Jump to content

Lemeryt

Forum members
  • Content Count

    1113
  • Joined

  • Last visited

Posts posted by Lemeryt


  1. Bok już wpawaliśmy, na zdjęciu fragment - wymaga jeszcze dopieszczenia. Podkład na zdjęciu jest oczywiście tymczasowy.
    I tu mam do Was pytanie: kiedy skończymy wanna pojedzie do piaskowania, później polerka szczotką aby usunąć osad po piaskowaniu do czystej blachy... i co dalej? Chodzi mi konkretnie o to żebyście doradzili jaki podkład wybrać. Zwykła minia czy może ma ktoś jakieś sprawdzone środki i metody ?
    Szczepciu Krzychub34 do zobaczenia w sobotę:)
    Pozdrawiam


  2. To co najważniejsze - ludzie. Od momentu w którym przywiozłem nową wannę pracujemy przy RSO w trzyosobowej grupie :
    - Szczepciu, Krzychub34 i ja.
    Zajmujemy się tym amatorsko, dla przyjemności, działamy głównie w soboty jeśli nie trzeba iść do pracy :)
    Na zdjęciu pierwszy etap przywracania ramy do dawnej świetności. Razem ze Szczepciem przez cały dzień grzaliśmy i stukaliśmy ... co miało odpaść odpadło co miało się wyprostować zostało wyprostowane.


  3. Witam
    Wracamy do naszego bohatera. Na tym zdjęciu rama nad którą pracujemy wygląda dość ładnie:
    http://img.odkrywca.pl/forum_pics/picsforum23/zs_2.jpg
    Niestety nie jest tak pięknie. W najgorszym stanie jest część która spoczywała w ziemi:
    http://img.odkrywca.pl/forum_pics/picsforum23/lem.man_copy6.jpg
    Po pierwsze skorodowana po drugie zmasakrowana przez gospodarza" ...


  4. Witam
    @ Vitt - Ciężko powiedzieć czy to RSiak ale jest podobny.
    @ Kloki – W kuźni mam komplet kowadeł, przód i tył, ale mam nadzieję że na podwórku gospodarza już nic nie zawadza, a na Twoim ubyło miejsca :)
    @ Creek - na początku była mowa tylko i wyłącznie o zakonserwowaniu wanny, pomysł cały czas bardzo powoli ale się rozwija. Na razie głównym celem jest zebranie części pozwalających na odbudowę wydmuszki.
    Pozdrawiam

  5. Barnaba wielkie dzięki.
    Jak już pisałem tydzień temu nowa rama wjechała przez okno pod dach, koniec z martwieniem się o pogodę podczas pracy. Nie wjechała sama, pomogli w tym Koledzy Szczepciu, Krzysiek i Piotrek. Można powiedzieć że praca nad RSO zaczyna się od punktu wyjścia. Wydobyta z ziemi Żyletka" została zakonserwowana zabezpieczona i musi poczekać na lepsze czasy, będzie jeszcze miała swoje 5 minut.


  6. Kamień spadł mi z serca (bez ironii). F35 musisz mi wybaczyć nawdychałem się dziś gazów bagiennych, taki urok środowisk beztlenowych. To był dziwny dzień przeszliśmy kilka kilometrów brzegiem rzeki szpilując dno w poszukiwaniu czołgu z bagna" a znaleźliśmy dwa fragmenty samolotu. Przez całą drogę narzekałem że nie wiozłem aparatu a miałem go w kieszeni :( stąd brak zdjęć. Następnie w jaskini Lemryta zebrała się masońska loża RSO ... i dwie wanny ruszyły z miejsca. Odbył się rajd RSO w wyniku którego jedna wanna wjechała przez okno ?!?!:) Ot nadmiar wrażeń….. Póki co moją największą satysfakcją z Projektu jest to że przez ekspozycję militarną w muzeum w ciągu niecałego roku przewinęło się około 10.000 dzieciaków ...

  7. Witam
    Dziś od świtu razem ze Szczepciem sprawdzaliśmy zakole pewnej intrygującej rzeczki. Historia, szpila, neodym i sporo dobrej zabawy - choć bez specjalnych efektów. Odkąd wróciłem do domu głowię się nad wpisem f35jsf .... przed chwilą dowiedziałem się że w Było nie minęło" szedł jakiś materiał pokazujący ostatnio zakupioną wannę (wraz z kotem). Jaki był ten materiał po prostu nie wiem, nie widziałem go, nie wiedziałem o tym że powstał, nie brałem też udziału w jego tworzeniu więc ciężko jest mi się do niego ustosunkować… Tak że nie jestem ogórkiem z reklamy „Biedronki”... nie wiem też co nie zaskoczyło Kolegi Yoony-ego choć chciałbym wiedzieć. Czekam teraz aż program pojawi się w Internecie. O tym że namiar dotarł do mnie od Pana Stanisława z ekipy Adama Sikorskiego pisałem, pisałem również jak do mnie dotarł (razem z kocim zdjęcie).
    Pozdrawiam

  8. Każda historia również i ta miała swój początek. Nie wiem przez ile słuchawek telefonicznych przeszła wiadomość z namiarem na tę wannę, grunt że koniec końców trafiła do mnie ... Namiar na wannę otrzymał Pan Stanisław - archeolog którego znacie z programu Było nie minęło" przekazał namiar Lokfanowi on Pitersowi ten z kolei mnie bym mógł wrócić do punktu wyjścia czyli do Pana Stanisława i zdobyć numer do rodziny właścicielki :) Wiem że nie wymieniłem Wszystkich uczestniczących w tej historii w tym prawdopodobnie znalazcy a także osoby która negocjowała cenę. Wszystkim tym wymienionym jak i tym których nie wymieniłem Serdecznie Dziękuję za pomoc. Zapytacie po co kupiłem tę wannę .... hmm, ten kot mnie przekonał.


  9. ... po dawce realnego pesymizmu czas na opowieść o jednostce pozytywnej która zrobiła już wiele dobrego dla projektu. Trasa przejazdu „Litwinów” przebiegała blisko miejsca zamieszkania Dzieja którego odwiedziłem i który widział nasz ładunek. A że Dziej to człowiek honorowy który nigdy nie wypuszcza człowieka z pustymi rękami projekt wzbogacił się o kolejne ogniwo.
    Dzieju – WIELKIE DZIĘKI


  10. Woodhaven – faktycznie projekt poddany został bardzo ostrej modernizacji, ale nie do końca takiej jak na Twoim zdjęciu....
    Z tym utajnieniem to nie do końca tak ... wiem że ostatnio jest znacznie mniej konkretów – zdaję sobie również sprawę że Ciebie jak i inne osoby które dotychczas pomagały mi w realizacji projektu może to irytować. Poważnych rekonstruktorów sprzętu pancernego oskarża się o to że nie chwalą się swymi dokonaniami, ja w swojej naiwności przychylałem się do tych oskarżeń. Po szeregu nieprzyjemności w tym próbie włamania, przecieków informacji oraz historii typu „wrak samolotu na Wierzbanowskiej górze” zaczynam ich rozumieć i stąd zmiany które są przykrą koniecznością.
×
×
  • Create New...

Important Information