Jump to content
Sign in to follow this  
danieloff

Najbardziej absurdalne fanty:-)

Recommended Posts

Stary garnk po niemcach na wierzchu w lesie a półtora kilometra dalej, w wąwozie na małym bagienku na metrze głębokościpokrywka od dokładnie tego garnka :] .

Fragmenty Syrenki 105 w środku lasu, w gąszczu daleko od jakichkolwiek zabudowań i ze 3 kilometry od najbliższej lesnej drogi.

Share this post


Link to post
Share on other sites
--- do Hakasa Ja ostatnio prawie pług skompletowałem - brakowało mi tylko ramy"
Hakas, ja mam ramę od pługa z zaczepami do orczyka :-))) jak chcesz to Ci odstąpię ;-)))

Share this post


Link to post
Share on other sites
Mój absurdalny fant to ... Ale od początku . Lasek niedaleko leśniczówki. Ostry sygnał. Kopiemy 40 cm piach , potem blacha równiótko ułożona. Dziura powiększa się do 0.7 m2. Blacha zdjęta. 10 cm piaseczku i znowu blacha , mniejsza - mordka uśmiechnięta - tam MUSIAŁ Niemiec coś schować .I było.. oczywiście metalowy nocnik .... i nic więcej . Jak ja klełem zasypując ten dół.
Pozdrawiam wszystkich kolegów i koleżanki .
Życze super fantów i dużo poczucia humoru...
Dawid

Share this post


Link to post
Share on other sites
MaciekC to sa metalowe podkłady pod tory po których przemieszczano wózki-wywrotki używane przy pracach ziemnych.Układano je tymczasowo na czas prac a póżniej demontowano.Często pojedyńcze trafiają się w wykopach lub po okolicy.Wykopywałem takie już z głębokości powyżej 1m..pozdr efes

Share this post


Link to post
Share on other sites
No więc usłyszałem wycie które lubie najbardziej
bziiuuum
zaczałem kopać , juz po 3 machnieciach zobaczylem okrągły , zielony kształt. Najpierw myślalem ze to hełm ale gdy sobie znowu pomyślalem co jeszcze moze być zielone , spanikowałem:DUciekłem na 10metrów za drzewo , ochłonołem wróciłem

I wykopałem pomalowane na zielono światlo przednie od jakiegoś grata:P

Share this post


Link to post
Share on other sites
wracając pewnego dnia już po wykopkach do samochodu na drodze leśnej i odruchowo machając utusikiem" słyszę mocny sygnał :) kopię kopię i na jakichś 30 cm wykopałem: zawór wodny mosiężny fi 100, piłkę do metalu (ale skorodowana), klucz do okrągłych rur (tzw. urhok"- po poznańsku :) i bloczek/wielokrążek z 6m łańcucha. Może ktoś ukrył to sobie na potem i.. zapomniał. Klucz odrdzewiłem i nawet sprawnie działa.
Ale mocny sygnał na takiej dużej powieżchni też mnie przyprawił o mocniejsze bicie pikawy.

Share this post


Link to post
Share on other sites
Mina p.panc...tak mi sie przynajmniej wydawalo.Gokad sie nie okazalo ze to miska odwrocona do gory dnem.Pot sie lal ze mnie ze uch.Innym razem zardzewiale nozyce do strzyzenia owiec na glebokosci metra

Share this post


Link to post
Share on other sites
Okolice Trzciela,w okopie metalowa uszkodzona skrzyneczka wraz z resztkami pieczątek i jakimiś papierami i rachunkami ze sklepu GS. Pewnie po włamaniu tu właśnie dobierali się do jej zawartości.

