Jump to content
ekiosk egazety next prenumerata

Leaderboard

  1. bjar_1

    bjar_1

    Forum members


    • Points

      28

    • Content Count

      31696


  2. fala

    fala

    Forum members


    • Points

      25

    • Content Count

      1858


  3. szutnik

    szutnik

    Forum members


    • Points

      21

    • Content Count

      705


  4. Tyr

    Tyr

    Forum members


    • Points

      16

    • Content Count

      2569



Popular Content

Showing content with the highest reputation since 03/06/20 in all areas

  1. 3 points
    PANOWIE MODERATORZY Apeluję o założenie osobnego działu np. POLITYKA W KRAJU . I niech tam użyszkodnicy tego forum dają upust swoich chuci, wkładając jeden drugiemu w życi, swoje coś tam coś tam. Jest tu grono osób które "ganiają się" niemalże po wszystkich działach, opluwających się, kopiących, poniżających, etc. etc. To już się zrobiło wtutwiające. To jest forum poszukiwaczy, a nie domorosłych politykierów. Ićcie sobie stond. Sio !
  2. 3 points
    Napisałem językiem prostym i zrozumiałym dla większości ludzi z jako takim wykształceniem. Jeśli masz problemy ze zrozumieniem tego przekazu, to poproś dzieci oni ci wytłumaczą. I nie pal, bo licho wie co ty tam palisz. Człowiekśniegu OK. Nikt, kto przeżył w Polsce komunizm nie powinien być zdziwiony, że lewica, to samo zło. Jest groźna nie dla tego, że może wygrać wybory i rządzić w kraju. Co to, to nie, Polacy już was nie wybiorą. Jest niebezpieczna ponieważ opanowała uniwersytety, większość mediów, opiniotwórcze środowiska i jak zaraza może zainfekować swoją zatrutą, antywolnościową propagandą młode pokolenia, które nie mają wiedzy i doświadczeń nabytych w czasach komunistycznej zarazy. Lewica odkąd zdradziła środowisko, z którego się wywodzi i zawładnęła nowymi grupami społecznymi o chorych ideologiach - lgbet, gender skazała się w Polsce na powolną agonię w paroksyzmach rozpaczy, zazdrości i gniewu, że nie ma w tym zaściankowym ciemnogrodzie takiego poparcia, na jakie, w swojej chorej wyobraźni, liczyła. Jest ideologią antypolską, antychrześcijańską, antynarodową i antydemokratyczną. Lewica twierdzi, że walczy o równość, solidarność społeczną, prawo do wyrażania swoich poglądów itd. Tyle że wartości tych odmawia ideowym przeciwnikom. Nigdy nie porzuciła marksizmu, zbrodniczej ideologii, która przyniosła śmierć milionom ludzi na wszystkich kontynentach. Lewica walkę klas uzupełniła o walkę płci o hasła walki z homofobią, z wartościami konserwatywnymi, z rodziną i kościołem. Jak każda totalitarna ideologia marzy o stworzeniu nowego typu człowieka, który pozbawiony będzie tego wszystkiego co buduje naród, tożsamość osoby wychowywanej w łączności z wielowiekową tradycją i historią rodziny, społeczeństwa i państwa. Wartości te są dla lewicy obce i wrogie a tym samym zwalczane w każdy możliwy sposób i na każdym możliwym forum.
  3. 3 points
    A to niedobra Łunia . Zamiast zabrać niewykorzystane fundusze ( ciekawe dlaczego niewykorzystane? ) , to małpa wpompowuje w kwitnącą gospodarkę , żeby ją rozwalić
  4. 2 points
    Na ten wyrok komisji europejskiej powinniśmy odpowiedzieć, że przezornie trzymamy miejsca dla rdzennych mieszkańców Europy, którzy za kilkanaście lat będą uchodzić z nowo powstałych kalifatów europejskich.
  5. 2 points
    Teraz u nas to z helikoptera ganiają a nad zalewem z motorówek... Trza przeczekać jak dadzą wyłazić z chałupy to z partyzanta kopać;)
