Jump to content

Leaderboard

Popular Content

Showing content with the highest reputation on 05/09/21 in all areas

  1. Dzięki za link, faktycznie znam ten silnik tylko nie skojarzyłem z tej perspektywy no i nie wiedziałem że ma polski gaźnik. Tak, to tłok i korbowód nr 3, niestety bez stopy. Za to w denku korbowodu znalazłem dwie bryłki metalu, które po wyczyszczeniu okazały się nakrętkami stopy korbowodu. Przy rozbiórce mojego silnika wychodzą różne ciekawostki, dwie załączam. Pierwsza to numer 892, cudem zachowany na dolnym półkarterze. Oczywiście połówki karteru były numerowane po to, żeby nie pomylić ich przy składaniu (dla niezorientowanych - otwory korpusu dzielonego w osi są obrabiane w złożeniu, przy finalnym montażu połówki muszą być złożone w komplecie, nie są zamienne). Zastanawiam się tylko czy numer 892 może mieć jakiekolwiek odniesienie do numeru seryjnego. Drugie to przedwojenny smar, który pokazał się po zdjęciu podpory wieszaka silnika. Niesamowity widok, kiedy mamy do czynienia z obiektem, który przeleżał 81 lat w wodzie, błocie a na końcu w ziemi. Oczywiście nie usuwałem, podpora wróci na swoje miejsce, a smar pozostanie wewnątrz.
    2 points
  2. Nie jest piecowa, to może być jakaś maszyna rolnicza, obudowa czegoś etc.
    1 point
  3. to nie blacha a połamany odlew żeliwny , Prawdopodobnie z pieca
    1 point
  4. Temat wyjątkowo ciężki, a obrazuję to dwoma orłami z mojej kolekcji amerykańskich oficerskich orłów czapkowych z II wojny światowej. Specjalnie dobrałem dwie skrajności opisane poniżej. Temat jest gigantyczny i do końca niezbadany i nigdy nie będzie zbadany, ponieważ nie ma takiej możliwości. Trzeba by napisać drobiazgową historię m.in. amerykańskich wojskowych sklepów Post Exchange z II wojny, a tego nikt nie zrobi, bo za mało jest do tego źródeł, poza tym musiałoby to robić jednocześnie co najmniej kilkudziesięciu badaczy na dwóch kontynentach. Żadna kwerenda tutaj nic nie da, a ponadto kostucha zrobiła swoje i nikt już dziś nie odpowie, kto projektował bardzo wiele wzorów tych orłów w małych manufakturach amerykańskich i brytyjskich i dlaczego tak wiele orłów nie trzymało standardów heraldycznych. Wiadomo wprawdzie, ile i jakich firm produkowało oficerskie orły na czapki US Army do 7 grudnia 1941 r., ale po tej dacie ruszył istny żywioł, bo dotychczasowi producenci orłów nie wyrabiali się z produkcją i większość orłów po Pearl Harbor to orły firm „no name”. Po niektórych z tych orłów widać, z jakiego wzoru głównych oficjalnych producentów były kopiowane, ale po większości tych orłów firm „no name” tego nie widać – były projektowane samodzielnie przez jakichś lokalnych grawerów/medalierów, a przy tym niecechowane nazwą producenta. Mimo że istnieją publikacje poświęcone amerykańskim czapkom wojskowym z II wojny i orłom do nich z tego samego okresu to jeszcze nikomu nie udało się policzyć wszystkich designów tych orłow, ani też odkryć faktu, ile firm te orły produkowało, ile je kopiowało po renomowanych producentach, ile je projektowało samodzielnie itd. Nie ma takiej siły, żeby nawet po zapoznaniu się z wszystkimi publikacjami o amerykańskich czapkach i oficerskich orłach do nich z II wojny stać się doświadczonym kolekcjonerem takich orłów. Są to publikacje mniej lub bardziej ciekawe, ale – przynajmniej jak dla mnie – za mało dokładne, za mało poruszające różnice między tymi orłami. A dopiero wtedy widać, ile designów tych orłów było, ile było wielkości tych orłów, z ilu materiałów były robione i według ilu technologii. Jedyne choć trochę dokładniejsze opracowanie o drugowojennych orłach US Army mogłoby powstać tylko wtedy, gdyby spotkała się setka bardzo doświadczonych kolekcjonerów czapek i orłów wspomnianej formacji i gdyby wymienili się swoją wiedzą. Ale takie przedsięwzięcia się nie zdarzają. Oficerskie orły US Army z końca lat 30. i z II w.