Jump to content

Erih

Forum members
  • Content Count

    4614
  • Joined

  • Last visited

  • Days Won

    8

Posts posted by Erih


  1. 6 minut temu, toyotomi napisał:

    Jeżeli możesz, to podaj mi źródło takiego określenia tego noża.

    Bronioznawcy rosyjscy nie określają tego noża w taki sposób.

    Tym bardziej - jak sam piszesz - że był produkowany przez liczne podmioty.

    ......to gdzie tu sens i logika...?

    Jedyne miano, jakie używane jest dla tego noża to -  "ЧЕРНЫЙ НОЖ" - czarny nóż.

    Oczywiście pomijając jego określenia od-użytkowe -  "нож разведчика"  lub "нож автоматчика"

     

    pzdr.

    stani

     

     

     

    Przykładów takiego nazywania tego noża w literaturze z epoki jest od groma.

    Natomiast bronioznawcy z zasady będą używali nazw regulaminowych.

    Natomiast określenie "czernyj noż" odnosi się do noży używanych przez jedną jednostkę, zaopatrzoną przez jednego wytwórcę, w noże wykonane według jednego standardu.

    Powtórzę: każdy nóż NR 40 lub N41 by ł określany jako "ZIK" niezależnie gdzie był produkowany. Tak ogólnie nazywano noże "typu fińskiego" użytkowane w ACz.

    Określenie jest z epoki, w przeciwieństwie do sztucznie tworzonych typologii, które przytaczasz.


  2. 3 minuty temu, toyotomi napisał:

    Erich - skąd wziąłeś ten - ZIK - przecież to jest skrót fabryki 

    ЗиКЗлатоустовский инструментальный комбинат - Kombinat narzędziowy w Złatouście.

    Po roku 1944, kombinat zmienił nazwę na 

    ИМЗ - Инструментально-металлургический завод - Zakład narzędziowo metalurgiczny.

    ------------------

    Rzecz jasna - produkował te noże, do lat 60-tych XX w.

    Ale....czy ten nóż wyprodukowany po 1944 roku - będziemy nazywać "IMZ"

     

     

    Typ NR40/N41 powszechnie był nazywany ZIK od zakładu gdzie powstał i był w wielkiej liczbie produkowany. Nazwa jest potoczna lecz powszechna.

    Dodam, że nazywano tak wszystkie noże typu 40 i 41, również innych producentów (a było ich sporo).

    W starszej literaturze przedmiotu, gdzieś w drugiej połowie lat 80tych ubiegłego wieku, rozróżniano te dwa modele, NR-40 i N-41, jednak uzasadnienia tego były dosyć mętne, i nie wiem czy nie sztucznie stworzone na podstawie różnic powstałych u producentów.


  3. Balans, ołów momentalnie się pasywuje, natomiast stal rdzewieje systematycznie, uwalniając się do środowiska.Dlatego kulki muszkietowe ładnie się zachowują, a przedmioty stalowe/żelazne nie. Dodatkowo, stal zawiera dużo dodatków stopowych, które w procesie korozji trafiają do gleby/wody.


  4. 22 godziny temu, takafura napisał:

    To nie tak. Jak planujemy np. zrąb zupełny na 2021 rok to podchodzimy do tego po aptekarsku - jak się o jeden rok różni wiek to nie ma zmiłuj - nie do ruszenia, będzie stał do 2022 roku. Plan urządzania lasu jest święty - uprawa to nie młodnik, młodnik to nie II klasa wieku.

    Ale tutaj na forum nie czepiajmy się przecinków - nazwanie 100-letniego lasu starodrzewiem jest zupełnie akceptowalne. No i zrozumiałe jako przekaz - chodzi o najstarsze, najgrubsze i unikatowe drzewostany.

    Ale OK, ja to rozumiem, jeżeli chodzi o plan zagospodarowania itd, tylko z mojego, a leśnikiem nie jestem, punktu widzenia nie wszystko co ma sto lat (w kwestii drzewostanu) jest starodrzewiem.Choć może nim być zalesienie 60 letnie.


  5. 23 godziny temu, Niuwa napisał:

    Nie potrafię odczytać sygnatury,a bez tego nic nie wiem,oprócz tego że uratowalem przed spaleniem (mam nadzieję,że słusznie).nie liczę na zarobek,bo już syn powiesił na ścianie...

     

     

    Bardzo słusznie, może nie sztuka przez duże S ale ciekawy portret weterana Wielkiej Wojny.

    Może nawet naszego rodaka.


  6. Karabinek z montażem bocznym celownika noktowizyjnego to w zależności od typu celownika  AKM(S)Ł albo AKMSN.

    Karabinek z Palladem to kbkg AKM(S) wz. 74 PALLAD, nowsze nazewnictwo.

    Ani w sowieckiej, ani polskiej terminologii wojskowej coś takiego jak AK-47 nie występuje, poza nazwą jednego z prototypów i to zakładową, nie wojskową. Prototypu który został odrzucony i nie wszedł do produkcji. Może sprawdzę jaki numer miał ten, który stał się prototypem rodziny AK, ale to nie dziś.