  6. 2 points
    Taaa, pomyśleć ,że kiedyś kato-prawica wmawiała ,że komuniści chcą żeby żony były wspólne Teraz kwarantanna na baby ... Zapodaj jeszcze ,że korona , to kara niebios za sodomię i porubstwo - będzie ciekawiej.
  7. 2 points
    Tzw. taktyka odwracania kota ogonem. Ja nie piszę wszedzie o lgbt i innych, nie chodzę w różu i nie mam ksywy Les.
  8. 2 points
    Ja tam nikomu źle nie życzę , ale skoro jest już ten wirus to może pogłowie idiotów się zmniejszy... są duże szanse bo akurat ten gatunek ma w dudzie wszystkie zalecenia i ograniczenia.
  9. 2 points
    Pewnie jakiś kelner nagrał, znamy te numery.
  10. 2 points
    Wychodząc naprzeciw twoim oczekiwaniom, 5- zbrojownia nr 5 w Przemyślu, 11- FB , Radom, : )
  11. 2 points
    Witajcie forumowicze Marita z tej strony Jestem tu nowa, dlatego w razie jakichkolwiek błędów - wybaczcie, mogę nie mieć "maksymalnej" wiedzy w danym temacie (coś jednak zostało dzięki kolekcjonowaniu rzeczy z lopp i oplg przez dość długi czas) - ale chcę o coś was zapytać! Bo to akurat wspaniałe miejsce... Chciałam bardziej skupić się na polskim lotnictwie cywilnym. Obecnie od niedawna moim "targetem" jest tak jak w tytule VIII Krajowe Zawody Lotnicze z 1938 roku. Jako, że lotnictwo nie jest moją broszką, tworząc ten temat chciałabym dowiedzieć się jak najwięcej o umundurowaniu w tych zawodach. Typach kombinezonów lotniczych, mundurów "galowych" których dodaje zdjęcia (materiał, kolor). Widziałam gdzieś kobiety w podobnych podpisane ("stewardessy" co mnie zmyliło, mundury niemal identyczne). Mowa jest o tych mundurach ze zdjęć (także wersji damskich np; ), nakryciu głowy (Wojtulanis a Korczyńska - ten sam mundur, furażerka inna beret), butach (emblematach na mundurze - zdjęcie z bliska, materiał wykonania, naszywki? kolor, grawer), koszuli z krawatem. Szukam jak najwięcej zdjęć z tych zawodów które przedstawiają różnorodność mundurów pilotów... znalazłam kilka publikacji w PDF, jednak bardziej zależy mi na zdjęciach (takich jak w NAC). Bardzo chciałabym, żebyśmy dzielili się wszystkim co tutaj znajdziemy, chciałam stworzyć kilka mundurów w tym właśnie lotnicze. Bardzo proszę o jakiekolwiek rady i pomoc, którą uważam za bezcenną i nieocenioną....Wszelkie sugestie mile widziane. Mari
  12. 2 points
    Puszczam pilotażowo jeden krótki odcinek z prac remontowych przy Jagdpanzer 38T „Hetzer”.
  13. 2 points
    O słodka ignorancjo . Jak bardzo ułatwiasz życie Taka "ładna " cytata "Taka ciekawostka do poduszki. A gdyby stwierdzić, że Covid-19 ma długą brodę, taką ze 20 lat minimum? Pytanie jest trochę przekorne, troszeczkę naciągane ale po kolei. Na potrzeby komunikacji itp. itd. (choćby tutaj) używa się, dla obecnego "kryzysu", nazw różnych m. in. tej z tytułu "Covid-19". Ale. Ale gdyby spojrzeć uważniej to pojawia się nazwa SARS-Cov 2 + e. dopisek Covid 19. Pierwsze co się nasuwa bacznym obserwatorom to? Jeśli zauważyłeś cyfrę "2" to brawo.. Jeśli nie to sam(-a) wiesz co.Skoro zatem jest dwójeczka to nasuwa się pytanie: gdzie jedyneczka? I tym oto sposobem cofamy się nieco w czasie do początków czyli jak Wiki podaje do 2002 roku. Pamiętny to był rok, czytany w dwie strony tak samo wgląda. Na arenę wkracza SARS-Cov (wwiem, nie ma obiecanej jedyneczki). SARS to skrót od severe acute respiratory syndrome, czyli po naszemu