Jump to content
Sign in to follow this  
danieloff

Najbardziej absurdalne fanty:-)

Recommended Posts

Witam
Jesteśmy w lesie, zbieramy grzyby:) Kolega dostaje sygnał - pod ściółką leży szpadel ze styliskiem. Ktoś zgubił?
rorvik

Share this post


Link to post
Share on other sites
No to i ja .....
Około 100 cynkowych dziurawych kubków do zbierania żywicy z drzew.
Zakopane ok. 50 cm pod ziemią na skrzyżowaniu leśnych dróg.
Sygnał mieliśmy niesamowity!
Prawdopodobnie Panu Leśniczemu lub jego pracownikom ,zabrakło na paliwo i zakopali ,zamiast zawieźć na złom.
Pzdr.

Share this post


Link to post
Share on other sites
Witam!

Ja kopałem na śmietnisku poniemieckim i wykopałem puszke po farbie a w niej ze 20 szczoteczek do zębów:>Jedną sobie wziełem bo fajne były z napisami niemieckimi;p

Pzdr

Share this post


Link to post
Share on other sites
A może by tak dorzucić do tematu hasło: ”najbardziej absurdalne zdarzenie związane z waszymi poszukiwaniami”?

Kiedyś jesienią spotkałem w trójmiejskim lesie rodzinkę „na grzybach”. Moja piszczałka wzbudziła żywe zainteresowanie dzieciaków. A że poczucie humoru mam zazwyczaj dobre – na pytanie starszej pani „czym się zajmuje?” odpowiedziałem że badam poziom napromieniowania grzybów :). Wielkie było moje zdziwienie, gdy zobaczyłem, że babka w to uwierzyła. Aby więc dalej trzymać ją w błogiej nieświadomości pokazałem na jakiej zasadzie ten pomiar napromieniowania się odbywa. Nad pierwszym lepszym muchomorkiemem wcisnąłem zerowanie w powietrzu. Po zniżeniu wykrywacza do grzybka rozległ się pisk. Babka z przerażeniem zerkała na swój koszyk grzybów, a ja w spokoju mogłem się dalej zająć swoimi „pomiarami” :)))

Share this post


Link to post
Share on other sites
A właśnie przypomniał mi się jeszcze coś..
Kopałem sobie w lesie i nagle taki mocny sygnał jakby tam cięzarówka conajmniej była zakopana;pkopie i kopie a tam 6 wielkich gaśnic piankowych normalnie lol, były na jakimś 1m w ziemii wykopywanie tego zajeło mi 2 h;p


Pzdr
PS:sorry za podwójne wpisy....

Share this post


Link to post
Share on other sites
Guest
Ja to miałem szczęście wraz z kumplem. Koło Pszczewa woj. Lubuskie znalwżliśmy czyba ze 16 podków z hanclami [ to takie zimowe" podkowy] Dół miał ok.1.6-1.8m. Ciekawie się zapowiadało bo na wierzchu leżał heł. Oprócz podków były jakieś śruby i okucia do wozów oraz masa kości - padłych koni. Kopaliśmy ze 2 godziny ok.1,5- 2m od drogi. Masa adrenaliny i coś wspamiałego- kopanie.

Share this post


Link to post
Share on other sites
W środku lasu, jakieś 2 km. od najbliższych budynków trafiłem zakopane garnki, czajnik, słoiki, a wszystko to było przykryte nocnikiem. Kilka metrów dalej był zakopany zwój linoleum na końcu którego był założony żeliwny garnek. Innym razem, też daleko od wsi, wykopałem w lesie 200 litrową beczkę po paliwie w której były podkowy, łańcuchy i ogromne koło zębate.

Share this post


Link to post
Share on other sites
narazie przypomnialy m isie tylko dwa absurdalne trafy

pierwszy
na przewgu jeziora, w dwuch kupach o 10 m oddalonych od siebie ok 30 podkow w kazdej, wraz z gwozdzmi, jakby zrywane z kopyt, poco????

drugi
zima, ok -5stopni, mocny sygnal nad rzeczka, ja podjarany tym, ze nieopodal znajomy wyciagnal pieknego pierwszowojennego mausera zaczalem grzebac saperka w strumyku, jednak skonczyl mi sie trzonek, wiec zdjolem kurtke, podwinolem rekawy i dawaj, nura do rzeczko, ktora miala jakies 3 stopnie, 20 minut staralem sie rekoma grzebiac w mule namacac przedmiot, wreszcie znalazlem, jak sie okazalo w domu po spojzeniu na mape, znalazlem........ rurociag
i lekkie przeziebienie :)

Share this post


Link to post
Share on other sites
no to ja z qmplem wykopałem w lesie damski zegarek. I nic by tu nie było dziwnego, gdyby nie fakt, że była na nim dokładnie co do minuty ta sama godzina, w której go wyciągneliśmy (oczywiście zegarek już nie chodził od x lat :)

Share this post


Link to post
Share on other sites
Beczka bez dekla w kamienistym terenie ,zaczynała się na 0,5 metra.Trafiona dokładnie w środek .

Share this post


Link to post
Share on other sites
Wysypisko gruzu z piwnic, zrzucane do utwardzenia terenu, a zwożone ze starego miasta.
Grzebiemy sobie we złomie- buteleczki, zabawki, resztki porcelany (piękne rozenthale potłuczone juz po zrzuceniu z ciężarówki)
Nagle krzyk kumpla, odgarnia glebę i widzi uśmiech - zęby, różowe dziąsla - jednym słowem sztuczna szczęka:))
Tak samo w lesie, widzimy że coś wielkiego siedzi. Robota ciężka, no i jest 2 wielkie stalowe skrzynie. Czekamy co w nich - ale nic - były to 2 kwadratowe wanny do robienia zaprawy, lezące dogóry dnem.

