dokładne podawanie koordynatów w mapkach do TB - bo inaczej zmiana powiększenia będzie powodowała przesuwanie się map przy zmianach rozmiaru;
* Hollux to klasa sama w sobie - więc dryft urządzenia po skalibrowaniu jest praktycznie pomijalny (model 1000C jest jeszcze lepszy)
* Duża wygoda obsługi - ze względu na rozmiary, nic nie wisi i nic nie obija się o nogi; - moduł GPS w jednej kieszeni; - telefon w drugiej lub w ręku;
* dzięki temu, że korzysta się z telefonu można bez problemu wysłać koledze (koleżance) smsa ze swoim położeniem geograficznym bez konieczności przeklepywania z autonomicznego GPS'a (przydało mi się to!)

Do wad niektórzy mogą zaliczyć fakt, że darmowa wersja TB jest w języku angielskim - mnie to akurat w żaden sposób nie przeszkadza :)

Z całą stanowczością mogę polecić to rozwiązanie każdemu

Pozdrawiam

Idel

Share this post


Link to post
Share on other sites
Witam
Ja też używam TrekBuddy jak kolega IdeL. Naprade fajna sprawa godna polecenia, ale z mapami typu WIG i Mblatt.
Chciałbym poznać jak kolega Raymana skalibrował do TB?

pozdrawiam

Share this post


Link to post
Share on other sites
Heyka Wykopex. Przepraszam, że dopiero teraz. Ostatnimi czasy cierpię na chroniczny brak czasu.
W zasadzie sprawa wprowadzania map jest banalna. Wprowadzam wyłącznie interesujące mnie fragmenty mapy. Powiedzmy mam zamiar przebadać sobie teren w celu odnalezienia miejscówki - wycinam sobie z arkusza mapy fragment tak wo promieniu 10-12 km. Sporządzam z tego trzy (rzadziej dwa) pliki o różnym poziomie rozdzielczości - po to aby mieć możliwość pomniejszania i powiększania. Zawsze wprowadzam fragmenty terenu, które w miarę znam - tzn. potrafię w miarę dokładnie zidentyfikować kilka charakterystycznych punktów. Po co? A no po to, aby na podstawie Gooogle Earth wprowadzić sobie w Ozim koordynaty, w celu rozpięcia tych absolutnie niekalibrowalnych map na siatce GPSa.
Tak więc znajduję położenie geograficzne tych charakterystycznych punktów i w zależności od mapy wypisuję je sobie lub też nakładam mapę na zdjęcie w Google Earth jako warstwę. W ten sposób mogę sobie wyłowić koordynaty do skonfigurowania mapy. W przypadku Reymanna nie powinno być problemu z podłączeniem tego jako warstwy do Google Earth i zaznaczenie charakterystycznych położeń. Jazdy zaczynają się dopiero na Gillym czy Crone (o Perthesie nie wspomnę bo to straszne dziadostwo nie mapa). W przypadku tych drugich po prostu wypisuję sobie siedem (czasem osiem takich punktów) i potem wpisuję je z ręki do Ozi. Staram się to robić bardzo dokładnie, aby potem w przypadku zmiany powiększenia w TB (w telefonie) wskaźnik położenia nie zmieniał mi pozycji na mapie: Jeśli dla przykładu chcesz mieć możliwość uzyskania trzech powiększeń na telefonie i na jednej z map nieco tylko przesunie Ci się jeden choćby punkt (koordynata) w Ozim, wówczas zmieniając powiększenie mapy w telefonie kursor-wskaźnik położenia będzie zmieniał swoją pozycję - takie coś stanie się źródłem wątpliwości - tak na prawdę trudno będzie określić gdzie mniej więcej znajdujesz się.

Cała sprawa jest oczywiście mocno naciągana, bo w zasadzie dopiero WIGa można uznać za mapę kalibrowalną, ale zakładając pewną tolerancję błędu posługiwanie się GPSem z takimi mapami może być dość fajne. Pochlebiam sobie, że już kilka razy udało mi się wleźć dzięki temu na miejscówkę - oczywiście nie da się czegoś takiego jak Crone skalibrować w taki sposób, aby móc uzyskać informację o położeniu z dokładnością do dwóch metrów. Tutaj niestety trzeba się liczyć ze znacznie większą odchyłką (w zupełnie nieznanym terenie nawet 100m - błąd mapy, błąd w odczycie długości i szerokości geo charakterystycznych punktów, błędne naniesienie na mapę). Zawsze pozostaje jednak rozum pozwalający zinterpretować teren.
Jednak jeżeli operator GPSa potrafi zrobić użytek z rozumu, umie patrzeć w terenie i posługuje się tak wprowadzoną mapą, znalezienie fajnego miejsca staje się na prawdę dużo łatwiejsze. Nie zmienia to faktu, że w ten sposób nie da się zrobić czegoś co za rączkę poprowadzi nas na miejscówkę.
W każdym razie ja tę opcję mogę polecić każdemu - na prawdę fajna sprawa.