zespół ciężkiej ostrej niewydolności oddechowej. Cov mówi nam, iż czynnik powodujący chorobę należy do.... koronawirusów. Dzwoni już po tych dwóch podkreśleniach? Aby nie zanudzać: https://pl.wikipedia.org/wiki/Wirus_SARS. Ale odnotowujemy sposób zakażenia: droga kropelkowa. Odpalamy wehikuł czasu i z 2002 lecimy nieco ku współczesności. Mija dziesięć lat, mamy 2012. Lądujemy na Płw.Arabskim aby doświadczyć... MERS. To locales - bliskowschodni zespół niewydolności oddechowej. MERS-Cov i już wiemy, że sprawcą jest koronawirus. Rozprzestrzenia się też drogą kropelkową. No i nasz wracamy do rzeczywistości, nasz najmłodszy ale najbardziej zjadliwy z tej trójki SARS-Cov 2. Wszystkie trzy charakteryzują się takimi samymi objawami tj.: -bóle głowy, -podwyższona temperatura, -kaszel, -duszność, bóle mięśni i stawów. Wiemy, że wirusy (i nie tylko oczywiście) mutują. A mutacje mogą mieć charakter naturalny i sztuczny. Czy ktoś zauważył gdzie miał swój debiut SARS-Cov? Jeśli wskazałeś na Chiny to nie masz skośnych oczu. Ktoś pamięta jeszcze, jak na początku epidemii w Wuhan padały podejrzenia, że coś się wymknęło z laboratoriów? Obecnie Chiny oskarżają USA o to samo. Było też coś o niewiarygodnie szybkich odkryciach zespołu chińskich naukowców dotyczących budowy wirusa (nie pamiętam szczegółów). I tym oto sposobem dobrnęliśmy do pory Morfeusza." To słodkie , gdy ignorancja pozwala zaliczyć różne wirusy do tej samej grupy z racji tego,że podobnie się przenoszą , mają podobne objawy et c. To tak , jakby uznać za "zmutowane " odmiany tego samego wirusa ospę, ospę wietrzną , ospę krowiankę czy ospę kocią Covid-19 należy do rodziny Coronaviridae i poza wspólną cechą ,że jest tzw. wirusem RNA ( jak wiele innych) oraz podobną budową szkieletową ( jak wiele innych ) jakiekolwiek podobieństwo się kończy z MERS , SARS czy inną cholerą . Wynalezienie szczepionki na którykolwiek z wymienionych w żaden sposób nie załatwi innych! Ba przeczytajcie jeszcze raz wypisane objawy - każdy z nas miał już koronę Nota bene , pierwszy raz zetknąłem się koronawirusem w 1992 r , gdy zachorował mi pies . Nie było szczepionki ( pojawiła się chyba rok później ) i ledwo go odratowałem . Srał dalej niż widział i przypominał Quasimodo , tak go szprycowałem podskórnie płynami. I nigdy nie ośmieliłbym się tej cholery wiązać z Covid-19 tylko dlatego ,że należy do tej samej rodziny. ps. Się mi przypomniał wspaniały wykład śp.prof. Gąsiora , który twierdził ,że na szczycie drabiny ewolucyjnej stoi nie człowiek a wirusy
  14. 2 points
    11 przykazanie - nie chwal się.
  15. 2 points
  16. 2 points
    Ale to lekarze i personel inżynieryjny
  17. 2 points
    Ja bym raczej stwierdził że wynik walki to nie tylko sama jakość pojazdu ale przede wszystkim wyszkolenie załogi. Jakie wyszkolenie mieli niemieccy pancerniacy i jaki był poziom ich wykształcenia a jaki był radziecki i poziom wykształcenia. Jakie miał szanse walki stug z pojazdami na zachodzie i z tymi przeciwnikami i czy istotnie też stosunek zysku do strat był taki sam jak na froncie wschodnim.
  18. 2 points