Share this post


Link to post
Share on other sites
Smietnik kieszonkowcow - reklamowka z portfelami i opakowaniami po dowodach osobistych, do tego pieczatka jakiegos lekarza :D:D:D

raz kopalem, kopalem... dziura juz chyba z pol metra a wykrywka wyje, no i oparlem sie o skarpe wykopu, okazalo sie ze wokol wykopu byla stalowa obrecz i to ona wzbudzala wykrywacz :D

Share this post


Link to post
Share on other sites
Hehe bigi ,kopanie w srodku obręczy stalowej w głąb to klasyka :D
Z innych zaskakujacych fantow to cała ziemianka porzuconych świerszczykow ,kaset vhs ,dvd itp materiałow ! Tyle tam tego bylo ,ze chyba ktos kilka rocznikow tego wyrzucił :)))))

pzdr pik

Share this post


Link to post
Share on other sites
W pewnym lesie gdzie wystepuje dużo fantów z 1939 , dostałem mocny sygnał . Gdzieś na głębokości 120-130 cm dzban z uchem wysokości około 70 cm , ciężki że nie mogłem podnieść . Ledwo wytargałem go z dołu . W środku było kilkanaście zwiniętych linek stalowych o różnych długościach i średnicach . Po co to ktoś chował ?

Share this post


Link to post
Share on other sites
Kłusole czyli kłusownicy ,z takich linek te łobuzy robią super wnyki na rogacizne i itp lesne szmondactwo :)

pzdr pik

Share this post


Link to post
Share on other sites
Mieszkajac w Stanach nie latalem nigdy z piszczalka, chociaz mam straszna ochote poprobowac w Polsce pn.-wsch. gdzie czasem bywam.
Natomiast z moich absurdzalnych przezyc mam tylko dwa do opowiedzenia i oba baaaardzo pozytywne.
Raz, lat temu juz kilkanascie stojac w drzwiach piwnicy po ktorej przez ponad tydzien czasu peletalo sie wielu robotnikow, patrze na drewniana konstrukcje podlogi parteru (dom z poznych lat 1800, drewniany) i tak mowie, co tam tak jakos dziwnie maci wzrok? A tu metr ponad glowa zawiniety w szmate wisial sobie sztucerek Remingtona, jednostrzalowy, kal. .22 idealny stan. Taki rozbierany, lufa na srubie do zamka etc. Numer seryjny wysoki a wszystkich jak sie dowiedzialem bylo ponad 300tys. wyprodukowanych. Strzelam nim do dzis- a malo go nie stracilem bo zglosilem na policje nie wiedzac ze bron znaleziona podlega konfiskacji. Ale policjanci byli rowni a i ja zazartowalem odpowiednio (ze zaplacilem dolara za niego i co, mam stracic?)
A drugi przypadek podobny: rozgladam sie w starym" garazu i mowie: rolka filmu? Ale czemu pod dachem, w rogu scian...
Biore do reki a to ciezkie jak kamien!
Pudeleczko mleczno przezroczyste a w srodku 10 zlotych krugerandow (zlota moneta z RPA, dokladnie 1 uncja zlota).
Niestety nie mam ich dzisiaj, sfinansowaly mi rozwiazanie powaznego problemu... ale zdjecia mam:))
A, i co jeszcze: trzy kartony, takie rozmiaru do dokumentow- nie wiem, moze 40+x40+x110cm z pamieci, a w srodku kompletny zestaw lokomotyw, wagonow, toru, miateczka, mostu, drzew i krzewow- slowem caly swiat kolejarstwa modelowego z lat '50tych w stanie uzywanym, ale b. dobrym. Nie orientowalem sie jeszcze co do wartosci. Pojecia nie mam.

To tyle niespodzianek. Ale mowie kazdemu, mysl na co patrzysz! Nie wszystko jest tym czym sie wydaje na pierwszy rzut oka!

Share this post


Link to post
Share on other sites
Zapadło mi w pamięci, jak kiedyś w lesie, drąc korzenie i darń bagnetem [bo w saperce złamało się stylisko], dokopaliśmy się wreszcie do leżącego na głębokości około 90 cm... kaloryfera.

