Jump to content

krzysiek

Forum members
  • Posts

    1565
  • Joined

  • Last visited

    Never

Everything posted by krzysiek

  1. Francuzi używali skórzanych ładownic do końca wojny, natomiast Amerykanie tylko i wyłącznie pokazanych powyżej brezentowych. Skórzane zbierały kiepskie recenzje - magazynki ulegały uszkodzeniom przy padaniu, a odkształcenia magazynków (wraz z zabrudzeniami) były przyczyną 90% zacięć Chauchata. Pozdrawiam Krzysiek
  2. Zdjęcie z powyższej strony, żeby było w wątku. To jest ładownica na dwa magazynki, wcześniejszego typu (noszona półokrągłą częścią do środka). Celowniczy nosił dwie takie ładownice. Pozdrawiam Krzysiek
  3. To jest wzór z 1 wojny światowej - z roku 1916. Francuzi nie wprowadzili innych toreb na magazynki do czasu wycofania rkm. Identycznych używali Amerykanie. Jakich używali Polacy nie wiem. Pozdrawiam Krzysiek
  4. Ten Pan prawdopodobnie nie jest celowniczym. Gdyby w ten sposób celował z Chauchata, karabin prawdopodobnie złamałby mu kość policzkową - najczęstsza kontuzja celowniczych CSRG. :) Tutaj jedna z wersji ładownic na magazynki z Ebay. Różni się odrobinę od standardowej, ale w dopuszczalnym zakresie. Pozdrawiam Krzysiek
  5. Mówisz o ładownicy brezentowej na 4 magazynki noszonej przez ramię (mussette)? Pamiętaj, że były one tylko na wyposażeniu amunicyjnych. Celowniczy nosił ciągle półksiężyce. Pozdrawiam Krzysiek
  6. Do którego rkm? Do Chauchata na amunicję Lebel, czy do tego na amunicję Mauser? Jeśli chodzi o pierwszy mam szereg zdjęć ładownic, jeśli chodzi o drugi, nie mam pojęcia. Nie wiem natomiast (bo nigdy nie widziałem zdjęcia) czy Polacy używali takich samych ładownic jak Francuzi (ale dlaczego nie). Będę wdzięczny za fotografię. Jak tylko dotrę do skanera wrzucę fotografie ładownic francuskich. Pozdrawiam Krzysiek
  7. A jednak zgodnie z panami Demaison i Buffetaut istniały polskie Chauchaty przerabiane na amunicję mauserowską tj. 7,92x57 Cytat z książki w tłumaczeniu moim: Większość karabinów została przystosowana w połowie i pod koniec lat 20 do niemieckiej amunicji Mauser 7,92x57mm, w związku z przyjęciem tej amunicji jako standardowego naboju karabinowego przez Polską Armię. Raporty wskazują, że konwersja była udana, i potwierdzają, że została dokonana w polskich warsztatach. Magazynek używany w modyfikowanych CSRG raportowany jest jako taki sam jak używany w 7.92mm BAR Model "D produkowanym przez FN. Jednak, zachował się niezwykły polski CSRG na Mauserowską amunicję 7,92mm w kolekcji Britsh MoD Pattern Room (Pokój wzorów Brytyjskiego Ministerstwa Obrony?). Niestety karabin nie ma magazynka, ale gniazdo magazynka wydaje się być identyczne do gniazda w US Model 1918 Chachuat, co wskazuje, że przynajmniej początkowo używano jednokolumnowych magazynków 7,92." W książce opublikowane jest zdjęcie tego CSRG wraz z polskimi biciami. Pozdrawiam Krzysiek
  8. To co mi przychodzi do głowy w tym kontekście: Po okrążeniu w 1915 roku rosyjskiego XX korpusu, wszystkie pułki zakopały swoje sztandary przed kapitulacją. Niemcom udało się odnaleźć (odkopać) jeden z nich. Po ponownym przesunięciu się frontu Rosjanie odkopali ukryte sztandary wszystkich pułków, oprócz oczywiście tego jednego. W związku z powyższym, podczas odtwarzania pułków, odtworzyli wszystkie, oprócz tego, którego sztandar znaleźli Niemcy. Czyli można wnioskować, że niehonorowe było jakiekolwiek dostanie się znaku pułkowego w ręce przeciwnika, nie ważne czy w boju czy po nim. Pozdrawiam Krzysiek
  9. Ja mam zdaje się dostęp do oryginału pierwszego zdjęcia. Muszę tylko dotrzeć do kolegi, którego dziadek jest na zdjęciu i popróbować troszkę czarowania ze skanerem. Pozdrawiam Krzysiek