    Sqr na pewno nie przez kozę lub krecika ale zobacz sobie zęby trące krowy i ich bardzo dużą powierzchnię trącą . Spokojnie szóstak może zostać zmielony strawiony i wydalony druga stroną krowy. Wystarczy jeden nacisk żuchwy krowiej na monecie aby dostosowała się do krzywizn zęba ścierającego i dlatego takie pofalowanie , czasami nawet widać na monecie jak rwany jest rysunek w trakcie takiego nacisku. Ano a teraz dlaczego monety srebrne są czasami z dziurkami. Numizmatycy często przypisują że monety z dziurką to wymysł krajów islamu gdzie monety które miała naszyte na ubraniu w formie bransolet i biżuterii muzułmanki w razie rozwodu czyli jak muzułmanin 3 razy wypowiedział że kobieta ma się wynosić z domu to musiała go opuścić w tym co miała na sobie i dlatego tyle monet nosiły aby nie zostać z niczym , ale ... Polska to nie kraj muzułmański .Więc ten typ tłumaczenia kompletnie w naszym kraju nie ma sensu. W Polsce praktycznie nikt nie nosił monet na łańcuszku czy na szyi , nigdy taka moda nie stała się jakąś modą . Niech będzie że ktoś udziwnił sobie życie przez taka ozdobę ale wtedy taka moneta była by dość dużą rzadkością znajdowaną na polach , ale sam kiedyś latając po polach znajdowałem często takie monety. Przeanalizowałem gdzie zastosowano w gospodarstwach rolnych monety srebrne i rozmawiając z starymi rolnikami którzy wspominali swoich dziadków podali że jedynie końskie uprzęże a głównie rząd koński odświętny zakładany gdy jechało się do kościoła , na śluby i wszelakie święta w XIX wieku często był ozdabiany starymi srebrnymi monetami . Dla chłopa średnio zamożnego to rząd koński był tym czym dla nas jest obecnie zakup super bryki aby się pokazać. Często taki rząd po latach jak powoli się zużywał czasami trafiał do pracy w polu . Oprócz taniego rzędu zdobionego kółkami mosiężnymi które też często są znajdowane na polach jednym z efektowniejszych zdobień były srebrne monety świadczące o bogactwie chłopa i jego rodziny, co potwierdzają starzy rolnicy obecnie 80 latkowie którzy jeszcze pamiętają takie rzędy końskie za czasów swego dzieciństwa. Niestety też potwierdzają że noszenie monet czy naszywanie ich na ubrania praktycznie nie miało miejsca . U chłopa czy chłopki noszono na szyi bardzo często albo nawet stałe to medalik , krzyżyk lub coś religijnego ale nie monetę. Dlatego tez jednym z elementów odnajdowanych na polach są wszechobecne medaliki i krzyżyki gdy zrywały się z rzemyków noszonych na szyi i urywających się w pracach polowych.
  19. 2 points
    Najlepsze dyskusje to tam gdzie się analizuje sytuację a nie pisze farmazony bez analizy na zasadzie " moja mojsza jest najmojsza ", ale dlaczego to się domyś. l powiedzmy tak wóz kontra przeżuwacz jaka jest szansa jednego i drugiego na pogniecenie monety. Zacznijmy od wozów po pierwsze monety są gubione nie na polu jak większość myśli a w ... oborze . Dlaczego w oborze a nie na polu i dlaczego znajdowane są na polach. Analiza jest prosta słynna "Sławojka " to czasy lat 20 XX wieku a przed sławojką gdzie chłop się wypróżniał . Niestety nie na gałęzi czy leciał w pole ale tam gdzie nie za bardzo było widać zrobić ten wstydliwy obrządek czyli w oborze tam gdzie krowy , konie i inne bydło zamieszkiwało a po za tym codziennie podawano w oborze suchą słomę więc ablucję można było w dość "sanitarnych" ja na czasy XVII -XIX wieku warunkach . Niestety często leciano tam w różnych ubraniach jak kogo przypiliło a ściągając lepsze gacie czy sukienkę jak wypadł drobniak z kabzy a wpadł w słomę i gnój to w 24 H moneta z kwasów gnojowych była czarna .Na wiosnę wywożono cały gnój z obory na pola , obornik znikał zjadany przez przyrodę a monetka zostawała . Ale dlaczego czasami