Jump to content

mjr. Edward Bilik d-ca I/41pp


41pp

Recommended Posts

  • Replies 274
  • Created
  • Last Reply
Odnośnie poprawek.
Moim zdaniem należałoby napisać: żołnierzom 36 rez. DP.
Mam na myśli pododdziały, wchodzące w skład dywizji, które brały udział w bitwie 6 września, a nie wchodziły w skład 163 rez. PP. Można by tu wymienić między innymi szwadron kawalerii dywizyjnej rtm. Riczki. Prowadził on rozpoznanie od Czermna poprzez Fałków do Rudy M. Tu cytat: l DLek. została ściągnięta sprzed frontu Łódź". Wojska korpusu wyruszyły dnia 6 września przez Opoczno i Końskie na Radom - Maciejowice. l DLek. ruszyła już rano 6 września z Przedborza na Końskie. Marsz jej opóźniła konieczność budowy mostu na Pilicy. Już w godzinach rannych czołowa kolumna w rejonie Gustawów - Czermno ostrzelała pluton zwiadowczy ppor. Rożniatowskiego. Następnie opóźnienie marszu kolumny nieprzyjaciela przyjęła kawaleria dywizyjna rtm. Bronisława Riczki, utrzymując stały kontakt ogniowy. W godzinach rannych silne rozpoznanie pancerno-motorowe wdarło się do Czermna wypierając KD rtm. Riczki, która wycofała się do lasu na północny wschód nie tracąc kontaktu z nieprzyjacielem. Następnie szwadron KD wycofał się do Fałkowa niszcząc po drodze jeden czołg nieprzyjacielski. Po południu pod Wyszyną doszło do walki kawalerii dywizyjnej z batalionem piechoty niemieckiej, wzmocnionym baterią artylerii. Szwadron poniósł straty w rannych. W jakiś czas później przez Rudę Maleniecką przejechał kłusem, wioząc na taczankach i konno kilku rannych. Nieprzyjaciel był już blisko, jeszcze tylko patrol ubezpieczający znajdował się na przedpolu. Pochód nieprzyjaciela znaczyły dymy pożarów, płonął Fałków i inne miejscowości znajdujące się na kierunku Rudy Malenieckiej. Tymczasem nad rzeką Czarną w Rudzie Malenieckiej oczekiwały na przyjęcie Niemców oddziały 163 pp - przeprawy w Rudzie broniła 3 komp. kpt. Stefana Mroza wsparta plutonem ckm i plutonem działek ppanc. por. Jana Halickiego z kompanii por. Czypickiego. Wkrótce, jeszcze przed zmrokiem przez przeprawę przejechał ostatni patrol kawaleryjski oraz grupa uciekającej w panice ludności. Dalej był już tylko nieprzyjaciel - oddziały niemieckiej l DLek. Usiłowały one z marszu opanować przeprawę na Czarnej, jednak zaskoczenie nie powiodło się, gdyż żołnierze wysuniętych stanowisk stawili zacięty opór witając Niemców ogniem działek ppanc. i broni maszynowej. Most na rzece został wysadzony.
Link to comment
Share on other sites

O ile pamiętam broszurka ta nosiła tytuł: Dni września 1939 roku na ziemi koneckiej autorstwa Jana Garbacza. Kilka lat temu znalazłem tę broszurkę w koneckiej bibliotece oraz książkę
Bogumiła Kacperskiego i Jana Wroniszewskiego w której można znaleźć wiele wspomnień mieszkańców i żołnierzy 36 DP (jest w sprzedaży), dziwi mnie więc, że radni podeszli z takim ignoranctwem do tego tematu. Nie mam nic przeciwko temu, aby mój post został przesłany radnemu RM.
Link to comment
Share on other sites

Jeszcze odnośnie śmierci mjr. Bilika, a raczej miejsca spoczynku mam pewną teorię. Wczoraj studiowałem przedwojenną mapę i książkę J. Wróblewskiego. Doszedłem do pewnych wniosków. Czy ktoś jest jeszcze tym zainteresowany na forum?
Link to comment
Share on other sites

Reasumując na podstawie 2 broszur można z dużą dokładnością określić, jakie jednostki po stronie polskiej i niemieckiej brały udział w walkach od Przedborza, aż do chwili likwidacji 36 DP.
Trzeba tylko trochę się postarać i przeczytać te dwie pozycje, które w moim odczuciu są bardzo rzetelnie napisane.
Link to comment
Share on other sites

Wracając do tematu miejsca pochówku mjr. Bilika. Początkowo czytając posty dotyczące tego tematu wydawało mi się, że to niemożliwe aby major znalazł się tak daleko od swej jednostki.
No ale przecież oddziały 29 i 36 DP były sąsiadami choć istniała spora luka między nimi. Prawe skrzydło 36 DP rozciągało się od Maleńca, a dalej drogi w stronę Żarnowa i Paradyża patrolowała kawaleria dywizyjna 36 DP.

