Jump to content

Archived

This topic is now archived and is closed to further replies.

totka_i

Jak wyciągnąć BMW z wózkiem z jeziora

Recommended Posts

Łe no Panowie, jak pogoda się polepszy to chłpaki pewnie napiszą co jest grane. Jak narazie jest mróz. Pytanie sie co dziennie czy dwa dni jest bez sensu
I pozdrawiam ;)

Share this post


Link to post
Share on other sites
Hejka! Gratuluję fantów. Mam pytanie jak wygląda szukanie takim czymś? Wkładasz do wody przyczepia się i wyjmujesz? przedmiot o jakiejajwiększej masie wydobyłeś tym magnesem? Proszę o odpowiedź i pozdrawiam.

Share this post


Link to post
Share on other sites
http://www.odkrywca.pl/pokaz_watek.php?id=264278

skoro wyciaga takie szpeje z wody to jak widac ma toto niezly potencjal.O jak ja sie dorwe do studni we wsi...:)

Share this post


Link to post
Share on other sites
Heh nie złe. Totka a zdradziłbyś może o jakich wymiarach magnes wymiarach zastosowałeś? Pozdrawiam

Share this post


Link to post
Share on other sites
Witam.Tak sobie czytam o tym BMW z jeziora i ja chyba mam podobne.Odkupiłem moje BMW od kolegi,który wykopał je na Mjerzeji Wiślanej (zresztą ten motocykl był chyba już kiedyś opisywany na łamach Odkrywcy).Mój motocykl to rzeczywiście jest BMW R51 ale R51 jest wybitnie niewojskowym motocyklem.To był sportowy motocykl z dwoma wałkami rozrządu, na takim sprzęcie Ernst Henne w 1937r pobił rekord świata prędkości, wyciskając ze swojego R51 (ze sprężarką) 279,5km/h!!!!!!!!!Rekord ten utrzymał sie aż do 1951r!! A firma BMW w swoich reklamach dawała sloganBMW-SCHNELLSTES MOTORRAD DER WELT".Także ten motocykl można powiedzieć że jest takim przedwojennym ścigantem".Mój motocykl z tego co udało mi sie ustalić w firmie BMW, został sprzedany 09.03.1938r firmie Baerh z Kiel. Dalszych jego losów fabryka już nie zna.Musiał zostać zarekfirowany na potrzeby wojska.Służył w żandarmerii polowej(szczęściarz z tego wojaka,który nim jeździł;-))

Share this post


Link to post
Share on other sites
...a co do stanu wykopka....to niestety w ziemii na skutek kontaktu aluminium z elementami stalowymi wytworzyło się ogniwo galwniczne i aluminium się utleniło...zamieniając się w biały proszek.Żeby odrestaurować motocykl musiałem zdobyć praktycznie wszystkie oryginalne części aluminiowe.Także karter silnika,skrzyni biegów,obudowe dyfra,fłowice,pokrywy...musiałem niestety szukać po całej Polsce i nietylko....Na dzień dzisiejszy mam 97%potrzebnych części i myślę,że w tym sezonie wreszcie na nim wyjadę.W związku z tym ,że był to wyjątkowo niemilitarny pojazd to zdecydowałem się odrestaurować go w wersji cywilnej (takie malowanie było pod wojskowym kamuflażem)-czyli czarny+białe szparunki.Części stalowe udało mi się w większości uratować, wszystkie wnętrzności"silnika i skrzyni biegów również uratowałem- są w doskonałym stanie.Jako ciekawostke powiem,(zawsze takie żarty gdzieś sie przewijają...gdy ktoś sie chwali,że wykopał jakiś pojad,to żarówki sie jeszcze świeciły....),to powiem Wam,że prawie...bo może w ziemi sie nie świeciły...ale gdy włożyłem je do mojego innego BMW to po podłączeniu zaczęły świecić...i wykręcone z wykopka świece zapłonowe dają też super iskre-tak że bez problemu odpaliłem na nich jeżdżącą beemke... A jeżeli chodzi o sprzęty z wody, to kolega miał wyciągniętą z Wisły BMW R12 z wózkiem(założe sie o dobre piwo ,że Wasz motocykl-jeżeli to jest BMW to bedzie właśnie R12, bo to najpopularniejsze wojskowe BMW).Z tego co pamietam to ta R12 całkiem nieźle sie zachowała i nawet aluminium było w bardzo ładnym stanie.Do dzisiaj ten motocykl jeździ....tylko niestety za zachodnią granicą...