Share this post


Link to post
Share on other sites
Wraith ta barierka powinna miec otworki prostakatne po przeciwlekglych jej rogach. Identyko znalazlem w lesie kolo lodzi -teren walk 1 wojna-( to z tych okolic?)

Share this post


Link to post
Share on other sites
Witam!
Teraz to będzie naprawdę absurdalny fant- W sobotę zeszłą byłem w lesie na wykopkach zagłębiłem się w totalne zadupie gdzie juz nawet śmieci żadnych nie było zero odgłosów poprostu totalna głusza i nagle sygnał kopie z zapałem (myśląc to musi być coś to śmieci to napewno nie ma:) a tu nagle ukazuje sie moim oczom pare monet oglądam bliżej a na jednej z monet jest siedmioramienny świecznik a z drugiej strony napis israel i jakies szlaczki dla mnie niezrozumiałe. Myśle sobie skąd tu te żydowskie monety? W domu sie okazało że to współczesne żydowskie agoroty.
Tego jeszcze nie było w takiej głuszy? zatkało mnie.
Pozdrawiam
tomekk

Share this post


Link to post
Share on other sites
Wąwóz, a tu jakiś prostopadły wykop. Co to? Okopany czołg? Działo? Sprawdzam sygnał na długości kilku metrów i piszczy jak ch... (taka choroba). Zasypane działo- pierwsza myśl- wyobraźnia działa.
Zmniejszam czułość i jeszcze raz badam i piszczy. No to
:-) Saperka i odjazd.
Nagle zgrzyt i jest, ale co to? Jakiś pogięty drut, ale przecież chyba to nie on i nie na takiej długości? Odsypuję, ciągnę, patrzę, rozłożona siatka ogrodzeniowa.
Niech tylko nikt nie mówi, że siatka była maskującą, a pod spodem było rzeczywiście działo, bo raz, że dałem sobie spokój i jej nie wykopałem do końca, a dwa to nie chce mi się tam wracać :-)

Share this post


Link to post
Share on other sites
w dołku ładny sygnał odgarniam mech buciorem i spod ściułki wytacza mi się ...........wielki różowy gumowy wibrator w kształcie ch... + zestaw bateri obok ...

Share this post


Link to post
Share on other sites
W kilkuletniej dzialalnosci, jako poszukiwacz oczywiscie:) nakopalem mase dziwnych rzeczy w jeszcze bardziej niespodziewanych miejscach. Jednym z tych fantow bylo 4,5 kg. bursztynu schowanego w reklamowce na glebokosci okolo 10cm. brylki bursztynu mialy wielkosc mniej wiecej pilki golfowej, ale wystepowaly tam takze mniejsze. Wyobrazcie sobie moje zdziwienie gdy po kopnieciu saperka pojawila sie reklamowka (wtedy myslalem ze to smieci). Pociaglem za reklamowe a tu wysypalo sie tyle bursztynu:))) Normalnie masakra. Po wybraniu wszystkiego owaru" do plecaka stwierdzilem ze warto bylo by sprawdzic na co wlasciwie ta cala torba zostala zlapana. I wtedy dopiero byl szok. Okazalo sie ze wykrywacz dzwonil przez mala pamiatke po miejscowych pijaczkach, a mianowicie KAPSEL od gorzaly:)
Pozdro

Share this post


Link to post
Share on other sites
Serwo

No to ja też coś dodam od siebie.Łażę sobie po starym wysypisku i nagle ostry sygnał i się zaczeło.Czy ktoś kiedyś kopał podkowy w ilości ponad 180 sztuk?Aby było jeszcze bardziej horrorowato między podkowami znalazłem ludzką czaszkę.Przez tydzień miałem dość kopania.Pozdro.

Share this post


Link to post
Share on other sites

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.
Note: Your post will require moderator approval before it will be visible.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.

Sign in to follow this  



×
×
  • Create New...

Important Information