Opierając się na książce J. Wróblewskiego A. Prusy można dojść do ciekawych wniosków. W dniu 6 września 41 PP wraz z innymi oddziałami aż do wieczora znajdował się na południowy wschód od Sulejowa, czyli gdzieś w okolicy Jaksonka. Odległość tego punktu od Maleńca to około 25 km. Wydaje mi się bardzo prawdopodobne, że to właśnie tego dnia major znalazł się w pasie obrony 36 DP. Nie wiadomo niestety z jakich przyczyn. Dalej podaje Wróblewski: 6 września rano oddziały GO gen. Dreszera (19 DP,Wil BK,41 PP) rozrzucone były w terenie (...)Gen. Dreszer i płk Drucki-Lubecki rozwinęli swoje stanowiska dowodzenia w Sasach. I jeszcze ciekawostka. Cytat: Wileńska BK bez 23 puł) we wczesnych godzinach rannych ześrodkowała się w lesie na wschód od Sulejowa i gen. Dreszer podporządkował jej 41 PP.

Wydaje mi się, że w takiej sytuacji baon 41 pp mógł znajdować się w każdym miejscu na przestrzeni 6-8 września. I jeszcze dla przypomnienia. W tych dniach w okolicach Przedborza z północnego zgrupowania A. Prusy walczyły: 23 P Ułanów z 2 DAK oraz 5 kompania 76 PP.

Myślę, że I/41 mógł zostać wysłany w rejon obrony 36 DP przez dowódcę Wileńskiej BK lub gen. Biernackiego, który z reguły nie lubił nikogo informować o swoich rozkazach.

Jeszcze coś znalazłem: Wieczorem 7 września w rejonie leśniczówki Giełzów ześrodkowały się z 29 DP: 41 PP bez 2,3 batalionów, 3/76 pp, 3/81 pp, szwadron kaw. dyw, dywizyjna komp. kolarzy, komp. ochr. sztabu,29 PAL bez3 dyj, 1/29 PAL bez1 i 2 baterii, 29 bat. saperów, tabory pułków 76 i 81. Stanowisko dowodzenia w leśniczówce Giełzów.

Giełzów znajduje się około 15 km na północ od Końskich.

Jak podaje dalej autor, dnia 8 września ok. godz. 9.00 zgrupowanie składające się z oddziałów 13,19,29 DP i 1/41 PP starło się z kolumną zmotoryzowaną 13 DZmot. w rejonie miejscowości Ossa.

Czyli interesujący nas batalion tego dnia znajdował się ponad 30 km od Giełzowa czyli oddalił się z rej. Końskich.

I uwaga tu pułapka. Druga miejscowość o nazwie Ossa znajduje się między Żarnowem i Opocznem.

Na razie to chyba tyle.
Link to comment
Share on other sites

Nawiązując jeszcze do sprawy mjr. Bilika, chciałem zwrócić uwagę na trzy rzeczy.

1. Przed wojną i zaraz po w Rudzie Malenieckiej nie było kościoła ani cmentarza. RM należała do parafii Lipa i dla tego ciało majora pochowano właśnie tam.

2. Zakładając, że przewożono rannego majora spod Odrzywołu, można by się zastanawiać, dlaczego na południe. Na pewno istniał w owym czasie szpital w Końskich. Nie wiem czy był w Opocznie. Być może major był po prostu przewożony jako jeniec. Być może, że wybór trasy uzależniony był od ruchu oddziałów niemieckich w tym czasie (7-9 września). Drogi były opanowane przez pojazdy i piechotę niemiecką i niemożliwa była jazda „pod prąd”.

W tych dniach drogą Końskie-Gielniów- Przysucha na Radom przemieszczała się 1 D Lekka, a za nią 46 DP. Drogą Brudzewice-Ossa-Odrzywół-Klwów na Radom poruszała się 13 D Zmotoryzowana.

3. Kolejna sprawa to sieć dróg w 1939 roku. Różniła się ona nieco od obecnej. Zakładając, że majora przewożono głównymi drogami spod Odrzywołu do Końskich lub do Kielc, trasa musiała wyglądać tak: Odrzywół-( ten odcinek z uwagi na poruszające się kolumny niemieckie musiano pokonać raczej bocznymi drogami)-Opoczno-Zarnów-Grębenice-Maleniec-Wyszyna Rudzka-Ruda Maleniecka. Odcinek drogi Grębenice-Koliszowy-Cieklińsko w 1939 roku nie istniał, więc tranzyt z Łodzi do Kielc przebiegał właśnie przez RM.. Zmiany nastąpiły dopiero około 1974 roku. (droga nr 74).

Oczywiście to tylko moje obserwacje. Nie wiem czy komuś przydadzą się na coś?
Link to comment
Share on other sites

Jeszcze jest coś zastanawiającego w tej historii. Wszyscy żołnierze 36 rez. DP zostali pochowani na cmentarzach w Kazanowie, Końskich i Szydłowcu. Natomiast majora pochowano początkowo w lesie. O czym mogłoby to świadczyć?
Link to comment
Share on other sites

  • 1 month later...

Archived

This topic is now archived and is closed to further replies.


×
×
  • Create New...

Important Information