Jump to content

krzysiek

Forum members
  • Posts

    1565
  • Joined

  • Last visited

    Never

Posts posted by krzysiek

  1. Małe są na to szanse.

    W tej chwili widać wyraźnie jak MWTP przypomniało sobie o zbiorach broni pancernej i zaczęło o nie dbać trochę siłami wolontariuszy - w ten sposób mamy dwa konkurencyjne ośrodki, będące w dodatku częścią tej samej instytucji.

    Prognozuję dwa słabe muzea zamiast jednego porządnego.

    Pozdrawiam
    Krzysiek
  2. Oczywiście, że przedstawiają.

    Moim zdaniem to eleganckie rozwiązanie sytuacji w której status prawny zabytków (czy replik) był nie do końca unormowany. Zamiast marudzić, trzeba się cieszyć, że kolekcja Rudnickiego czy 7TP zostają w kraju, a nie na przykład zostaną wypożyczone" do USA.

    W końcu ktoś przeznacza środki na zakup techniki XX wiecznej, a nie na różne średniowieczne wynalazki. Czy jest to duża kasa? Nie wiem, ale biorąc pod uwagę, że za karabin Maroszka (i to chyba czwarty egzemplarz w kraju?) PZU zapłaciło 96 tys. dolarów, to moim zdaniem nie jest tak dużo.

    Jedyne co mnie martwi to fakt, że zapewnie pojazdy trafią do Warszawy, zamiast dołączyć do eksponatów w Poznaniu... ale co zrobić, jakoś tak już jest z Warszawą, że mają w poważaniu resztę kraju.

    A o merytorykę się nie martwię - jednak mają przygotowanie muzealne i środki i ludzi i pokazali kilka razy, że potrafią konserwować i rekonstruować sprzęt pancerny. Merytorycznie (od strony dokumentacji) chyba jednak troszkę lepiej niż Poznań (przy pełnym szacunku do entuzjazmu ludzi z Poznania).

    Pozdrawiam
    Krzysiek
  3. Reasumując, wszystkiego mamy te 4 zdjęcia?

    Z tego jedno jest z całą pewnością bojowe, przy czym dotyczy 251/6, a trzy dotyczą tej samej jednostki 3 kompanii jednego z pułków. Czy możliwe jest, że zdjęcia te wykonano już po wrześniu? Kiedy zmieniono oznaczenia broni pancernej WH?

    Pozdrawiam
    Krzysiek
  4. Ok, może niepotrzebnie założyłem nowy wątek :) Sam pytałem o to kiedyś i widzę, że zdjęcie, które wstawiłeś jest też obecne.

    Może ktoś dogrzebał się czegoś więcej na temat transporterów? Myślę, przede wszystkim o dokumentach?

    Głównie chodzi mi o 251/1 czyli w normalnej wersji dla strzelców.

    Pozdrawiam
    Krzysiek
  5. To co mi przychodzi do głowy w tym kontekście:

    Po okrążeniu w 1915 roku rosyjskiego XX korpusu, wszystkie pułki zakopały swoje sztandary przed kapitulacją. Niemcom udało się odnaleźć (odkopać) jeden z nich.

    Po ponownym przesunięciu się frontu Rosjanie odkopali ukryte sztandary wszystkich pułków, oprócz oczywiście tego jednego. W związku z powyższym, podczas odtwarzania pułków, odtworzyli wszystkie, oprócz tego, którego sztandar znaleźli Niemcy.

    Czyli można wnioskować, że niehonorowe było jakiekolwiek dostanie się znaku pułkowego w ręce przeciwnika, nie ważne czy w boju czy po nim.

    Pozdrawiam
    Krzysiek
  6. Nie wiem do czego może się to przydać, ale przeczytałem ostatnio coś takiego:

    Tadeusz Rożniatowski Mój żywot lekarza wojskowego" wspomnienia z września 1939, z Brześcia:
    (...) lekarz dentysta Pawłowski z Gdyni. Okazało się ze dysponuje on samochodem, zupełnie nowym, tylko trochę niewygodnym chevroletem. Aut ma wspaniały, mocny silnik, ramę i 4 koła oraz jakieś prowizoryczne siedzenie dla kiekrowcy. Poza tym - dosłownie nic. Gdzieś pod Warszawą lotnicy niemieccy rozbili cały transport tych podwozi, ewakuowany na wschód. Nikogo przy tym nie było, część transportu pięknie się paliła, więc nasz porucznik, obdarzony szybkim refleksem, wybrał jedną sztukę, uruchomił ją i tak przyjechał na niej do Brześcia. Bhętnie nas ze sobąz abierze, jeśli pomożemy mu jakoś zabudować tę ramę.

    Nie darmo uczono nas zaradności i samodzielności. Rozbieglismy się w różnych kirunkach i po chwili Józio Walasek taszczył na plecach jakieś drzewi ze zbombardowanego domu, które jak ulał pasowały do podwozia, tworząc mocną podłogę. Coś tam jeszcze dostaliśmy od zarządzającego hotelem, ktoś cudem przyniósł dwie bańki pełne benzyny, i jeszcze nie zapadł całkowity zmrok, kiedy z fasnem opuszczaliśmy Brześć, udając się w kierunku na Kowel."

    Podobno nie było nawet błotników.

    Potem oczywiście dojechali tą ramą chevroleta na Węgry i przekroczyli z nią granicę.


    Jakoś nie natknąłem się wcześniej na informacje o ewakuacji chevroletów na wschód i o zniszczeniu kolumny. Pamiętam tylko o ewakuowaniu Pz.Inż. i o występujących w podobnym stanie ciężarówkach 713. Moze to pomyłka? W każdym razie wrzucam to co znalazłem, dla pożytku ogólnego.