monetka była pogryziona , ano dlatego że krowy nie tylko zjadają siano ale czasami przeżuwają słomę na której stoją , tak samo owce, kozy, konie czy świnie i najczęściej monetka miała szansę zostać zgryziona w oborze ale nie na polu. Dlaczego nie na polu .Ano żaden z przeżuwaczy nie żre zieleniny rwąc ją do gołej ziemi z korzeniami " no chyba że jest głodzony" bo ziemia błyskawicznie niszczy uzębienie zębów trących. Po za tym monety niestety nie rosną na roślinkach a zostają w ziemi na pewnych głębokościach. Dwa owszem moneta może być zgnieciona przez koło wozu chłopskiego drewniane z obręczą metalową ale .. gdzie ?? tylko i wyłącznie na drodze gdzie moneta upadnie na utwardzoną kamienistą drogę i może być przez takie koło podgnieciona , ale nie na polu bo rola jest miękka i marne szanse są aby moneta upadła na kamień a potem wóz by po niej przejechał , a nawet jak by tak się stało to koło wciśnie kamień z monetą w glebę która jest miękka więc szanse są minimalne. Wszelakie brony , pługi i w większości konie którymi orano pola nie są w stanie zniszczyć monety przez jej typowe guzikowe zniszczenie . to zrobi niestety przeżuwacz i kilkutonowe naciski zębiną . Pamiętać trzeba że człowiek ma kilku dziesięcio kilowy nacisk zębami a co dopiero przeżuwacz . W dodatku wszelkie szelągi to naprawdę cieniutkie blaszki łatwe do odkształcenia zębami ale zobaczcie sami że już monety końca XIX i XX wieku nawet 1 groszówki czy 1/2 kopiejki to praktycznie monety zbyt grube dla przeżuwaczy aby je tak zniekształcić i tych praktycznie nie znajdujemy tak zgniecionych jak drobne szelągi. Dlatego trzeba przyjąć że zdecydowana większość szelągów zgniecionych to przeżuwacze . Czasy pojazdów silnikowych i ciągników praktycznie zlikwidowały niszczenie monet na polach bo mimo wszystko nacisk ciągnika jest bardzo niski na cm 2 do porównania z kopytem konia orającego pole czy naciskiem załadowanego chłopskiego wozu drabiniastego. A pytanie dla innych dlaczego czasami znajdujemy srebrne monety z jedną lub dwoma dziurkami ?? czekam na odpowiedzi z uzasadnieniem.
  20. 1 point
    Dość ciekawa opinia, między innymi na temat - czy żyjemy już w państwie policyjnym? https://wiadomosci.onet.pl/tylko-w-onecie/demolka-z-elementami-panstwa-policyjnego-analiza/0yqzl2d
  21. 1 point
  22. 1 point
    Podobne etui widziałem srebrne na ołówek. Nawet na carskich znajdywałem takie zrobione z łusek. Ale czy to to? Jak nie otworzysz nie zobaczysz...
  23. 1 point
  24. 1 point
  25. 1 point
    No to teraz uwaga i zapamiętaj - ten różowy powyżej
  26. 1 point
    Lewicowiec ze mnie taki jak z ciebie krynica prawdy. Tylko że przygłup powiedział to nie mnie do ucha, a publicznie.Widzę że cyrku od urzędu prezydenckiego nie odróżniasz, chociaż jakby się tak przypatrzeć ....to można się pomylić.
  27. 1 point
    Wpisany do rejestru 30.03.1935 r., pod numerem 293.
  28. 1 point
    Jakaś dysza od palnika
  29. 1 point
    Odnośnie lotu na holu to na str. 294 w "Ku czci...." jest tylko taka wzmianka:
  30. 1 point
    Koniec świata. 4 lata słuchałem pierdzielenia jaki to reżim mamy: Diduszko prawie zamordowany, Frasyniuk prawie aresztowany ( na szczęście sąd zezwolił na kopanie policji i podawanie fałszywych danych osobowych) a teraz sie tak odmieniło że opozycji to za mało zamordyzmu i Stanu Wojennego się domagają a wredny PiS nic a nic.
  31. 1 point