Pozdroofki

IdeL

Share this post


Link to post
Share on other sites
Ma może ktoś z was coś takiego ? warto http://allegro.pl/zaprowadzi-cie-wszedzie-gps-kompas-lokalizator-i2011253518.html

Share this post


Link to post
Share on other sites
Całkiem fajne ustrojstwo,szkoda tylko że ma małą ilość zapamiętanych pozycji,ale do lasu może być przynajmniej na pewno trafisz z powrotem do autka.Jak dla mnie całkowicie wystarczający a mapy to wolę mieć na papierze i zwykły kompas też zabieram.

Share this post


Link to post
Share on other sites
Ja polecam sprzęt Garmina, miałem już kilka ich sprzętów i muszę powiedzieć że w teren the best, serwis garmina w Polsce 6+, miałem eTrexa żółtka mój pierwszy, miałem eTrex legenda cx, foretrexa 101 i teraz mam eTrex Legend HCx, i spotkał mnie szok, kupiłem ten GPS kilka lat temu na all... był sprowadzany z USA czyli jeszcze wersja USA bo był podział, po kilku latach jestem sobie w Górkach w CZ na kopanku, a tu guma zaczyna na słoneczku odłazić, słyszałem o różnych sposobach z silikonem akwarystycznym, ale napisałem że chće kupić od serwisu zestaw naprawczy, a Oni na to że mi to zrobią gratis tylko trzba wysłać GPSa do serwisu, no to na drugi dzień wysyłka, mija 3 tygodnie i nic. Piszę do serwisu,a Pani mi na to że przesyłkę wcięło:( to ja więc podaję numer nadania i się odnalazło, dostaje meila że idzie kurierem naprawiony. Odbieram sprzęt od kuriera i jestem w szoku w środku nówka sztuka i kartka wymieniono na zasadach gwarancji:D Garmin the best:D

Share this post


Link to post
Share on other sites
IdeL a jak bym tak do motoroli defy dodał moduł holuxa M1000B ma to sens?
Defy ma gpsa wbudowanego ale wiadomo jak to z baterią że w nich krótko trzyma.
pzdr

Share this post


Link to post
Share on other sites
Festung, nie jestem pewien czy ma to sens, obawiam się, że Defy jako typowy smartphone konsumuje ogromne ilości energii z definicji. Sam odbiornik GPS dużo energii nie powinien zużywać. Ja używam właśnie 1000B i po naładowaniu baterii mogę nie wyłączać urządzenia spokojnie przez dwa dni.
Nie wiem jaki odbiornik GPS ma wbudowany ten model Motoroli, ale jest bardzo możliwe, że w porównaniu z produktami Holluxa, Garmina jest on, powiedzmy ierewelacyjny". Tego nie wiem.... Ale gdyby tak było, to podstawianie modułu zewnętrznego miałoby uzasadnienie.

W kwestii zasilania, jest możliwa jeszcze inna opcja, tzn. Hollux M-1000C. Wydaje mi się, że ten odbiornik ma taką funkcjonalność, że po zsynchronizowaniu, możemy sam telefon po prostu wyłączyć i chodzić sobie w terenie, od czasu do czasu włączając go, w celu obejrzenia naszej pozycji na mapie. Jednak musiałbym to zweryfikować, rozmawiając z moim kolegą, który po prostu używa 1000C niemal na co dzień.

A tak na dokładkę, z tego co słyszałem w Defy są jakieś problemy z zewnętrznymi odbiornikami GPS. Sprawa nie tyczy się wykrywania urządzenia po BT, ale współpracy softu navi z tym urządzeniem (nie wiem czy każdego, AutoMapy na pewno). Sądzę, że najlepiej to po prostu sprawdzić. Jakiego softu używasz lub masz zamiar używać?
Z technicznego punktu widzenia nie powinno być problemów z komunikacją po BT.
Trzeba by pogrzebać w ustawieniach oprogramowania i zobaczyć co i jak. Na necie i a gębę" trudno coś orzec.


Pozdroofki

IdeL

Share this post


Link to post
Share on other sites
Witam Szanownych Kolegów:) wczoraj troche potestowałem gps Garmin etrex wyglądało to następująco wszedłem na google earth wpisałem dane geograficzne pewnego miejsca i wyszedłem sprawdzic czy w owe miejsce mnie moj gps doprowadzi. Tak się jednak nie stało za to doprowadzil mnie w inne miejsce odlegle od docelowego o jakies 80 m, próby powtarzalem kilka razy za kazdym razem z takim samym efektem. Pomyslalem wiec ze moze to wina tego ze w google earth jest podana dł. i szer. geograficzna 8 cyfrowa a na tym gps mozna wpisac tylko 7 cyfrowe dane. Spróbowałem więc opcji aby gps zaznaczył miejsce w którym stoje a nastepnie po oddaleniu od niego sprawdzilem czy mnie do owego miejsca doprowadzi zrobil to z dokladnoscia do 1 metra wiec to chyba nie wina tej roznicy miedzy cyframi ani tego ze korzysta tylko z 4 satelitów. Mam więc pytanie do doświadczonych kolegów o co chodzi przecież długość i szerokość geograficzna to nie sa zmienne wartosci i kazde urzadzenie powinno korzystać z takich samych danych w przypadku mojego gps-a i google earth stopnie i minuty się zgadzają natomiast sekundy kątowe nie. Skąd może wynikać taka różnica??