  10. Nie wiem do czego może się to przydać, ale przeczytałem ostatnio coś takiego: Tadeusz Rożniatowski Mój żywot lekarza wojskowego" wspomnienia z września 1939, z Brześcia: (...) lekarz dentysta Pawłowski z Gdyni. Okazało się ze dysponuje on samochodem, zupełnie nowym, tylko trochę niewygodnym chevroletem. Aut ma wspaniały, mocny silnik, ramę i 4 koła oraz jakieś prowizoryczne siedzenie dla kiekrowcy. Poza tym - dosłownie nic. Gdzieś pod Warszawą lotnicy niemieccy rozbili cały transport tych podwozi, ewakuowany na wschód. Nikogo przy tym nie było, część transportu pięknie się paliła, więc nasz porucznik, obdarzony szybkim refleksem, wybrał jedną sztukę, uruchomił ją i tak przyjechał na niej do Brześcia. Bhętnie nas ze sobąz abierze, jeśli pomożemy mu jakoś zabudować tę ramę. Nie darmo uczono nas zaradności i samodzielności. Rozbieglismy się w różnych kirunkach i po chwili Józio Walasek taszczył na plecach jakieś drzewi ze zbombardowanego domu, które jak ulał pasowały do podwozia, tworząc mocną podłogę. Coś tam jeszcze dostaliśmy od zarządzającego hotelem, ktoś cudem przyniósł dwie bańki pełne benzyny, i jeszcze nie zapadł całkowity zmrok, kiedy z fasnem opuszczaliśmy Brześć, udając się w kierunku na Kowel." Podobno nie było nawet błotników. Potem oczywiście dojechali tą ramą chevroleta na Węgry i przekroczyli z nią granicę. Jakoś nie natknąłem się wcześniej na informacje o ewakuacji chevroletów na wschód i o zniszczeniu kolumny. Pamiętam tylko o ewakuowaniu Pz.Inż. i o występujących w podobnym stanie ciężarówkach 713. Moze to pomyłka? W każdym razie wrzucam to co znalazłem, dla pożytku ogólnego. Pozdrawiam Krzysiek
  11. Sprawa z pochodzeniem fotek nie jest tak istotna (mam ją od Zawiasa, dla wyjaśnienia sprawy). W opisie czołgu WB-10 zwrócił moją uwagę w sposób szczególny zapis o możliwości przemieszczania się kadłuba czołgu względem podwozia. Jeśli przyjrzeć się fotce, można zauważyć, że podwozie, ze sztywną belką, jest jakby odrobinę niezależne od kadłuba właściwego. Być może drugi obiekt (ten z tyłu) jest widoczny z przodu i ma kadłub przesunięty bardziej do przodu w stosunku do podwozia i dlatego wydaje się inny. To wszystko tylko gdybanie. Nic więcej mądrego nie wymyślimy. Jestem naprawdę ciekaw, skąd Czesi wzięli prezentowany rysunek. W każdym razie rysunek w jakiś sposób zdradza pokrewieństwo do zdjęcia. Ciekaw jestem czy można się w jakiś sposób z nimi skontaktować? Pozdrawiam Krzysiek
  12. To jest na pewno wiosna 1939 roku. Nie wiem co prawda jak długą służbę zasadniczą odbywali pancerniacy (niech ktoś mnie uzupełni), ale mam zdjęcie jednego z szeregowców z tego zdjęcia z adnotacją czerwiec 1939 roku i z informacją Pamiątka służby wojskowej". Żołnierze dodatkowo są w mundurach drelichowych wz. 36, nie wiem czy jest do sprawdzenia kiedy 3 batalion pancerny dostał takie mundury. Pozdrawiam Krzysiek
  13. Przyglądając się bliżej, rysunek z grubsza pasuje do tego bliższego pojazdu. (Mniej więcej). Skoro zdjęcie było już publikowane, to jestem ciekaw czy rysunek nie został zrobiony na jego podstawie :) Pozdrawiam Krzysiek
  14. Opis czołgu WB-10 pochodzi z monografii 7TP wydanej przez Militaria strona 2 lub 3, nie mam tego przed sobą. Niestety to wszystko co tam znalazłem. Wydaje mi się jednak, że gdzieś widziałem jakiś rysunek przekrojowy WB-10... niestety nie pamiętam gdzie. Ciekaw jestem na jakiej podstawie Czesi wykonali ten rysunek. Pozdrawiam Krzysiek
  15. Wg. monografi 7TP: W kwietniu 1926 roku Polska Agencja Telegraficzna (PAT) ogłosila konkurs na projekt czołgu. Nadesłano nań niespodziewanie małą liczbę zgłoszeń, a kiedy w 1927 roku przystąpiono do oceny poszczególnych projektów, okazało się, że właściwie tylko jeden odpowiada z grubsza założonym wymaganiom. Był to projekt czołgu kołowo-gąsienicowego WB-10 pomysłu znanego konstruktora silników spalinowych, profesora Politechniki Lwowskiej, inż Ludwika Ebermana. W następnym roku zbudowano dwa egzemplarze takich wozów, której jednak miały trudności z... poruszaniem się." Tyle wiem :) Pozdrawiam Krzysiek