    • Like 1

  7. Godzinę temu, takafura napisał:

      Pierwszy raz pozwolę się z Tobą nie zgodzić. Wiek rębności, klasa wieku, plan urządzania lasu, itp. - to są fachowe i precyzyjne regulacje dość hermetyczne i zawiłe dla laika.

     Wiec przy luźnej i ogólnej dyskusji nie leśników  ( przyrodników, biologów czy historyków 😉 ) nazwanie starodrzewiem lasu w wieku pod 100 lat jest jednak jak najbardziej właściwe. Moim skromnym zdaniem.

    Wykłócał się nie będę, aczkolwiek dla mnie jodła w wieku nieco ponad 100 lat nadal wykazuje znaczące przyrosty roczne.

    Leśnicy jak widzę patrzą na to inaczej.


  8. Teraz, takafura napisał:

      To jest w genach - poznałem w monie kolesi co samo trzymanie niezaładowanego AK-47 podniecało a z ostrą amunicją to już dostawali wzwodu.

    Możliwe. Za wyjątkiem AK-47 - ten zdaje się istnieje tylko w Iżewsku w muzeum.

    PS No dobra, sam pomnę przypadki rambozy z ostrym przebiegiem, zakończone wielokrotnymi zgonami na skutek ołowicy w MON.


  9. Balans, i absolutnie wystarczy! Te poaustriackie budy na Wawelu należało po prostu usunąć, tak jak należy wycinać złotokap i jemu podobne z polskich lasów!

    A co do "naukowców" to sąsiadka (naukowiec pełną gębą, nie wiem czy z PAN ale z biologią ma coś wspólnego) ostatnio organizowała protest przeciwko wycince drzew w jednym z rezerwatów w (albo tuż obok) Puszczy Dulowskiej.

    Detal, że jest to rezerwat geologiczny, a korzenie drzew niszczą tamtejsze formacje skalne jakoś jej umykał...

    PS Tytuł w naszym kraju często niewiele ma wspólnego z kompetencją w określonym temacie. Coś jak sprawa z niektórymi gatunkami inwazyjnymi, które myśliwym były znane co najmniej od połowy lat osiemdziesiątych, a "naukowcy" obserwują je ledwo od dekady.


  10. 1 minutę temu, balans napisał:

    No to idźmy za ciosem. Proponuję zburzyć Wawel i na jego miejscu założyć plantację apartamentowców. Na pewno sprzedadzą się jak ciepłe bułeczki i dębowe deseczki...

    P.S. I Gdyby ktoś w tych Lutowiskach [Polska C] wytłumaczył ludziom, że więcej zarobią na agroturystyce, niż obecnie na sezonowej pracy przy wycince, to by pewnie nie protestowali.

    P.S. II Wodę ze stawu wolno spuścić, tylko po sezonie lęgowym ptactwa wodnego, wiem coś o tym.

    Wiesz, to raczej brzmi jak postulaty zachowania "oryginalnej" zabudowy Wawelu - tej pozostawionej przez Austryjaków. Były takowe głosy!

    PS I W Lutowiskach przerobili wariant z rozwojem agroturystyki ze 20 lat temu. Z wynikiem ujemnym.

    PS II No widzisz, a regionalni urzędnicy i aktywiści nie wiedzieli. I że łąki nie to że wolno, ale wręcz jest obowiązek kosić, też nie.


  11. 47 minut temu, balans napisał:

    I na tym polega cały problem, że Ty i LP postrzegacie las jako fabrykę desek. Bo jeżeli "cykl produkcyjny", w którym Jodły, Buki, Graby czy Dęby osiągnęły wiek zrębny, to wg. Was należy je bezwzględnie WYCIĄĆ. Korzystacie przy tym z tego, że w tym naszym zacofanym bantustanie terenów chronionych jest mniej niż 0,6%. A przy tym w rzyci macie opinie Naukowców z PAN, którzy od lat apelują, aby te piętnaście 15% najcenniejszych lasów, które osiągnęły "wiek zrębny" pozostawić dla przyszłych pokoleń, bo to nasze Dziedzictwo Narodowe, podobnie jak takim dziedzictwem są zamki, starówki w miastach czy pałace. No to w takim razie zburzmy Wawel, bo już dawno osiągnął "wiek zrębny"...

    Balans, problem jest taki że jak ktoś na wiosnę posieje zboże, to w sierpniu będzie je kosił, niezależnie od opinii "obrońców przyrody". Dla LP takim zbożem są lasy - a co do obejmowania ochroną kolejnych obszarów, to pretensje nie pod ten adres.

    Było myśleć po 89, a nie urządzać kapitalizmu w stylu XIX wieku. Choć akurat LP nie wypada tu tak tragicznie.

    PS Powiedz ludziom w Lutowiskach, że od jutra będą mieć rezerwat na terenie gminy większy o kilkadziesiąt procent (co najmniej) a z życiem będzie ci trudno ujść.

    PS II Znajomemu na terenie prywatnych stawów rybnych urządzili obszar Natura 2000. Nawet nie protestował, do momentu kiedy się okazało, że nie może spuścić wody ze stawów- bo Natura 2000. Inny chciał wykosić nieużytek, łąkę bagienną - nie wolno! No to się wiosną nieużytek spalił ( nie nad Biebrzą).

×
×
  • Create New...

Important Information