    Les05 - napij ty się melisy bo chyba już ci odwala pod kopułą
  32. 1 point
    Skoro nie ma nic z Iranu ani także z Afganistanu, to by nieco dziurę zapchać pozostańmy chwilę w klimatach arabskich (jednak). Historyjka jest taka (po angielsku) i tak jak zdjęcie pochodzi stąd: http://www.artiklar.z-bok.se/Arabia-2.html Three Polish-made DWL RWD-13 high-wing cabin monoplanes (c/ns 259, 260 and 261) powered by the 130 hp Gipsy Major engine were sold to the Imam by Andrea Papadopoulos in Athens. One of them was flown to Sanaa in July 1939 by a Polish pilot and was demonstrated to the Imam. As it was registered YEMEN-2 it can be assumed that the others, which arrived at Hodeidah in crates by boat, were YEMEN-1 and YEMEN-3. In the end Imam Yahya did not accept delivery of these aircraft. Probably as a consequence of the outbreak of World War II in September 1939, they could not be returned either to Poland or to Greece. By May 1942 both YEMEN-2 and the two crated aircraft were still at Sanaa and Hodeidah, respectively, and it is unlikely that any of them was flown during the war.
  33. 1 point
    Najpierw płaci potem pyta? A na końcu kombinuje?
  34. 1 point
  35. 1 point
    Chcesz taniej wyrwać cwaniaku?
  36. 1 point
    moniaki super stan. Dałbym 200 pln. ale znając Bjara przebije mnie.
  37. 1 point
    Właściwy człowiek na właściwym miejscu
  38. 1 point
    artykuł z 1939 roku
  39. 1 point
    A to nie będzie denko własnie od naboju sygnalizacyjnego? 35mm http://www.dws-xip.pl/wojna/bron/polska/p5a.html
  40. 1 point
    "Małe sprostowanie- Goliathy nie były użytkowane w 3 PL" Kilkanaście egzemplarzy było przechowywanych / użytkowanych w Kompanii Szkolnej Oddziału Służby Lotnictwa Poznań - Winiary (hala sterowcowa). Co nie wyklucza, że zdjęcie mogło być wykonane na lotnisku w Ławicy. Kiedyś odwiedziłem tam kolegów Pozdrowienia od "Jednoosobowej Grupy Rekonstrukcji Historycznej płk. pil. Remigiusz Gadacz"
  41. 1 point
    Pocisk na dzika- breneka.
  42. 1 point
    Większa moneta = większa powierzchnia = w przypadku przeżuwania ciężar rozkłada się na większą powierzchnię, GRUBSZEGO (niż w przypadku boratynki niewiele grubszej od puszki aluminiowej) metalu. Kolejna kwestia jest taka że nie licząc przypadków -wyjątków-ewenementów dzieje pieniądza możemy podzielić na dwa okresy. Pieniądza kruszcowego i pieniądza z gówna czyli miedzi czy jakiegoś gówno miedzio-niklu jak dziś. Dalej- w przypadku ery pieniądza kruszcowego ludzie bardziej uważali na takie mońce. Innymi słowy- łatwiej o zgubione 1,2,5 gr przed wojną u chłopa srającego w/za stodołą niż zgubioną srebrną monetę u chłopa sprzed kilku wieków wcześniej. Srebrna moneta leżała w bezpiecznym miejscu lub sakwie. Grosze przedwojenne i inne gówno pieniądze (nie kruszcowe) pałętały się po kieszeniach nawet biedoty wśród biedoty i nie było dodatkowo motywacji aby tego 1 grosza pilnować. Stąd mamy dziś dużo nieszanowanych nawet w epoce boratynek, z dodatkową pulą falsów, wytrzaskanych w miliardach sztuk. Stąd też miedziaki łatwiej i powszechniej lądowały w układach trawiennych zaierzaków..niż srebrne doceniane i pilnowane mońce. Nie mówiąc już o złotych których chłop nie miał..więc jak miał zgubić? Za kilka -kilkanaście takich złotych można było kupić wieś, albo kilka wsi. Proste.
  43. 1 point