Share this post


Link to post
Share on other sites

...a to właśnie Ernst Henne na ztunningowanym" R51 podczas próby bicia rekordu prędkości w 1937r

Share this post


Link to post
Share on other sites

...silnik...jak widać trochę zproszkowany...ale co ciekawe silnik był róznież pomalowany w plamy maskujące...widocznie nikt nie wnikał i malował wszystko włacznie z silnikiem...

Share this post


Link to post
Share on other sites

...przód,lampa,licznik... ciekawostka-przód motocykla pochodzi z wcześniejszego modelu BMW R5 .Były to bardzo podobne motocykle (miały dokładnie ten sam silnik),różniły się głównie tym,że R5 miała sztywną ramę a R51 miała już suwaki, R5 miała także inne przednie zawieszenie-właśnie takie z regulacją tłumienia amortyzatorów jak to na zdjęciu.Z tego co ustaliłem ,to mój motocykl jest 347 R51 wyprodukowanym od początku produkcji, podejrzewam,że była to taka przejściówka i przód ten został tam zamontowany fabrycznie z wcześniejszego modelu.

Share this post


Link to post
Share on other sites
Niesamowite..I zgadzam sie z przedmowca ze Bmw z jeziora moze byc w lepszym stanie(o wiele latwiejszym do odrestaurowania) Puki co wciaz w sferze domyslow jedynie pozostaje czy jest to Bmw i czy zostanie ono w ogole wydobyte.Pozostale fanty.Piesc i kierunkowskaz wskazuja na duze szanse is cokolwiek tam jest moze byc w ciekawym stanie.Jakies postepy?Cos nowego?Pzdr

Share this post


Link to post
Share on other sites
ArekBMW, widziałem zdjęcia tej R 51. jesteś może z Kraśnika? zdjęcia pokazywał mi kolega Zbyszek Długosz z Kraśnika.pozdrawiam

Share this post


Link to post
Share on other sites
Znam przypadek gdzie w czasie wojny niemiec jechał na motocyklu, jadąc z duża prędkością wypadł z zakrętu i zginą, miejscowi ludzie w strachu zakopali niemca wraz z motocylkem, jak się uda to na wiosne wezmę się za wydobycie.Ciekawe co to za motor i ile z niego zostało?

Share this post


Link to post
Share on other sites
Ale słyszałem ostatnio,że ktoś wyciągnął z rzeki V-kę BSA 1000..... podobno komplet,włacznie z karbidowym oświetleniem.Podobno to co było w mule jest super a to co wystawało ponad...kiepściutkie ..no ale TAAAAKIEGO sprzęta to warto nawet z totalnej ruiny odbudować.

Share this post


Link to post
Share on other sites
A tak mi sie jeszcze przypomniało odnośnie wykopków motocyklowych, to latem zeszłego roku tak zupełnie z nudów wybrałem sie z kolegą na lotnisko w Toruniu.Wracaliśmy z jakiegoś pewnego"miejsca w którym jakieś smieci tylko były,no i tak sobie postanowiliśmy podskoczyć na lotnisko.Mi sie zawsze wydawało,że lotnisko w Toruniu to już złaziłem w 100% i wszyscy inni toruńscy poszukiwacze także...no ale jak to zwykle bywa, nagle kolega miał duży sygnał...kopiemy (myslałem najpierw,że to jakieś samolotowe części-bo aluminium i guma) a to sie okazał silnik do PUCHA 250, siodło gumowe PAGUSA i dźwignia hamulca nożnego (prawdopodobnie też PUCH. Jak odgruzuję troche garaż to wrzuce fotki tych rzeczy. Pozdrawiam

Share this post


Link to post
Share on other sites



×
×
  • Create New...

Important Information