Jump to content

Srebrna Góra w wojenki partyjne?


Recommended Posts

Dla tych, którzy nie brzydzą się polityką i/lub nie żałują swego oddanego głosu w wyborach:


Twierdza w Srebrnej Górze bez dotacji
Michał Kokot
2008-07-27, ostatnia aktualizacja 2008-07-27 19:39

Urząd marszałkowski nie dał pieniędzy na remont zabytkowej twierdzy w Srebrnej Górze. Patryk Wild - wyrzucony kilka tygodni temu z Platformy Obywatelskiej były wójt Stoszowic, których Twierdza Srebrnogórska jest największą atrakcją - uważa, że to polityczna zemsta
Patryk Wild, niegdyś wójt Stoszowic, a dziś opozycyjny wobec PO radny województwa, twierdzi, że nieprzyznanie dotacji na remont twierdzy w Srebrnej Górze ma polityczny podtekst. Twierdza powstała w latach 1765-1777 na polecenie króla Prus Fryderyka II i jest największą tego typu budowlą górską w Europie. W 2004 roku została uznana przez prezydenta Polski za pomnik historii. Jest wymieniana w oficjalnych dokumentach promocyjnych urzędu marszałkowskiego jako jeden z największych zabytków i atrakcji turystycznych Dolnego Śląska. Została też objęta uchwalonym przez sejmik dolnośląski w zeszłym roku Programem Opieki nad Zabytkami Województwa Dolnośląskiego

Dokument powstał, gdy w zarządzie województwa, pod kierownictwem skłóconego dziś z władzami PO Andrzeja Łosia, zasiadał Patryk Wild. Po burzliwym konflikcie wewnątrz PO i odejściu ekipy Łosia, Wild - który nie poparł nowego marszałka - został wyrzucony z Platformy. Wtedy z partii odeszli Łoś i dwójka innych radnych: Ewa Rzewuska i Dariusz Stasiak. Utworzyli nowy klub - Obywatelskiej Platformy Samorządowej, a Wild został jego szefem.

- Rozumiem, że teraz, nie przyznając dotacji Twierdzy Srebrnogórskiej, zarząd osobiście mści się na mnie. Nie powinien jednak tego robić kosztem zabytków - mówi Wild, który dwa tygodnie temu, na ostatniej sesji sejmiku zarzucił zarządowi, że nie dopuścił wniosku o dotację z powodów politycznych.

- Bzdura, głupota i kłamstwo. Tu nie ma żadnej polityki - denerwuje się wicemarszałek województwa Piotr Borys. - Spółka, która zarządza twierdzą [w 100 proc. należąca do gminy Stoszowice - przyp. red.], składając wniosek o dotację, nie dopełniła procedur. Nie mamy np. wymaganego oświadczenia o pomocy publicznej - tłumaczy Borys.

Marszałek województwa Marek Łapiński podaje jeszcze jeden argument: - Twierdza dostała niedawno dotację od ministra kultury w wysokości 1,2 mln zł. Nie rozumiem pretensji o to, że teraz nie dostanie z urzędu 50 czy 100 tys. zł. Inne zabytki na Dolnym Śląsku pilniej potrzebują tych pieniędzy.

Wilda takie argumenty nie przekonują.

- Minister Bogdan Zdrojewski, przyznając te środki twierdzy, podkreślił, jak ważne jest jej znaczenie na Dolnym Śląsku. Samorząd także powinien wspierać jej remont.

Na remont zabytków urząd marszałkowski przewidział w tym roku 6 mln zł. Starające się o dofinansowanie dolnośląskie gminy zgłosiły 294 wnioski. Pozytywnie zostało rozpatrzonych 110.



Komentarz Michała Kokota

W 2004 roku Gazeta" pisała o tym, jak Piotr Borys, ówczesny radny sejmiku i prezes aquaparku w Polkowicach, marzył o tym, by w jego spółce powstała kriokomora finansowana ze środków Unii Europejskiej. Eksperci oceniający wniosek złożony przez aquapark chcieli dać spółce najniższą notę i wstawili w rubrykę cyfrę ". Popełnili jednak błąd formalny, bo najniższą oceną, jaką mogli dać, było 1". Borysowi udało się jednak porozmawiać się z ekspertami, ci poprawili błąd, wniosek dostał nawet wyższe noty i ostatecznie spółka uzyskała unijną dotację.

Teraz ten sam radny i wicemarszałek województwa odrzucił wniosek o dotację na remont twierdzy, bo zabrakło jednego dokumentu. Trudno uwierzyć w to, że nie można go było dosłać, tak by wniosek ze Srebrnej Góry stanął w konkursie razem z innymi projektami. Gdyby wówczas został odrzucony, wątpliwości czy zarząd działał z pobudek politycznych, pewnie by nie było.

Źródło: Gazeta Wyborcza Wrocław
Link to post
Share on other sites

Archived

This topic is now archived and is closed to further replies.



×
×
  • Create New...

Important Information