    J.H. w większości gospodarstw obora była jedna i tylko poprzegradzana gródzami i masz racje koń i krowa stały razem , świnie osobno , owce osobno, a kury na grzędach ale kurnik często też był budowany w tej samej oborze. w sumie cały gnój był w jednym miejscu. Do II wojny wszechobecnym systemem było piaskowe podłoże obory i ścielenie słoma która po zwierzęciem rosła ąz pod powałę . i tak było w ogromnej większości gospodarstw chłopskich, nie piszemy tu o szlachcie czy dworach gdzie już często był obornik dziennie wywalany na kupę gnojową która była wywożona raz w roku na wiosnę . Nie pisz mi tu o pieczarkach bo to druga połowa XX wieku i gnój z kurzej fermy. Piszemy o rolnictwie starego systemu. XV-XIX wiek Gdzie nikt nigdy nie rozdzielał gnoju. Nie piszemy tu o średniowiecznym mieście gdzie najwyżej był rynsztok i dół kloaczny i tam istotnie w miastach nie liczył się z gnojem i dlatego tyle wybuchało epidemii w miastach ale .... nie na wsiach. Dziwne nie ?? Niestety mylisz się często ludzie myślą że ludzki gnój był jakiś be.. i nie trafiał na pola . Niestety chłop z tym nie miał problemu . Dlaczego trójpolówka ???, ano dlatego że często chłop nie miał tyle obornika aby użyźnić wszystkie pola . Więc było by głupotą obrazić się na obornik ludzki bo czym się on różni od świńskiego ???, Obornik to obornik i nie słyszałem aby ktoś na wsiach je rozróżniał , ba mało tego trzeba było wszystkie oborniki razem wymieszać bo niektóre są bardziej fosforowe inne bardziej kwasowe a inne bardziej zasadowe , aby nie spalić systemu korzeniowego roślin wszystkie na wsiach się razem mieszało. Nikt nigdy nie wywoził kurzego czy kaczego guana na pole bo spalił by ziemie czy nawet wyjałowił by ja na kilka lat. Dlatego trzeba było je wymieszać. Obecnie jest problemem u rolników którzy mogą dostać za free guano z pod kurzej fermy ale nie ma z czym tego mieszać i jest za kwaśny więc jego nie odbierają . pogłowie rogacizny obecnie jest na niskim poziomie. Dlatego owszem w tamtych czasach oddzielało się zwierzęta ale dla ich bezpieczeństwa i wygody gospodarza przy pracach z nimi, niskie od wysokich , leżące od stojących , latające od wszystkożernych. Taka świnia jak do niej wpadnie kura to zostanie w kilka minut zeżarta. a nie dlatego że gnój dzielono. Trudno doić krowę jak pod nogami leży świnia a baran wali rogami po łbie zaś na głowę sra kura.
  44. 1 point
    J.H w dziwnej wiosce mieszkałeś gdzie każde zwierzę miało swoja oborę , kury osobno , krowy osobno, owce osobno , konie osobno, kozy osobno a chłop żonglował gnojem które gdzie zawiezie. i stwierdzał które dobry gnój a który do wywalenia ,a sam latał za stodołę z wypiętą dupą. No jak w takiej wiosce mieszkałeś z takimi udziwnieniami to nie dziwię się że masz takie niskie mniemanie o chłopstwie. Sam miałbym o takich ludziach bardzo niskie mniemanie bo widać byli odporni na wiedzę, zresztą o czym tu pisać jak grabiami i haczkami uprawiali pola i nie znali pługa . Przypominają mi pewien film polski gdzie chłopi samosąd zrobili na innym chłopie co kosą ścinał zborze a nie sierpem. Ciemnota zawsze jest silniejsza od rozumu i...nadal tak jest.
  45. 1 point