  16. Czy istnieją jakiekolwiek rysunki tego WB-10? Coś mi chodzi po głowie, ale nie pamiętam czy mogłem to gdzieś widzieć... Tak z ciekawości Grendel, jeśli masz to na dysku - czy to jest ta sama odbitka? (tj. czy uszkodzenia są te same?) Pozdrawiam Krzysiek
  17. Też zastanawiałem się nad Ehrhardtem przebudowanym. Ale trudno mi to sobie wyobrazić :) Gdzie widziałeś to zdjęcie? Jestem zdziwiony, bo raczej wcześniej nie wychodziło do identyfikacji, nie pochodzi z zakupu, ale z przekazów rodzinnych. Być może jakaś inna odbitka była prezentowana. Pozdrawiam Krzysiek
  18. Fotka jest opisana z tyłu: Służbowe - Warszawa". Czyli niewiele to wnosi. Jest jeszcze jedno zdjęcie człowieka z tego zdjęcia, pamiątka służby wojskowej, z odznaką 3 batalionu pancernego i z podpisem Warszawa 6.VI.1939". Na ile mogłem obejrzeć wszystkie francuskie czołgi jakie Rewidziałem na zdjęciach, nic nie pasowało. Zastanawiam się co to za miejsce. W Centrum wyszkolenia Broni Pancernej były przechowywane różne wynalazki, między innymi samochody pancerne zdobyte w czasie wojny z Bolszewikami. Może to tam? Może to coś z tych źródeł? Jak widać wizyta jest dla chłopaków atrakcją :) Nic nie mogę dopasować... może to jakieś zrzutowisko pojazdów? Może częsciowo widać jakiś samochód pancerny? A może w końcu to prototyp czołgu WB-10? Jak on wogóle wyglądał? Szkoda, że jest tak słabo widoczny. Pozdrawiam Krzysiek
  19. Chciałbym prosić o pomoc w identyfikacji pojazdów przy których stoją czołgiści na zdjęciu. Zdjęcie zostało zrobione wiosną (maj lub czerwiec) 1939 roku w Warszawie, podczas służby w 3 Batalionie Pancernym. Macie jakiś pomysł co to może być? I ewentualnie gdzie? CWBP? Starałem się przeglądać różne zdjęcia, ale nic mi do końca nie pasowało. Pozdrawiam Krzysiek
  20. Pzl, możesz powiedzieć na jakiś źrodłach się opierasz mówiąc o pewnym użyciu? Pozdrawiam Krzysiek
  21. Bardziej optowałbym za tym, że to taka literacja przenośnia. Jeśli mówimy o jednostkach które przekroczyły wschodnią granicę Niemiec, to mamy tutaj praktycznie wszystkie dywizje pancerne, bo 1,4 (rejon częstochowy) 3,10 (Bory Tucholskie) i DPanc Kempf (Prusy Wschodnie). Nie wiem skąd operowała 2 DPanc. Pozdrawiam Krzysiek
  22. 3 DPanc walczyła w ramach XIX korpusu Guderiana, czyli napierw na Pomorzu, a następnie po przejściu przez Prusy Wschodnie sforsowała Narew pod Wizną i uderzyła w kierunku na Brześć Litewski. Po drodze walczyła odrobinę z Suwalską i Podlaską Brygadami Kawalerii. Pozdrawiam Krzysiek
  23. Dokładnie o tym myślę, transportery byly sprzetem skrajnie zadkim, jesli w ogole były. Gebhardt kwestia mory czyli tej siateczki jest to usunięcia jesli własciwie dobierzesz rozdzielczość skanowania do liniatury fotografi. Poeksperymentuj z różnymi ustawieniami - od 150 do 400 dpi co jakies 30 dpi (jesli możesz zmieniać tak ustawienia skanera). Chetnie bym pomógł ze skanowaniem, ale gdybym miał ksiażeczkę, nie zaczynał bym wątku :)) Dzięki za odpowiedzi, jeśli ktoś znajdzie fotkę proszę ją wrzucić. Pozdrawiam Krzysiek
  24. Od dłuższego czasu szukam zdjęć, które dokumentowałyby użycie przez Niemców we wrześniu 1939 roku transporterów opancerzonych Sdkfz. 250 lub 251. Czy ktoś dysponuje takimi zdjęciami? Pozdrawiam Krzysiek
  25. Temat jest jak najbardziej sprawiedliwy, tylko tak sobie myślę, że miesza się kilka wątków. To co mnie ciekawi (i co wydaje mi się pasowałoby do tematu wątku) to sprzęt który już skierowano do produkcji seryjnej, albo miano niebawem skierować do produkcji seryjnej, tylko nie zdążono przekazać do jednostek. Bo niektóre z prezentowanych projektów upadly i nie były dalej rozwijane, a niektóre (jak PzInż.703 o ile dobrze pamiętam) miały być w 1940 roku produktowane w tysiącach egzemplarzy. Moglibysmy pokusić się o takie określenie typów? Krzysiek
×
×
  • Create New...

Important Information