Share this post


Link to post
Share on other sites
Im więcej satelitów tym dokładność większa - spróbuj geocachingu - w tym sporcie" czasami potrzebna jest dokładność rzędu kilku metrów - podczas poszukiwań w lesie.

Na program google trzeba brać poprawkę - zdjęcia nie są dokładnie skalibrowane (nie zawsze tak jest)

Share this post


Link to post
Share on other sites
Witam

Jako, że nie znalazłem aktualnych dyskusji na temat GPS-ów pozwolę sobie zapytać w co lepiej zainwestować.

Z tego co się ostatnio dowiadywałem przewaga jest po stronie palmtopów (są tańsze, większy ekran, możliwość wgrania map i zasięg GPS niczego sobie..) Ale to Was użytkowników proszę o wymianę doświadczeń. Osobiście zastanawiam się nad :

ASUS P565
Fujitsu Siemens Pocket LOOX N560
lub MIO P560

Od sprzętu oczekuje mocnego sygnału GPS, Wifi, możliwości zapamiętywania pozycji.

Zapraszam do dyskusji.

Share this post


Link to post
Share on other sites
publikuję odp. użytkownika desmo bo wątek został zablokowany.

desmo (56 / 4)
2012-04-12 15:03:52

Ostatnio również zastanawiałem się nad zakupem palmtopa i dokładnie nad tymi dwoma modelami co podałeś - MIO 560 i Looxa N560. Ostatecznie jednak dołożyłem parę złotych i kupiłem Samsunga Omnię II. GPS w tym telefonie działa na tym samym chipsecie SiRF Star III, więc jest tak samo czuły. Ja jestem zadowolony z telefonu i z samego GPSa, ale cudów kolego po tych urządzeniach nie oczekuj. W gęstym lesie, w dolinkach itp nieraz bardzo ciężko złapać fixa. Przewagą Samsunga jest też na pewno AGPS.

Share this post


Link to post
Share on other sites
Panowie proponuję prześledzić cały ten wątek - ale krótko go podsumowując - na leśne wyprawy najlepszy jest jakiś outdorowy produkt firm typu Garmin (czy innej podobnej). Ale każdy orze jak może, ma określony zasób finansowy itp itd...

Share this post


Link to post
Share on other sites
Proponuję wyluzować... rynek elektroniczny szybko się rozwija pojawiają się wciąż nowe urządzenia dlatego nie kończmy rozważania jednym ogólnym stwierdzeniem.... tym bardziej że na temat rozmawiano kilka lat temu..

Moje pytanie czy ktoś użytkuje poniższe urządzenia i jak jest z odbiorem sygnału w lesie czy naszych Polskich górach typu Bieszczady, Beskidy

ASUS P565
MIO P560
Fujitsu Siemens Pocket Loox


PZDR.

Share this post


Link to post
Share on other sites
Jakoś nie widzę napinki z czyjejś strony :)
Używałem acera n-35, teraz mam mio s555 i widzę, że sprzęt tego typu do lasu odpada.

Share this post


Link to post
Share on other sites
SonyEricsson Xperia X8 Android -oryginalna nawigacja + mnóstwo aplikacji z mapami sat i nie ma bata żeby się zgubić gdziekolwiek.Szybko łapie fixa a ponadto obszar 16x16 km. można sobie wpisać w pamięć i działa nawet przy zerowym zasięgu internetu .Wcześniej miałem Samsunga AvilaGPS,ale do SE musi się schować.
Pzdr.

Share this post


Link to post
Share on other sites
Witam

Zakupiłem Fujitsu Siemens Loox N560
Skalibrowałem mapy wig
załadowałem Oziexplorer i...

śmiga znakomicie w lesie i po polach :)

Pytanie. Czy ktoś próbował kalibrować mapy austrowęgier i z jakim skutkiem ?

Pzdr

Share this post


Link to post
Share on other sites
ja uzywam tego i sie sprawdza,
http://www.militaria.pl/bushnell/lokalizator_gps_bushnell_backtrack_p4577.xml

Share this post


Link to post
Share on other sites

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.
Note: Your post will require moderator approval before it will be visible.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.

Sign in to follow this  



×
×
  • Create New...

Important Information