ś. dzielimy, jak poniżej. ● Pod względem konstrukcji i technologii orły dzielimy na: • odlewane • tłoczone z blachy, bez wzmocnień • tłoczone z blachy, z wlutowanymi wzmocnieniami ● Pod względem materiału orły dzielimy na: • ze stopów miedzi (mosiądz, tombak, rzadziej brąz), z wyłączeniem nowego srebra • ze stali mosiądzowanej ● Pod względem wielkości orły dzielimy na: • przepisowe o wysokości 2 3/8” • małe (nieprzepisowe) o wysokości mniejszej niż 2 3/8” (na planszy poniżej) • średnie z zakresu wysokości 2 4/8 ÷ 2 3/4” • duże (tzw. jumbo cap device) z zakresu wysokości 2 13/16 ÷ 3” (na planszy poniżej) ● Pod względem wykończenia orły dzielimy na: • błyszczące w całości • lekko trawione dla zmatowienia i z wybranymi elementami polerowanymi (tzw. orły glit) ● Pod względem designu tzw. chmury (element nad głową orła) dzielimy orły na: • z chmurą eliptyczną (głównie orły z międzywojnia) • z chmurą okrągłą • z chmurą zespoloną z głową orła • z chmurą oddzieloną od głowy ● Pod względem designu gałązki oliwnej orły dzielimy na: • z 13 listkami (heraldycznie prawidłowo) • z 14 listkami (nieprawidłowo) • z 12 listkami (nieprawidłowo) ● Pod względem designu oliwek w gałązce oliwnej orły dzielimy na: • z 13 oliwkami (heraldycznie prawidłowo) • z 12 oliwkami (nieprawidłowo) • z 11 oliwkami (nieprawidłowo) • z 9 oliwkami (nieprawidłowo) • z 6 oliwkami (nieprawidłowo) ● Pod względem designu skrzydeł orły dzielimy na: • ze skrzydłami klasycznymi, szeroko rozłożonymi (orły z międzywojnia i z pierwszej połowy wojny) • ze skrzydłami w tzw. stylu „V for Victory”, czyli ostro ułożonymi w kształcie litery „V” (orły z drugiej połowy wojny) ● Pod względem profilowania orłów dzielimy je na: • orły płaskie • orły z wyginanymi skrzydłami, ogonem, chmurą, gałązką oliwną i strzałami ● Pod względem mocowania do czapki orły dzielimy na: • orły na śrubę z nakrętką i dwoma szpilkami • orły na śrubę z nakrętką i jedną szpilką • orły z zapięciem agrafkowym (do czapek bez nitu oczkowego pod śrubę) Ile było designów orłów oficerskich US Army podczas II wojny – nikt nie policzył i nie policzy. Skok wymiarowy tych orłów był co 1/16 cala (1,6 mm) i samo to powoduje, że różnych orłów różnej wielkości było bardzo wiele. Designy tarczy herbowej, tzw. chmury, wstęgi z narodowym mottem „E pluribus unum”, strzał i gałązek oliwnych są nie do policzenia. Tak samo nie do policzenia są designy głów, skrzydeł i ogonów orła. Nikt także nie odkrył, dlaczego było zachwianie heraldyki tych orłów nawet u najbardziej renomowanych dostawców różnych insygniów US Army. Orzeł powinien mieć 13 gwiazd w chmurze, 13 strzał, gałązkę oliwną z 13 liśćmi i 13 oliwek w tej gałązce. Jedyne, z czym producenci orłów zawsze sobie radzili to 13 gwiazdek i 13 strzał. Reszta… jak komu wyszło. Taka np. zacna firma N.S. Meyer, Inc. potrafiła robić orły ze wszystkim, co trzeba w liczbie 13, ale już np. równie zacna firma GEMSCO robiła orły z 9 oliwkami zamiast 13. Mimo to wojsko brało takie orły. Poniżej na przykładzie moich orłów oficerskich można zobaczyć, jak w US Army, a głównie w USAAF orły czapkowe „puchły” od chwili przystąpienia Stanów Zjednoczonych do II w.ś. aż do jej finału. ● Orzeł z lewej: • wysokość 2 3/16” • szerokość (rozpiętość skrzydeł) 2 1/16” • producent nieznany Orzeł nieprzepisowy (za mały). Pochodzi z czapki przedwojennego kapitana US Army o znanych mi personaliach i jego jednostce wojskowej. Orzeł niecechowany nazwą producenta. Orzeł ciężki, z pełnego materiału wykonany w technologii zwanej „glit”. Oznacza to, że po odlaniu orzeł był lekko podtrawiany, żeby go zmatowić, następnie wybrane fragmenty orła były polerowane dla wizualnego podkreślenia tych elementów. Orzeł z błędem heraldycznym – ma tylko 6 oliwek. ● Orzeł z prawej: • wysokość 3” • szerokość (rozpiętość skrzydeł) 2 10/16” • producent N.S. Meyer, Inc. Orzeł nieprzepisowy (za duży). Tłoczony z blachy i ze wzmocnioną chmurą poprzez dolutowanie tam elementu z cechowaniem nazwą producenta. Orzeł całkowicie poprawny heraldycznie – wszystkiego, co ma być trzynaście faktycznie jest w tym orle 13.
    1 point
This leaderboard is set to Warsaw/GMT+02:00
  • Newsletter

    Want to keep up to date with all our latest news and information?
    Sign Up
×
×
  • Create New...

Important Information