Share this post


Link to post
Share on other sites
Guest
Szukam w lasku starej karczmy, po pewnym czasie coś piszczy - nowe 50 groszy. Dobre i to tak sobie pomyślałem.
Szukam 50cm dalej trafiam na 1PLN, jeszcze lepiej mam już w kieszenie półtora zeta.
Szukam dalej i trafiam na 5PLN - to już razem będzie na zimnego browca a nawet dwa.
Następne trafienie było sreberko od prezerwatywy - to chyba wszystko tłumaczy.

Może to jeden z nas?
Kase oddam tylko temu który wskaże właściwy lasek.

Pozdro

Share this post


Link to post
Share on other sites
około 40 puszek po jedzeniu niemieckich , zeżartych na głębokości 1 metr przykrytych papą , zachciało im się kultury , a mnie to kosztowało 1 godzine kopania . pozdrawiam

Share this post


Link to post
Share on other sites
w tym sezonie: 546 łusek od mosina (II wojna) z jednego dołka
od 0,5m kopałem po prostu w łuskach, a nie w piachu
i ja to jeszcze policzyłem!

Share this post


Link to post
Share on other sites
Guest
Cześć!
Te butelki z piaskiem mogły służyć jako termofor, czyli do grzania.
Pozdrawiam

Share this post


Link to post
Share on other sites
zapomnialem napisac, ze kiedys przy penewtracji starej stodoly z gnojowki, a raczej z takiego rowu posrod stodoly gdzie wszystkie odchody owiec splywaly, wyciagnalem mausera, jednak stan kaplica, drewna troche bylo, ale metal zrzarty na amen z jednej strony

Share this post


Link to post
Share on other sites
do DTH - jak ja bym cos takiego znalazl, to od razu bym ukatrupil tego chlopine co to smiglo tak pomrabal :), nerwy by mnie poniosly na bank

a swoja droga, widzialem u chlopa ogromny wlaz od panthery, ktory sluzy za podkladke do prostowania gwozdzi.
i za nic nie chcial sie zamienic za kowadlo czy cos innego, i wez tu z takim gadaj :)

Share this post


Link to post
Share on other sites
Guest
Mi natomiast udało się odnaleźć w lesie miejscówe: rozwalona ambona myśliwska dosłownie w drzazgi, kupa śmieci, konserwy wiadra butelki po wódce, kupa puszek po piwie, folie od prezerwatyw a pod jednym ze starych drzewek duży sygnał jakby skrzynka pod ziemią była. Kopie a tu raptem wyskakuje czerwona tablica z napisami: Przedszkole państwowe nr [chyba 6] w Białymstoku :)
Ahhh ta młodzież ;)

Share this post


Link to post
Share on other sites
Ja o znaleziskach nie wykopywanych, ale takich, które się same potrafią napatoczyć.

Rzecz miała miejsce na Białorusi, którą sukcesywnie zwiedzamy pod kątem fortyfikacyjnym. Chodziliśmy po polach od jednego schronu do drugiego, potykając się co raz o różne części maszyn rolniczych, które zostały najwyraźniej pogubione w czasie żniw, a których nikomu się nie chciało zbierać. Mniejsze i większe - od śrub i nakrętek, przez koła, po sporych rozmiarów konstrukcje o bliżej nieznanym przeznaczeniu. W końcu ktoś powiedział: Właściwie to powinnyśmy to zbierać, a potem złożyć sobie kombajn". Ktoś inny odparł na to: Wszystko fajnie, ale nie mielibyśmy do niego karoserii".

Jakież było nasze zdziwienie, gdy dwa czy trzy dni później, wychodząc z lasu, ujrzeliśmy stojące w rządku karoserie kombajnów...

Share this post


Link to post
Share on other sites
tak przy okazji z tego co kopałem na helu to wiekszość rzeczy były przykryta papą , diabli wiedzą po co , były tam i narzedzia jak i cała puszka po gazmasce wypełniona gwoździami , może na potrzeby jakiejś jednostki , nie wiem ale trafiłem i na rozprutą kasetke przykrytą papą jak i na rower czy też potrzaskane butelki . pozdr

Share this post


Link to post
Share on other sites
Witam! Chodząc w wakacje '03 w miejscu, gdzie ruscy spędzili zimę w jednej z licznych ziemianek na gębokości ok. 50cm znalazłem okrągłą blachę śr. 27-30cm przestrzeloną serią z pepeszki :))) Pozdrawiam, Łukasz

Share this post


Link to post
Share on other sites
Okopy pierwszo wojenne na skraju lasku.Nagle po przejściu paru metrów sygnał,zaczynam kopać a tu miska a pod miską kulka mosina i kielich od szrapnela.
Drugie to skierniewice terz pierwsza wojna w jednym miejscu 200 kulek ko mosina i kości.
poz.wolff

Share this post


Link to post
Share on other sites
Guest
2 kanki na mleko z ucieczki 1945-go a w środku bób i po otwarciu bakielitowego pojemnika 60 letnie masło, wialiśmy bardzo daleko. Następna kanka to malutkie śpioszki na zamek byskawiczny, kalesony, but damski na obcasie i foto taty czy brata w WH umieszczone w wesołej przekładance ala piekło-niebo...

Share this post


Link to post
Share on other sites

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.
Note: Your post will require moderator approval before it will be visible.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.

Sign in to follow this  



×
×
  • Create New...

Important Information