    Pozdrawiam
    Krzysiek
  7. Sprawa z pochodzeniem fotek nie jest tak istotna (mam ją od Zawiasa, dla wyjaśnienia sprawy).

    W opisie czołgu WB-10 zwrócił moją uwagę w sposób szczególny zapis o możliwości przemieszczania się kadłuba czołgu względem podwozia. Jeśli przyjrzeć się fotce, można zauważyć, że podwozie, ze sztywną belką, jest jakby odrobinę niezależne od kadłuba właściwego.

    Być może drugi obiekt (ten z tyłu) jest widoczny z przodu i ma kadłub przesunięty bardziej do przodu w stosunku do podwozia i dlatego wydaje się inny.

    To wszystko tylko gdybanie. Nic więcej mądrego nie wymyślimy.

    Jestem naprawdę ciekaw, skąd Czesi wzięli prezentowany rysunek. W każdym razie rysunek w jakiś sposób zdradza pokrewieństwo do zdjęcia. Ciekaw jestem czy można się w jakiś sposób z nimi skontaktować?

    Pozdrawiam
    Krzysiek
  8. To jest na pewno wiosna 1939 roku. Nie wiem co prawda jak długą służbę zasadniczą odbywali pancerniacy (niech ktoś mnie uzupełni), ale mam zdjęcie jednego z szeregowców z tego zdjęcia z adnotacją czerwiec 1939 roku i z informacją Pamiątka służby wojskowej".

    Żołnierze dodatkowo są w mundurach drelichowych wz. 36, nie wiem czy jest do sprawdzenia kiedy 3 batalion pancerny dostał takie mundury.

    Pozdrawiam
    Krzysiek
  9. Opis czołgu WB-10 pochodzi z monografii 7TP wydanej przez Militaria strona 2 lub 3, nie mam tego przed sobą. Niestety to wszystko co tam znalazłem. Wydaje mi się jednak, że gdzieś widziałem jakiś rysunek przekrojowy WB-10... niestety nie pamiętam gdzie.

    Ciekaw jestem na jakiej podstawie Czesi wykonali ten rysunek.

    Pozdrawiam
    Krzysiek
  10. Wg. monografi 7TP:

    W kwietniu 1926 roku Polska Agencja Telegraficzna (PAT) ogłosila konkurs na projekt czołgu. Nadesłano nań niespodziewanie małą liczbę zgłoszeń, a kiedy w 1927 roku przystąpiono do oceny poszczególnych projektów, okazało się, że właściwie tylko jeden odpowiada z grubsza założonym wymaganiom. Był to projekt czołgu kołowo-gąsienicowego WB-10 pomysłu znanego konstruktora silników spalinowych, profesora Politechniki Lwowskiej, inż Ludwika Ebermana. W następnym roku zbudowano dwa egzemplarze takich wozów, której jednak miały trudności z... poruszaniem się."

    Tyle wiem :)

    Pozdrawiam
    Krzysiek
  11. Też zastanawiałem się nad Ehrhardtem przebudowanym. Ale trudno mi to sobie wyobrazić :)

    Gdzie widziałeś to zdjęcie? Jestem zdziwiony, bo raczej wcześniej nie wychodziło do identyfikacji, nie pochodzi z zakupu, ale z przekazów rodzinnych. Być może jakaś inna odbitka była prezentowana.

    Pozdrawiam
    Krzysiek
  12. Fotka jest opisana z tyłu: Służbowe - Warszawa".
    Czyli niewiele to wnosi.

    Jest jeszcze jedno zdjęcie człowieka z tego zdjęcia, pamiątka służby wojskowej, z odznaką 3 batalionu pancernego i z podpisem Warszawa 6.VI.1939".

    Na ile mogłem obejrzeć wszystkie francuskie czołgi jakie Rewidziałem na zdjęciach, nic nie pasowało.

    Zastanawiam się co to za miejsce. W Centrum wyszkolenia Broni Pancernej były przechowywane różne wynalazki, między innymi samochody pancerne zdobyte w czasie wojny z Bolszewikami. Może to tam? Może to coś z tych źródeł?
    Jak widać wizyta jest dla chłopaków atrakcją :)

    Nic nie mogę dopasować... może to jakieś zrzutowisko pojazdów? Może częsciowo widać jakiś samochód pancerny? A może w końcu to prototyp czołgu WB-10? Jak on wogóle wyglądał?

    Szkoda, że jest tak słabo widoczny.

    Pozdrawiam
    Krzysiek
  13. Chciałbym prosić o pomoc w identyfikacji pojazdów przy których stoją czołgiści na zdjęciu.

    Zdjęcie zostało zrobione wiosną (maj lub czerwiec) 1939 roku w Warszawie, podczas służby w 3 Batalionie Pancernym. Macie jakiś pomysł co to może być? I ewentualnie gdzie? CWBP?

    Starałem się przeglądać różne zdjęcia, ale nic mi do końca nie pasowało.

    Pozdrawiam
    Krzysiek

  14. Bardziej optowałbym za tym, że to taka literacja przenośnia.

    Jeśli mówimy o jednostkach które przekroczyły wschodnią granicę Niemiec, to mamy tutaj praktycznie wszystkie dywizje pancerne, bo 1,4 (rejon częstochowy) 3,10 (Bory Tucholskie) i DPanc Kempf (Prusy Wschodnie). Nie wiem skąd operowała 2 DPanc.

    Pozdrawiam
    Krzysiek
×
×
  • Create New...

Important Information