    Landszaft... Nie wymagaj za dużo:) Temat z dziurką i pogryzionych wypłynął wraz z masowym użyciem wykrywaczy. Kasowanie falsów - o tym gdzieś czytałem nie przypomnę sobie gdzie. W przypadku falsów pewnie z obawy kary ludzie pozbywali się ich. Jedni przez zgięcie, inni toporkiem;) a możliwe, że jeszcze inni robiąc dziurkę i używając jako ozdoby końskie. Jest to wysoce prawdopodobne ale nadal tylko w sferze domysłów. Zapewne byli też tacy którzy puszczali dalej w obieg:) Posrebrzanych groszy z dziurką Zygmunta widziałem z 6 szt. Pytanie do sqr... Te sieczkobrzęki o których opowiadasz to na kołach z żelaznymi obręczami byli? Czy kolega sqr widział monetkę przed przejazdem pojazdów i po przejeździe? Na dużych oponach gumowych i miękkim podłożu nigdy kolega nie uzyska takiego efekty. H.J.... Czasami nawet orali dziećmi i żonami ... Może ktoś w ciżemkach lub butach z łyka nadepnął i pokrzywił srebrniaka;) Nawet bosą stopą;)
  46. 1 point
    J.H. Taaak ręcznie !!! grabiami !!!! lub wszelkimi rodzaju haczkami . Nie tego się czytać nie da ! dam moje 10 hektarów i grabie lub haczkę a nawet motykę i skop mi je na 20 cm i przykop obornik . Bosche !!! rolniku z netu. Do podstawówki wrócić i czytać podręczniki zalecam ! od sochy zacznij , potem poczytaj o radle itd i kiedy je w rolnictwie zaczęto stosować a potem poczytaj co to roślinność okopowa i jakie narzędzia sie do nich stosuje. Następnie rolniku z Pcimia poczytaj od kiedy zaczęto stosować uprawy okopowe i w jakich ilościach. Kiedy w rolnictwie wszedł powszechnie do upraw na naszych ziemiach ziemniak !!! . i inne okopowe i jaki był ich udział procentowy w uprawach rolnych. Nie porównuj tego z obecnymi czasami. Za chwilę się dowiem że w XII wieku były supermarkety . Poczytaj ile chłopów w XV do XVII wieku miało KONIA a ile orało trzodą . Czytam i się nie dziwię że wiedza naszego narodu z roku na rok się uwstecznia bo coś takiego jak książka jest coraz bardziej " nie trendy" , brak analiz i dlatego jak się zbliżają jakieś wybory są takie jakie są i dlaczego kilku analityków politycznych może tak naród podzielić. Tyr jak możesz daj mi jakieś namiary na pozycje książkowe odnośnie kto jak i kiedy uznawał że dziurka w monecie ją unieważnia w obiegu w czasach XV-do XVIII wieku. Chętnie poczytam i piszę to bez jakiegokolwiek sarkazmu. Jeśli masz jakąś literaturę tematu to chętnie pogłębię swą wiedzę aby potem nie być gołosłownym
  47. 1 point
    Ja natomiast zazdroszczę wysokiego mniemania o własnej wiedzy...Spróbuj przejechać po monecie na typowym polnym kamieniu i zobaczysz czy zrobią się małe wgięcia w dwie strony monety. Jedyne co mogło by zrobić podobne ślady to tłuczeń o rozmiarach ok 4 mm przy założeniu, że moneta znajdowała by się w warstwie tłucznia. Ale chyba wiesz, że nikt w owych czasach takich dróg nie robił? Jeśli moneta opadła na trawę była duża szansa, że zostanie skubnięta razem z nią i przeżuta przez jakiegoś roślinożercę. Jeszcze raz powtarzam, że takie egzemplarze wychodzą na ziemiach gdzie zupełnie nie ma kamieni- pastwiskach od dawien dawna.
  48. 1 point
    Ano, Sikorski. I wszystko jasne. A jeśli nawet fartem znajdzie (vide depozyt z Woli Gułowskiej), to i tak znalezisko przepadnie.
  49. 1 point
    Nie daj się naciągnąć ,chcą za bezcen wyrwać,pisz do domu aukcyjnego REMPEX lub DESA,albo do MUZEUM NARODOWEGO będą się zabijać ,każdy by chciał taki okaz do swej kolekcji,ktoś doktora na nim zrobi,w końcu po pradziadku.Jak chcesz zachować tą pamiątkę to kup sobie lepiej porządny sejf i alarm załóż.
  50. 1 point
This leaderboard is set to Warsaw/GMT+02:00


  • Newsletter

    Want to keep up to date with all our latest news and information?
    Sign Up
×
×
  • Create New...

Important Information